26lut17:4519:45Kopnęłabym cię, gdybym mogła | Sala Charlie | Kino MaltaKino Malta

Szczegóły
Kopnęłabym cię, gdybym mogła — kiedy gniew staje się opowieścią o przetrwaniu Kiedy Rose Byrne otrzymała na Berlinale 2025 nagrodę za rolę w Kopnęłabym cię, gdybym mogła, krytycy i widzowie po
Szczegóły
Kopnęłabym cię, gdybym mogła — kiedy gniew staje się opowieścią o przetrwaniu
Kiedy Rose Byrne otrzymała na Berlinale 2025 nagrodę za rolę w Kopnęłabym cię, gdybym mogła, krytycy i widzowie po raz kolejny zwrócili uwagę na siłę kina zdolnego zamienić domowy dramat w uniwersalny portret rozkładu. Film A24 to surowy, momentami niemal fizycznie bolesny portret kobiety, której codzienność zamienia się w niekończący się bieg przez przeszkody — i to zarówno realne, jak i psychiczne.
O czym jest film? W centrum znajduje się Linda (Rose Byrne) — kobieta, która od lat dźwiga obowiązki związane z prowadzeniem domu, opieką nad córką i stabilizacją związku. Gdy u jej córki pojawia się tajemnicza choroba, a mąż znika, tłumacząc swoją nieobecność „interesami”, świat Lindy zaczyna pękać na szwy. To nie tyle fabuła-kryminalna, ile film o erozji granic: między miłością a gniewem, troską a bezsilnością, rzeczywistością a halucynacją. Każdy dzień to seria drobnych katastrof — przeszukanie aptek, nocne dyżury, rozmowy przez telefon, które nie przynoszą odpowiedzi — które kumulują się i wybuchają w najmniej przewidywalnych momentach.
Styl i język filmu
Reżyser (i ekipa kreatywna A24) sięga po estetykę bliską kino-psychodramie: kamera jest bliska, przyłapuje na gorąco drobne gesty — drżące dłonie, niepewne spojrzenia, krótkie, wyboiste oddechy. Sceny kliniczne przeplatają się z intymnymi ujęciami domu, który stopniowo staje się labiryntem. Paleta barw jest stonowana, przytłumiona — szarości, zimne błękity i zielonkawe odcienie szpitalnych świateł — z rzadka rozbłyskujące jaskrawe kolory symbolizujące napięcie emocjonalne. Dźwięk jest równie istotny: cisza bywa równie wymowna jak szum aparatury, a umiejętne użycie muzyki wzmacnia klaustrofobiczną atmosferę.
Rose Byrne — wyczerpująca kreacja
Nagrodzona kreacja Byrne to arcydzieło subtelności i fizyczności. Aktorka buduje postać od najmniejszych rysek — napięcie w karku, niepewny uśmiech, momenty niemal mechanicznego wykonywania czynności — aż po eksplozje emocji, które są zarówno przerażające, jak i pełne empatii. Byrne nie stara się „zagrać choroby” czy „zrobić z Lindy ofiary”; jej bohaterka to ktoś, kto z każdym dniem musi negocjować własne granice wytrzymałości. To właśnie ta kombinacja gorzkiego humoru, trwogi i miłości uczyniła jej rolę dostrzeżoną przez jury Berlinale.
Tematy i odczytania
Tytuł filmu — prowokacyjny, krótki i brutalnie szczery — działa jak klucz do interpretacji: gniew pojawia się tu nie jako patologia, lecz jako reakcja na odcięcie wsparcia, na chroniczne niedocenienie pracy opiekuńczej i na bezradność wobec choroby bliskiego. Reżyser kreśli opowieść o macierzyństwie, które jest jednocześnie źródłem największej siły i najgłębszego wyczerpania. Film zadaje też pytania o systemy: o to, jak medycyna, praca i relacje międzyludzkie potrafią się wycofać lub zawieść w najmniej oczekiwanym momencie.
Drobiazgowe obserwacje — od scen w poczekalni, przez rozmowy z lekarzami, po samotne chwile w sypialni — tworzą obraz, który rezonuje długo po opuszczeniu sali kinowej. Scenariusz balansuje między naturalizmem a onirycznym przerysowaniem; niektóre obrazy są niemal symboliczne, inne bolesnie realistyczne. Dzięki temu film unika prostych wniosków i pozostawia widza z mieszanką współczucia i niepokoju.
Miejsce w katalogu A24
Kopnęłabym cię, gdybym mogła wpisuje się w katalog A24, które od lat specjalizuje się w produkcjach balansujących na granicy kina autorskiego i intensywnej emocjonalnej narracji. Tu również studio stawia na intymność i ryzyko sztuki filmowej — nie ucieka od trudnych tematów i pozwala na długie, niepokojące spojrzenie na bohaterkę.
Dla kogo jest ten film?
To propozycja dla widzów ceniących kino psychologiczne, silne kreacje aktorskie i opowieści, które nie dają łatwych odpowiedzi. Kopnęłabym cię, gdybym mogła to film, który czasem przytłacza, ale jednocześnie daje poczucie autentyczności — obrazuje, że czasem największe bohaterstwo polega na tym, by po prostu przetrwać kolejny dzień.
Na koniec: jeśli poszukujecie filmu, który boli i oczyszcza jednocześnie, a aktorstwo jest w stanie nie tylko przekazać historię, lecz przemienić ją w doświadczenie — Kopnęłabym cię, gdybym mogła zasługuje na uwagę.
Termin
26 luty 2026 17:45 - 19:45
Location
Kino Malta

![Krzyzowniki [UMP] (3) Foto: UMP Krzyzowniki [UMP] (3) Foto: UMP](https://www.lepszypoznan.pl/wp-content/uploads/2026/02/7Bwat2-313x168.jpg)








