Aglomeracja K U L T U R A

Zrobił zakupy na cudzą kartę. Grozi mu 10 lat więzienia

Ferie 2026. Policja skontroluje autokary w zajezdniach autobusowych MPK Poznań  Foto: materiały prasowe / MPK Poznań

Wydawało mu się, że to „szczęśliwy traf”, a okazało się biletem przed oblicze sądu. 34-letni mieszkaniec Śremu znalazł zgubioną kartę płatniczą i zamiast ją oddać, postanowił sprawdzić limit cudzej uczciwości.

Wszystko zaczęło się od pechowych zakupów jednego z mieszkańców Śremu, który w roztargnieniu zgubił kartę płatniczą. Znalazł ją 34-latek. Zamiast zanieść zgubę na policję lub do banku, mężczyzna uznał, że to jego „dzień darmowych zakupów”.

Mężczyzna zdążył odwiedzić kilka sklepów na terenie miasta, wykonując łącznie 8 transakcji zbliżeniowych. Nie cieszył się jednak długo zdobyczą. Dzięki sprawnej pracy śremskich funkcjonariuszy i zabezpieczonemu monitoringowi, sprawca został szybko zidentyfikowany i zatrzymany. Policjanci nie mieli wątpliwości – 34-latek usłyszał już zarzuty. Teraz o jego losie zadecyduje sąd.

Wiele osób wciąż nie zdaje sobie sprawy, że korzystanie z cudzej karty to w polskim prawie znacznie poważniejszy czyn niż zwykłe przywłaszczenie portfela.

Kradzież z włamaniem (Art. 279 KK): Zgodnie z linią orzeczniczą, zbliżenie cudzej karty do terminala traktowane jest jako przełamanie bariery elektronicznej chroniącej dostęp do pieniędzy. To dokładnie ten sam paragraf, z którego odpowiadają osoby włamujące się do domów czy samochodów.

Przywłaszczenie (Art. 284 KK): Dotyczy samego faktu zatrzymania znalezionej karty zamiast jej zwrotu.

Co zrobić, gdy znajdziesz kartę? Policja przypomina: znalezienie karty płatniczej to test uczciwości. Najbezpieczniejszym i jedynym legalnym rozwiązaniem jest:

Przekazanie karty do najbliższej jednostki Policji.

Oddanie jej do banku, który wydał kartę (informacja znajduje się na rewersie).

Jeśli znajdziemy ją w sklepie – przekazanie obsłudze (choć i tak warto powiadomić bank).

Nowoczesna technologia i wszechobecny monitoring sprawiają, że sprawcy takich „okazji” rzadko pozostają nieuchwytni. Śremski 34-latek jest tego najlepszym, choć bolesnym dla niego przykładem.

Użyte w artykule zdjęcia: materiały prasowe / MPK Poznań

Dodaj komentarz

kliknij by dodać komentarz