Bezpośrednie połączenie do irlandzkiego Shannon oraz nowa trasa do Tirany to jedne z najciekawszych propozycji, jakie czekają na pasażerów z Ławicy w 2026 roku. Zgodnie z najnowszym raportem eSky.pl, Poznaniacy (pisani już wielką literą!) coraz chętniej rezygnują z tradycyjnych wczasów na rzecz samodzielnie składanych podróży, wykorzystując coraz bogatszą siatkę lotów z regionalnego lotniska.
Jak zauważa Jarosław Grabczak z eSky Group, rok 2026 przynosi istotną zmianę w sposobie, w jaki planujemy nasze wyjazdy. Dane transakcyjne wykazują, że Polacy przeszli na model strategicznego planowania z dużym wyprzedzeniem. Wynika to z faktu, że rok 2026 w Ameryce Północnej oraz Europie obfituje w wydarzenia, które redefiniują strukturę popytu na loty.
Dla mieszkańców Poznania oznacza to większą elastyczność. Zamiast gotowych pakietów, pasażerowie z Wielkopolski coraz częściej wybierają „składaki” – łączą loty różnych przewoźników, aby dotrzeć do wymarzonych miejsc w lepszej cenie. Trend ten widać szczególnie przy nowym połączeniu do Shannon, które otwiera przed pasażerami z Ławicy zupełnie nowe możliwości podróży, w tym wygodne przesiadki na kierunki atlantyckie.
Hity 2026: Bałkany i egzotyka
Według analiz eSky, rok 2026 będzie stał pod znakiem dwóch trendów:
- Bałkański boom: Tirana staje się jednym z najgorętszych kierunków. Albania przyciąga turkusową wodą i cenami, które są realną alternatywą dla drożejącej Chorwacji.
- Egzotyka z przesiadką: Choć loty długodystansowe (jak zapowiadany przez LOT San Francisco czy Bangkok) startują głównie z Warszawy, pasażerowie z portów regionalnych takich jak Poznań coraz chętniej korzystają z krótkich dolotów, by wyruszyć w dalszy świat. Rezerwacje do USA i Meksyku wzrosły rok do roku aż o 150%.
Dlaczego planujemy wcześniej?
Rok 2026 to czas „pików popytowych”. Aby zabezpieczyć dostępność miejsc i uniknąć najwyższych cen, Poznaniacy zaczęli rezerwować bilety na nadchodzące wakacje już teraz. Rozwój ofert z lotnisk regionalnych sprawia, że podróż z Poznania staje się nie tylko wygodniejsza, ale i często tańsza niż wyprawa z przesiadką w stolicy czy Berlinie.
















Dodaj komentarz