Poznań stawia kolejny krok w stronę wygodniejszej i bardziej cyfrowej komunikacji miejskiej. Zarząd Transportu Miejskiego podpisał umowę na modernizację systemu PEKA, który od lat obsługuje codzienne podróże pasażerów. Dzięki tej inwestycji system ma stać się bardziej intuicyjny, nowocześniejszy i otwarty na nowe formy płatności. Co więcej, rozwiązania, które pojawią się po modernizacji, mają ułatwić życie nie tylko stałym pasażerom, lecz także turystom i osobom, które z miejskiego transportu korzystają okazjonalnie.
Prace wykona firma wybrana w przetargu. Efekty modernizacji mają być widoczne w 2028 roku. Projekt otrzymał 70-procentowe dofinansowanie z Unii Europejskiej, dlatego miasto może sięgnąć po ambitniejsze rozwiązania, które jeszcze mocniej zbliżą PEKĘ do standardów znanych z dużych europejskich metropolii.
Co się zmieni dla pasażerów?
Najważniejsza wiadomość brzmi: PEKA nie zniknie, ale zyska nowe możliwości. Nadal będzie można korzystać z dotychczasowych kart, jednak system otworzy się także na płatności zbliżeniowe. W praktyce oznacza to, że pasażer zapłaci za przejazd kartą bankową, smartfonem albo smartwatchem, bez potrzeby wyrabiania osobnej karty PEKA.
To duża zmiana, ponieważ właśnie prostota stała się jednym z najczęściej oczekiwanych udogodnień. Ponadto nowy system ma działać bardziej elastycznie i lepiej odpowiadać na sposób podróżowania współczesnych pasażerów. Z kolei osoby odwiedzające Poznań tylko na chwilę nie będą musiały uczyć się całej procedury związanej z kartą PEKA.
Taryfa przystankowa bez karty PEKA
Modernizacja wprowadzi możliwość korzystania z taryfy przystankowej bez konieczności posiadania fizycznej karty PEKA. Dziś trzeba ją przyłożyć do czytnika przy wejściu do pojazdu i przy wyjściu. Po zmianach wystarczy płatność zbliżeniowa kartą lub urządzeniem mobilnym.
Jak to będzie działać?
System ma naliczać opłatę za liczbę przejechanych przystanków, a nie za sam czas podróży. To rozwiązanie od dawna uchodzi za korzystne, ponieważ w wielu przypadkach wychodzi taniej niż klasyczne bilety czasowe. W efekcie pasażer płaci dokładnie za swój przejazd, a nie za cały czas ważności biletu, którego nie zawsze wykorzysta w pełni.
Ważne będzie jednak jedno: w trakcie jednej doby trzeba płacić tym samym środkiem płatniczym. Dzięki temu system rozpozna podróże jako jedną całość i naliczy odpowiednie bonusy.
Bonusy dla częstych pasażerów
Nowe zasady zachowają to, co w taryfie przystankowej najpraktyczniejsze, a więc korzystne rozliczanie przejazdów. Jeśli między kolejnymi odbiciami minie nie więcej niż 20 minut, system uzna podróż za kontynuację. Dopuszczalne będą maksymalnie trzy przesiadki.
Ponadto pojawi się dzienny limit opłat. Gdy pasażer wyda w taryfie przystankowej 18 zł, czyli równowartość normalnego biletu czasowego 24-godzinnego na strefę A, dalsze opłaty przestaną być naliczane. W przypadku ulgi limit wyniesie 9 zł.
To oznacza większą przewidywalność i spokojniejszą podróż. Nie trzeba będzie już zastanawiać się, czy lepiej kupić bilet czasowy, czy rozliczać się za przystanki. W wielu sytuacjach system sam wskaże najlepsze rozwiązanie.
Blisko 5 tysięcy nowych kasowników
Modernizacja obejmie także wymianę urządzeń w pojazdach. W autobusach i tramwajach pojawi się blisko 5 tysięcy nowych kasowników. Będą one wyposażone nie tylko w obsługę płatności zbliżeniowych, lecz także w czytniki kodów QR, co w przyszłości pozwoli wdrażać kolejne rozwiązania biletowe.
To ważne, ponieważ dotychczasowe urządzenia mają już ponad 12 lat i nie obsłużyłyby nowych funkcji. Dlatego wymiana kasowników stanowi nie tylko dodatek do całego projektu, ale wręcz jego techniczny fundament.
PEKA ma być prostsza i bardziej dostępna
Zmiany mają przede wszystkim ułatwić korzystanie z transportu publicznego osobom, które nie podróżują codziennie. Dotyczy to zwłaszcza:
- turystów,
- osób przyjeżdżających do Poznania służbowo,
- pasażerów okazjonalnych,
- mieszkańców, którzy wolą płacić kartą niż korzystać z osobnego nośnika.
Jednocześnie dotychczasowi użytkownicy PEKI nie muszą się niczego obawiać. Stare rozwiązania pozostaną w użyciu, a wybór sposobu płatności będzie należał do pasażera. To ważne, ponieważ modernizacja ma dodawać możliwości, a nie zabierać tych, z których mieszkańcy korzystają od lat.
Miasto inwestuje w transport publiczny
Władze Poznania podkreślają, że modernizacja PEKA wpisuje się w szerszą politykę rozwoju komunikacji zbiorowej. Miasto od lat inwestuje w tramwaje, autobusy oraz infrastrukturę torową i sieciową. Co więcej, samorząd nie ogranicza się wyłącznie do zakupu nowego taboru, ale dba także o systemy, które spajają całą komunikację.
- Nasze miasto od wielu lat konsekwentnie stawia na transport publiczny, jest to jeden z naszych priorytetów. Poprzez zakupy sukcesywnie unowocześniamy tabor tramwajowy i autobusowy. Dzięki dużym środkom finansowym stale podnosimy jakość infrastruktury torowo-sieciowej. Tylko w tym roku na bieżące remonty wydamy około 30 milionów złotych. To ma wpływ na bezpieczeństwo, komfort jazdy pasażerów, ale także prędkość przejazdów i niezawodność komunikacji – podkreśla Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Teraz przyszedł czas na modernizację i rozbudowę PEKI, czyli kluczowego systemu sprzedażowo-obsługowego, z którego od 2014 roku korzystają pasażerowie. Dziś trudno sobie wyobrazić komunikację miejską bez PEKI, dlatego cieszę się, że ten system zostanie rozbudowany i unowocześniony. Dzięki temu wszyscy pasażerowie, ale przede wszystkim turyści i osoby odwiedzające nasze miasto okazjonalnie zyskają prostszy dostęp do korzystania z atrakcyjnej taryfy przystankowej.
Dlaczego ta zmiana jest ważna?
Dla wielu pasażerów komunikacja miejska musi działać sprawnie, szybko i bez zbędnych formalności. Dlatego właśnie modernizacja PEKI może okazać się tak istotna. Z jednej strony miasto zachowa sprawdzone narzędzie, z drugiej — wprowadzi wygodne płatności zbliżeniowe. W rezultacie podróżowanie po Poznaniu stanie się bardziej naturalne, szczególnie dla osób przyzwyczajonych do płacenia telefonem lub zegarkiem.
Ponadto system zyska technologiczną bazę pod kolejne zmiany. To oznacza, że PEKA nie zamknie się w obecnym kształcie, lecz będzie mogła rozwijać się dalej. Taka elastyczność ma znaczenie, ponieważ transport publiczny coraz częściej łączy się z cyfrowymi usługami miejskimi.
Co już wcześniej zmieniono w PEKA?
To nie pierwsza modernizacja tego systemu. W ostatnich latach PEKA stopniowo zyskiwała nowe funkcje, a pasażerowie mogli korzystać z coraz wygodniejszych narzędzi.
Najważniejsze wcześniejsze usprawnienia
- od jesieni 2022 roku bilety okresowe kupione przez portal PEKA nie wymagają już transferu,
- po zakupie bilet zapisuje się automatycznie na koncie użytkownika,
- pojawiła się Aplikacja PEKA, która pozwala kupować bilety i sprawdzać konto,
- w 2023 roku umożliwiono łączenie kont i zarządzanie nimi,
- portal pasażerski dostosowano do urządzeń mobilnych i wymogów dostępności,
- od jesieni 2023 roku można online zapisać ulgę Metropolitalną bez okazywania PIT-u w Punkcie Obsługi Klienta.
W rezultacie PEKA stała się systemem bardziej przyjaznym i nowoczesnym niż kilka lat temu. Teraz jednak czeka ją kolejny, dużo większy krok.
PEKA 2028: co, gdzie, kiedy, za ile?
Co?
Modernizacja systemu PEKA obejmująca rozbudowę systemu informatycznego, wdrożenie płatności zbliżeniowych oraz wymianę blisko 5 tysięcy kasowników na nowe urządzenia z czytnikami QR.
Gdzie?
W Poznaniu i pojazdach obsługujących linie organizowane przez Zarząd Transportu Miejskiego.
Kiedy?
Efekty mają być widoczne w 2028 roku, po zakończeniu wszystkich prac i wdrożeń.
Za ile?
Całkowita wartość projektu to 38,7 mln zł, a dofinansowanie z Unii Europejskiej wynosi 22,1 mln zł.
Nowy rozdział w miejskiej komunikacji
Modernizacja PEKI to nie tylko techniczna aktualizacja systemu. To przede wszystkim sygnał, że Poznań chce budować komunikację miejską, która jest prosta, dostępna i gotowa na kolejne rozwiązania. Dlatego inwestycja ma znaczenie nie tylko dla obecnych pasażerów, lecz także dla przyszłości całego miejskiego transportu.
W efekcie mieszkańcy mają zyskać system, który będzie działał szybciej, wygodniej i bardziej intuicyjnie. A to, jak wiadomo, w codziennych podróżach liczy się najbardziej.
















Dodaj komentarz