22kwi15:0017:00Kopnęłabym cię, gdybym mogła | Sala Audrey | Kino MaltaKino Malta

Szczegóły
Kopnęłabym cię, gdybym mogła — kiedy życie traci grunt pod nogami Kiedy studio A24 bierze na warsztat historię o rozpadzie osobistego świata, możemy spodziewać się kina bezkompromisowego, intymnego i często niejednoznacznego.
Szczegóły
Kopnęłabym cię, gdybym mogła — kiedy życie traci grunt pod nogami
Kiedy studio A24 bierze na warsztat historię o rozpadzie osobistego świata, możemy spodziewać się kina bezkompromisowego, intymnego i często niejednoznacznego. Kopnęłabym cię, gdybym mogła to właśnie taki film: surowy, emocjonalnie napięty portret kobiety, która każdego dnia toczy nierówną walkę z rzeczywistością. W roli głównej zobaczymy Rose Byrne, która w tej produkcji daje jedną z najbardziej poruszających i wielowarstwowych kreacji swojej kariery — aktorskie studium wyczerpania, gniewu i bezsilności.
Fabuła z pozoru prosta: Linda, zwyczajna matka i żona, nagle traci stabilność, kiedy jej córka zapada na tajemniczą chorobę, a mąż coraz częściej znika pod pretekstem obowiązków zawodowych. Sytuacja, która mogłaby być dramatem medycznym, w filmie A24 przeistacza się w psychologiczny thriller codzienności. Reżyser/ka konsekwentnie odsłania kolejne warstwy rozpadu — od koszyka z niezapłaconymi rachunkami, przez niesprawne relacje z bliskimi, po momenty absolutnego wyczerpania, kiedy granice między hipotezą a rzeczywistością zaczynają się zacierać.
To nie jest film, który podaje gotowe odpowiedzi. Kopnęłabym cię, gdybym mogła bada relacje w sposób fragmentaryczny: retrospekcje i urwane dialogi tworzą mozaikę, w której widz musi odnaleźć linię łączącą przyczynę i skutek. Kamera skupia się na detalach — spojrzeniach, dłoniach, niewypowiedzianych gestach — a montaż nadaje rytm, który oddaje tempo psychicznego wyścigu głównej bohaterki. Dzięki temu film funkcjonuje nie tylko jako opowieść o chorobie i znikaniu, lecz także jako uniwersalna refleksja nad granicami wytrzymałości i społeczną izolacją.
Rose Byrne daje tu kreację pełną wewnętrznego napięcia: jej Linda nie jest jednowymiarową ofiarą, lecz postacią złożoną, w której frustracja miesza się z miłością i poczuciem winy. Sceny, w których kobieta mierzy się z systemem medycznym, z obojętnością otoczenia i z samą sobą, zostały zagrane z chirurgiczną precyzją — Byrne pozwala widzowi poczuć każdy cios i każdy moment ulgi, który niemal natychmiast gaśnie.
A24 po raz kolejny udowadnia, że potrafi łączyć kino artystyczne z dramaturgią dla szerokiej publiczności. Kopnęłabym cię, gdybym mogła wpisuje się w katalog studia — filmy, które pozostają w głowie długo po seansie, zmuszają do rozmów i konfrontują z niewygodnymi pytaniami: Co znaczy być dobrą matką? Jak daleko można pchnąć siebie, zanim coś pęknie? I jak wygląda życie kobiety, której bieg z przeszkodami nie ma mety?
Warto również zwrócić uwagę na warstwę dźwiękową i zdjęcia — skromna, lecz znacząca paleta barw, klaustrofobiczne wnętrza i oszczędne użycie muzyki potęgują poczucie ciągłego napięcia. Film nie ucieka w melodramatyzm ani w tanie efekty; jego siła tkwi w realizmie i w umiejętności budowania napięcia bez spektakularnych wykopów.
Kopnęłabym cię, gdybym mogła to tytuł trudny, ale potrzebny. To kino, które nie daje ukojenia, ale zmusza do empatii — i do zastanowienia się, ile jeszcze może unieść jedna osoba, zanim system i bliscy odejdą w cień. Dla widzów ceniących psychologiczne portrety i niedopowiedziane zakończenia film będzie intensywnym, zapadającym w pamięć doświadczeniem.
Ocena: mocne 4/5 — za interpretację ludzkiego kryzysu, znakomitą kreację Byrne i sprawne prowadzenie widza przez labirynt emocji.
Termin
22 kwiecień 2026 15:00 - 17:00
Location
Kino Malta










