25lut15:3017:30Pillion | Sala Marilyn | Kino MaltaKino Malta

Szczegóły
Pillion — miłość na tylnym siedzeniu Pillion to mały film z dużym temperamentem: opowieść o nieoczekiwanym zauroczeniu, przemianie i smakowitej stracie kontroli, która – ku zaskoczeniu bohatera i widza – okazuje
Szczegóły
Pillion — miłość na tylnym siedzeniu
Pillion to mały film z dużym temperamentem: opowieść o nieoczekiwanym zauroczeniu, przemianie i smakowitej stracie kontroli, która – ku zaskoczeniu bohatera i widza – okazuje się bardziej wyzwalająca niż przerażająca. Na pierwszy plan wysuwa się prosty, ale skuteczny pomysł: kiedy zabójczo przystojny Ray zostawia nieśmiałemu Colinowi swój numer telefonu, zaczyna się coś, co na pierwszy rzut oka wygląda jak zwykła przygoda. Szybko jednak Pillion odsłania kolejne warstwy: to historia o tożsamości, przynależności i wyjściu poza bezpieczną rutynę.
Fabuła kręci się wokół kontrastu pomiędzy dwoma światami. Colin to postać niemal archetypiczna — cichy, niepewny siebie chłopak z poukładanej, konserwatywnej rodziny, dla którego słowo „przygoda” dotąd było tylko abstrakcją. Ray to magnetyczny członek lokalnego klubu bikersów: pewny siebie, obdarzony szelmowskim urokiem i pewną niebezpieczną aurą. Spotkanie tych dwóch osób uruchamia serię wydarzeń, w których Colin, odpowiedzią na każde wezwanie Ray’a, oddaje się nowemu rytmowi życia — i nowemu sposobowi siedzenia na motorze: na tylnym siedzeniu, jako pillion.
Reżyser (debiiut lub pewien doświadczony twórca — film zachowuje intymny, niemal teatralny wymiar) koncentruje się na drobnych gestach i fragmentach codzienności, z których tworzy napięcie. Zamiast spektakularnych akcji dostajemy długie, precyzyjnie skonstruowane kadry: nocne przejażdżki skąpane w świetle neonu, zbliżenia na dłonie zaciskające się na kierownicy, ujęcia przyczepiające uwagę do mimiki w lusterku. Operator chętnie korzysta z ruchu kamery, który imituje uczucie przemieszczania się na motorze — a jednocześnie oddaje falę emocji płynących przez Colina: od niepewności po beztroskie oddanie.
W roli Colina film pokazuje subtelne przejście: nie jest to nagły, nierealistyczny flip, lecz proces — próbowanie, błędy, powroty do starego życia i kolejne pady, po których bohater wstaje silniejszy. Ray natomiast pozostaje częściowo zagadką; jego tajemniczość to siła napędowa relacji. To nie tyle stereotypowy „bad boy”, ile człowiek, który poprzez swój sposób życia otwiera przed Colinem nowe możliwości. Relacja między nimi balansuje między erotyką a delikatną czułością — film potrafi być pikantny, ale nigdy wulgarnetny.
Muzyka i dźwięk w Pillion działają jak dodatkowy bohater. Basowe rzężenie silników, rytmiczne uderzenia perkusji, melancholijne gitarowe riffy i miejscami subtelne partie syntezatorów tworzą atmosferę drogi: zmysłowej i nieprzewidywalnej. Montaż podkreśla kontrast pomiędzy życiem „przed” i „po” spotkaniu z Rayem — szybkie przebitki podczas nocnych zlotów bikersów kontra spokojne, niemal surowe sceny rodzinne, w których rodzice obserwują przemianę swojego syna z mieszaniną troski i zdumienia.
Pillion porusza też wątki społeczne: jak wygląda przyjęcie inności w małym środowisku, jakie stereotypy i bariery stoją przed tym, kto wybiera nieoczywistą drogę. Rodzice Colina — opisani jako „mili” — reprezentują zwykłą ludzką obawę o to, co nieznane. Film nie demonizuje ich reakcji, ale stara się je zrozumieć, pokazując, że każde wyjście ze strefy komfortu pociąga za sobą emocjonalne konsekwencje dla całego otoczenia.
Kilka scen zasługuje na osobne wyróżnienie: pierwsza nocna przejażdżka, podczas której kamera wchodzi w rytm silnika i serca Colina; moment, gdy bohater po raz pierwszy świadomie oddaje kontrolę i pozwala Rayowi prowadzić nie tylko motocykl, ale i relację; oraz scena konfrontacji z rodzicami, pełna napięcia, która jednocześnie rozbraja swoją szczerością. Te chwile robią największe wrażenie, bo to w nich film odsłania swój emocjonalny kręgosłup.
Pillion to produkcja, która nie stara się odpowiadać na wszystkie pytania. Zamiast tego proponuje doświadczenie: estetyczne, zmysłowe i momentami wzruszające. Dla widzów szukających filmów o dojrzewaniu, o poszukiwaniu siebie w nieoczywistych miejscach i o sile relacji, które zmieniają bardziej niż słowa, Pillion będzie atrakcyjnym wyborem. To także pozycja warta uwagi dla tych, którzy lubią kino drogi i historie o subkulturach pokazywane bez tandety, z empatią i wyczuciem detalu.
Na koniec — Pillion to film o oddaniu: o tym, że utrata kontroli bywa formą wolności, a „jazda na tylnym siedzeniu” może być początkiem najbardziej ekscytującej podróży w życiu. Drobne, dobrze zagrane gesty i klimat sprawiają, że tytuł zostaje z widzem na długo po wyjściu z sali.
Termin
25 luty 2026 15:30 - 17:30
Location
Kino Malta

![Krzyzowniki [UMP] (3) Foto: UMP Krzyzowniki [UMP] (3) Foto: UMP](https://www.lepszypoznan.pl/wp-content/uploads/2026/02/7Bwat2-313x168.jpg)








