Aglomeracja

Media bez wyboru

Screenshot from 2021-02-10 06-22-06  Foto:

Dziś wiele stron internetowych mediów, programów telewizyjnych pozbawionych jest treści. Zawierających jedynie czarną planszę i List Otwarty do władz RP, a także kilka słów wyjaśnienia od redakcji dlaczego zdecydowały się na taką formę protestu.

Tu powinien być Twój ulubiony serwis internetowy. Dzisiaj jednak nie przeczytasz tu żadnych treści. Przekonaj się, jak będzie wyglądać świat bez niezależnych mediów. Ruszyła akcja Media bez wyboru. Przeczytaj nasz list otwarty do władz Rzeczpospolitej Polski. Dla nas najważniejsze jest, abyś TY miał wybór. Dziękujemy użytkownikom i partnerom handlowym za zrozumienie i wsparcie

Tak zaczyna się dziś wiele serwisów ogólnopolskich.

Jak pisze Łukasz Warzecha ze Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich:

Projekt podatku reklamowego jest dla mediów, będących i tak w kiepskiej sytuacji, po prostu morderczy. Trudno go też widzieć w kategoriach niepolitycznych – wystarczy zastanowić się, kto na nim ucierpi.

Wyjątkową złośliwością lub bezmyślnością może się wydawać obciążanie mediów dodatkową daniną w roku, gdy będą starały się odbudować jako taką kondycję po okresie, gdy niemal we wszystkich redakcjach nastąpiły obniżki wynagrodzeń, a wartość rynku reklamy spadła (w ciągu trzech kwartałów ubiegłego roku) o prawie 12 proc. To jednak nie złośliwość czy bezmyślność, ale realizacja planu, mającego na celu osłabienie tych mediów, które nie są zasilane przez państwo. Czyli krytycznych wobec władzy.

W najgorszej sytuacji znajdzie się prasa drukowana, bo to ona jest w najsłabszej sytuacji w ogóle. Tam granicę, od której będzie obowiązywało opodatkowanie, ustawiono pozornie wysoko, bo na poziomie 15 mln zł. W telewizji wystarczy ledwo milion, ale to z kolei może oznaczać dramat małych, lokalnych czy regionalnych prywatnych stacji. Ważne jest bowiem, że podatek liczy się od przychodu, a nie od dochodu. Stacje telewizyjne, nawet niewielkie, mają spore koszty stałe, tymczasem będą musiały płacić aż 7,5 proc. od przychodu do 50 mln, a potem aż 10 proc. W prasie te stawki będą niższe: 2 proc. do 30 mln i 6 proc. od sumy powyżej. Tyle że dojście do granicy 15 mln przychodu z reklam nie jest specjalnie trudne – osiągną ją właściwie wszystkie wydawnictwa, posiadające ogólnopolskie tytuły prasowe, ukazujące się codziennie lub tygodniowo.

Odebranie mediom nawet niewielkiej części przychodów w czasie wciąż jeszcze trwającej epidemii (gdyby podatek miał wejść od lipca) jest najzwyczajniej skandalem. Byłoby zresztą skandalem nawet w innym czasie, ale w tym faktycznie trudno widzieć to inaczej niż jako działanie z jasnym politycznym celem: osłabić niezależne, krytyczne wobec rządu media. Jeśli bowiem słyszymy, że podatek będą musiały zapłacić również rządowa telewizja czy radio, to pamiętajmy, że będzie to zwykłe przekładanie pieniędzy z kieszeni do kieszeni. Wszak te media są zasilane dwumiliardową subwencją co roku.

W przypadku mediów prywatnych przychylnych władzy można zaś spokojnie zakładać, że nie zostaną skrzywdzone: ich straty będą wyrównywane przez odpowiedni dopływ reklam spółek skarbu państwa, tak aby nie zbiedniały. Dlatego niestety nie ma co liczyć na wspólny front oporu wobec pomysłu rządu.

Jakie będą konsekwencje, gdyby pomysł został zrealizowany? Po pierwsze – od lat już wszystkie właściwie osoby zajmujące się mediami wskazują, że spadek ich jakości wiąże się z niższymi wpływami. Mówiąc najkrócej: mniej osób robi więcej za mniejsze pieniądze. Narzekanie na spadek jakości dziennikarstwa jest powszechnym, acz słusznym oraz zasadnym rytuałem, i zawsze w tle pojawiają się pieniądze. Nacisk na szybkość zamiast na jakość, przeciążenie dziennikarzy, kopiowanie wiadomości z obcych źródeł bez ich weryfikacji, posiłkowanie się cudzymi wpisami w mediach społecznościowych, bo to tańsze niż samodzielne wyszukiwanie informacji, oraz wiele innych praktyk ma swoje źródło w tym, że media drastycznie zbiedniały w ciągu ostatniej półtorej dekady. Teraz ten proces pauperyzacji, a co za tym idzie – pogarszania się jakości chce przyspieszyć państwo polskie.

Poniżej przedstawiamy treść listu.

List otwarty

do władz Rzeczypospolitej Polskiej i liderów ugrupowań politycznych

Zwracamy się w sprawie zapowiadanego nowego, dodatkowego obciążenia mediów działających na polskim rynku, myląco nazywanego „składką”, wprowadzaną pod pretekstem Covid-19.
Jest to po prostu haracz, uderzający w polskiego widza, słuchacza, czytelnika i internautę, a także polskie produkcje, kulturę, sport oraz media.

Wprowadzenie go będzie oznaczać:

  1. – osłabienie a nawet likwidację części mediów działających w Polsce, co znacznie ograniczy społeczeństwu możliwość wyboru interesujących go treści,
  2. – ograniczenie możliwości finansowania jakościowych i lokalnych treści. Ich produkcja daje obecnie utrzymanie setkom tysięcy pracowników i ich rodzinom oraz zapewnia większości Polaków dostęp do informacji, rozrywki oraz wydarzeń sportowych w znaczącej mierze bezpłatnie,
  3. – pogłębienie nierównego traktowania podmiotów działających na polskim rynku medialnym, w sytuacji, gdy media państwowe otrzymują co roku z kieszeni każdego Polaka 2 mld złotych, media prywatne obciąża się dodatkowym haraczem w wysokości 1 mld zł,
  4. – faktyczne faworyzowanie firm, które nie inwestują w tworzenie polskich, lokalnych treści kosztem podmiotów, które w Polsce inwestują najwięcej. Według szacunków, firmy określane przez rząd jako „globalni cyfrowi giganci” zapłacą z tytułu wspomnianego haraczu zaledwie ok. 50 – 100 mln zł w porównaniu do 800 mln zł, jakie zapłacą pozostałe aktywne lokalne media.

Skandaliczne jest również niesymetryczne i selektywne obciążanie poszczególnych firm. Dodatkowo niedopuszczalna w państwie prawa jest próba zmiany warunków koncesyjnych w okresie ich obowiązywania.

Jako media działające od wielu lat w Polsce nie uchylamy się od ciążących na nas obowiązków i społecznej odpowiedzialności. Co roku płacimy do budżetu Państwa rosnącą liczbę podatków, danin i opłat (CIT, VAT, opłaty emisyjne, organizacje zarządzające prawami autorskimi, koncesje, częstotliwości, decyzje rezerwacyjne, opłata VOD itd.). Własną działalnością charytatywną wspieramy też najsłabsze grupy naszego społeczeństwa. Wspieramy Polaków, jak i rząd w walce z epidemią, zarówno informacyjnie, jak i przeznaczając na ten cel zasoby warte setki milionów złotych.

Zdecydowanie sprzeciwiamy się więc używaniu epidemii, jako pretekstu do wprowadzenia kolejnego, nowego, wyjątkowo dotkliwego obciążenia mediów. Obciążenia trwałego, które przetrwa epidemię Covid-19.

Sygnatariusze listu:

  • Agencja Wydawnicza AGARD Ryszard Pajura
  • Agora S.A.
  • AMS S.A.
  • Bonnier Business
  • Burda Media Polska
  • CANAL+
  • Dziennik Trybuna
  • Dziennik Wschodni
  • Edipresse Polska
  • Eleven Sports Network sp. z o.o.
  • Gazeta Radomszczańska
  • Green Content sp. z o.o.
  • Gremi Media S.A.
  • Grupa Eurozet
  • Grupa Interia.pl sp. z o.o.
  • Grupa Radiowa Agory sp. z o.o.
  • Grupa RMF
  • Grupa Wirtualna Polska
  • Grupa ZPR
  • Helios S.A.
  • Infor Biznes
  • Kino Polska TV S.A.
  • Lemon Records sp. z o.o.
  • Marshal Academy
  • Music TV sp. z o.o.
  • Muzo.fm sp. z o.o.
  • naTemat.pl
  • Polityka
  • Polska Press Grupa
  • Ringer Axel Springer Polska
  • STAVKA sp. z o.o.
  • Superstacja sp. z o.o.
  • Telewizja Polsat sp. z o.o.
  • TIME S.A.
  • TV Spektrum sp. z o.o.
  • TVN S.A.
  • Tygodnik Powiatu Wołowskiego Kurier Gmin
  • Tygodnik Powszechny
  • Wydawnictwo Bauer
  • Wydawnictwo Dominika Księskiego Wulkan
  • Wydawnictwo Magraf
  • Wydawnictwo Nowiny
  • Zakopiańskie Towarzystwo Gospodarcze – Tygodnik Podhalański
Użyte w artykule zdjęcia:

4 komentarzy

kliknij by dodać komentarz

  • Jak widać media narodów obcych w Polsce. Nikt nie pyta widzów, czytelników, czy chcą być non-stop bombardowani różnego rodzaju reklamami, spamem, itp, ale ciężką kasę za to ciągną i wyprowadzają za granicę do swoich źródeł.
    Popieram rząd w nałożeniu POdatków od tego nachalnego wpychania widzom, słuchaczom, czytelnikom chłamu.

  • Odebrano ma już wolny TK, część sadów, kobietom prawa do decydowania o własnym życiu, teraz chcą odebrać media, co będzie następne – chyba paszporty ?
    Panie idioto antyszKODnik powrót do PRL widać Panu odpowiada. Jakim trzeba być idiotą, żeby nie widzieć, ze to są polskie media, w których pracują i słuchają Polacy. Chłamem sam pan jesteś, skoro popierasz ta pisowską bandę

  • A czemu nie wspomnicie o 2mld zł. dla tvp jako wspomaganie własnej propagandy a daniny jakie skarb państwa płaci szkołom medialnym w Toruniu i jeśli to wszystko się weźmie pod uwagę to nie ma co się dziwić że w kasie zabrakło pieniędzy do załatania dziury budżetowej.