26lut17:4519:45Glorious Summer | Sala Audrey | Kino MaltaKino Malta

Szczegóły
Glorious Summer — słońce, marmur i pułapka doskonałości Na pierwszy rzut oka Glorious Summer to opowieść o idylicznym lecie i renesansowym pałacu — miejscu, które powinno być synonimem piękna, ciszy i
Szczegóły
Glorious Summer — słońce, marmur i pułapka doskonałości
Na pierwszy rzut oka Glorious Summer to opowieść o idylicznym lecie i renesansowym pałacu — miejscu, które powinno być synonimem piękna, ciszy i wytchnienia. Szybko jednak okazuje się, że to oszałamiające tło kryje mechanizm równie hermetyczny, co misternie zdobiony. W centrum filmu stoją trzy kobiety: trwają w pozornie beztroskim stanie zawieszenia, ich życie zaspokaja enigmatyczny system — jedzenie podane na czas, rozrywka skrojona pod gusta, narzędzia do nieustannego samodoskonalenia. Jest tylko jedna, absolutna reguła: nie wolno przekroczyć muru otaczającego posiadłość.
Reżyserka (bądź reżyser — film nie mówi nam bezpośrednio, kto trzyma lejce) prowadzi widza po świecie, gdzie wellness i komfort przeobrażają się w nową formę niewoli. Glorious Summer nie jest jednak prostą dystopią; to zwłaszcza studium subtelnych przemian, które zachodzą, gdy luksusowy schemat życia okazuje się pułapką. Kamera rysuje zbliżenia na marmurowe schody, talerze pełne egzotycznych potraw, na delikatne gesty kobiet — a im dłużej patrzymy, tym bardziej wyraźne stają się pęknięcia w tej idealnej powierzchowności.
Odwelnessowane więzienie
Film precyzyjnie demaskuje, jak kultura samodoskonalenia i afirmacji może stać się narzędziem kontroli. Poranne rytuały, medytacje i „pozytywne myślenie” początkowo mają znamiona terapii i wolności — dopóki stają się obowiązkową częścią harmonogramu, której niepodporządkowanie grozi społecznie narzuconą karą. W świecie Glorious Summer afirmacje przestają być narzędziem emancypacji, a zaczynają funkcjonować jak język, który konsoliduje władzę systemu: uśmiech zamiast pytania, spokój zamiast buntu.
Najciekawszym zabiegiem scenariusza jest pokazanie, że to właśnie dobrobyt — a nie zewnętrzne przemocowe formy ujarzmienia — może skutecznie hamować pragnienie wolności. Kobiety wychowywane „w wiecznej niedojrzałości” nie miały okazji nabyć narzędzi oporu; ich życie to nieustanne ćwiczenie pielęgnujące beztroskę. Kiedy jednak w tej rutynie pojawiają się rysy, skumulowana złość i frustracja zaczynają wrzeć.
Tajemniczy kod i rytuał umierania
Najmocniejszym motywem filmu jest ich subtelna komunikacja: własny kod, gesty i znaki, które stopniowo tworzą więź trzech bohaterek. To właśnie w tych małych, skradzionych momentach rodzi się solidarność. Sceny, w których kobiety „ćwiczą umieranie”, są najbardziej poruszające i niewygodne — nie chodzi tu tylko o dosłowną śmierć, lecz o rytuał odrzucenia narzuconej tożsamości. „Ćwiczyć umieranie” znaczy tu nauczyć się umierać dla roli, którą odgrywały; to metoda przygotowania do życia w pełni, poza murami opiekuńczego systemu. To też symboliczne polerowanie odwagi — powolne zrywanie opatrunków, które przez lata łagodziły ból.
Atrakcyjność i groza estetyki
Reżyser/ka gra kontrastem. Renesansowy pałac, złote freski i słońce padające na marmur z jednej strony, z drugiej — drobne nienaturalności: niepokojące uśmiechy, przesadna higiena, usystematyzowane rozmowy. Obraz jest hipnotyzująco piękny: długie, letnie plany, pastelowe kostiumy i perfekcyjnie skomponowane stoły. Jednocześnie to właśnie ta estetyka działa jak pułapka na widza, który podobnie jak bohaterki zaczyna zadawać pytania: co jest autentyczne, a co zaprojektowane, by uspokoić?
Muzyka i dźwięk w filmie pełnią rolę tła i antagonistycznego narratora. Łagodne drony, subtelne odgłosy natury, a także nagrania z afirmacjami stają się z czasem opresyjnym motywem, przypominającym domofon czy metronom, który mierzy granice wolności.
Inspiracje i konteksty
Glorious Summer wpisuje się w tradycję feministycznych dystopii i filmów o kontrolowanych środowiskach — od Stepford Wives po The Handmaid’s Tale czy The Beguiled — jednak wyróżnia się swoją akcentacją wellness jako narzędzia kontroli. Film stawia pytania istotne w czasach, kiedy kultura self-care i personal development staje się jednocześnie rynkiem i językiem legitymizacji społecznej. Co znaczy wolność, kiedy wszystko jest zapewnione? Czy potrzeba sprzeciwu narodzi się sama, czy trzeba ją najpierw „wyćwiczyć”?
Dla kogo jest ten film?
Glorious Summer przemówi do widzów, którzy cenią kino powolne, refleksyjne i z warstwą symboliczną; dla tych, którzy lubią, gdy estetyka prowokuje do myślenia. To także film dla oglądających krytycznie trendy społeczno-kulturowe: lekkość i piękno tu mają swoją cenę.
Zakończenie, które nie daje łatwych odpowiedzi
Bez zdradzania kluczowych zwrotów akcji, film zostawia nas z pytaniem: czy kobiety poddane systemowi wiecznej troski odnajdą siłę, by przekroczyć mur — dosłownie i metaforycznie? Glorious Summer nie serwuje łatwych rozwiązań. Jego siłą jest niejednoznaczność: pokazuje, jak delikatne gesty solidarności i działanie w cieniu rutyny mogą zacząć podważać konstrukcję opresji. I że prawdziwa ucieczka nie zaczyna się od gwałtownego buntu, lecz od cichego, odważnego ćwiczenia innego życia.
Termin
26 luty 2026 17:45 - 19:45
Location
Kino Malta

![Krzyzowniki [UMP] (3) Foto: UMP Krzyzowniki [UMP] (3) Foto: UMP](https://www.lepszypoznan.pl/wp-content/uploads/2026/02/7Bwat2-313x168.jpg)








