K U L T U R A POZnań

Leśne ścieżki relaksu

Krzyzowniki [UMP] (3)  Foto: UMP

Na Osiedla Krzyżowniki‑Smochowice tworzona jest nowa przestrzeń rekreacyjna. „Ścieżki relaksu” — trzy leśne trasy oznaczone drewnianymi tabliczkami, ławeczki, kosze i czytelny start na skrzyżowaniu ulic Polanowskiej i Elbląskiej — to efekt działań, które zaczęły się od obywatelskiego pomysłu i zostały zrealizowane w ramach Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego „Zielone Fyrtle 2025”. To miejsce jest dla biegaczy i spacerowiczów, ale też dla rodzin, seniorów i każdego, kto szuka zielonej chwili wyciszenia!

Trasy zaprojektowano z myślą o różnych potrzebach: krótsza pętla ma 1,7 km, średnia 3,5 km, najdłuższa 5,3 km. Wszystkie zaczynają się i kończą w tym samym punkcie, co ułatwia korzystanie z nich na co dzień — można biec, maszerować, robić krótkie interwały czy po prostu spacerować z psem.

Dla tych, którzy chcą przetestować leśne ścieżki w formule wydarzenia, organizatorzy przygotowali „Bieg Relaksu” zaplanowany na 12 kwietnia o godzinie 15:00. Do wyboru dwie trasy — 5 i 10 km — tak żeby zarówno amatorzy szybszego tempa, jak i osoby preferujące spokojniejsze tempo znalazły coś dla siebie. Limit uczestników przewidziano na 200 osób; organizatorami są Rada Osiedla Krzyżowniki‑Smochowice oraz Zespół Szkolno‑Przedszkolny nr 14. Zapisy i szczegóły dostępne są na stronie wydarzenia na Facebooku.

To, co odróżnia tę inwestycję od typowych zadań infrastrukturalnych, to jej geneza. Pomysł wyznaczenia ścieżek wyszedł od mieszkańców. „Kiedy w 2016 roku wprowadziłam się na osiedle, środek tych terenów był ogrodzony. Mój pierwszy bieg wydłużył się o kilka kilometrów, zanim znalazłam drogę powrotną. Oznaczone co pół kilometra ścieżki stały się moim marzeniem” — wspomina radna osiedla Katarzyna Czarnowska. Jako inicjatorka projektu złożyła pomysł do PBO i dzięki głosom poznaniaków on zwyciężył. Prace nad „Ścieżkami relaksu” zakończyły się pod koniec 2025 roku, nad całością czuwał Zakład Lasów Poznańskich — obecny gospodarz tego obszaru.

Prace porządkowe i nasadzenia były też konieczne z powodu wcześniejszej degradacji terenu. Dopiero systemowe działanie i wsparcie mieszkańców pozwoliły przemienić ten obszar w wartość publiczną.

 

Użyte w artykule zdjęcia: UMP

Dodaj komentarz

kliknij by dodać komentarz