Mimo rozwoju internetu plakat jest nadal bardzo często wykorzystywany, by obwieścić światu coś ważnego. Niestety często jest to robione nielegalnie. Historia, która wydarzyła się ostatnio w Poznaniu dowodzi, że plakatowanie może przynieść zaskakujące efekty.
Rozklejane na słupach, murach czy na przystankach plakaty wyglądają – delikatnie mówiąc – mało estetycznie (podobnie jak wieszane bez żadnej kontroli kasetony reklamowe, ale to już inny temat). Być może warto przypomnieć, że za nielegalne rozklejanie plakatów grozi mandat w wysokości do 500 zł. Poznańscy strażnicy miejscy od czerwca do połowy lipca wystawili 34 mandaty „miłośnikom plakatowania”.
Ostatnio funkcjonariusze z Jeżyc spotkali na Moście Teatralnym 4 osoby rozklejające plakaty na słupach. Gdy zaczęto sprawdzanie dokumentów, jeden z mężczyzn stwierdził, że nie ma ich przy sobie. Po przewiezieniu go na posterunek policji okazało się, że jest on poszukiwany listem gończym przez policjantów ze Starego Miasta. Cała czwórka została ukarana za nielegalne plakatowanie, a poszukiwanego przekazano policji.
Niestety na stronach internetowych i nie tylko, można znaleźć wiele ogłoszeń o pracę, polegającą na rozklejaniu plakatów – mówi Przemysław Piwecki ze straży miejskiej – jest to dobra okazja dla młodych ludzi chcących dorobić do wakacji, ale ciesząc się, że mają pracę, często nie wiedzą, że więcej mogą stracić niż zarobić – dodaje.
Żeby nie było tak bardzo poważnie przypominamy bajkę CHŁOPIEC Z PLAKATU 🙂 Pamiętacie?


















Dodaj komentarz