30cze13:3015:30Człowiek z marmuru | Sala Audrey | Kino MaltaKino Malta

Szczegóły
Człowiek z marmuru — pamięć, propaganda i demontaż mitu Człowiek z marmuru to film, który – choć opowiedziany przez pryzmat jednej osobistej historii – otwiera przed widzem znacznie szersze pole pytań
Szczegóły
Człowiek z marmuru — pamięć, propaganda i demontaż mitu
Człowiek z marmuru to film, który – choć opowiedziany przez pryzmat jednej osobistej historii – otwiera przed widzem znacznie szersze pole pytań o mechanizmy władzy, pamięć zbiorową i rolę sztuki w odkrywaniu zakłamanej prawdy. Centralną osią opowieści jest młoda, zadziorna reżyserka Agnieszka, która wyrusza w reportersko-detektywistyczną wyprawę, by zrekonstruować losy stalinowskiego przodownika pracy Mateusza Birkuta. To, co zaczyna się od fascynacji białym, muzealnym posągiem i odartego z farby portretu na ścianie, przeradza się w mimowolne odkrycie gigantycznego mechanizmu manipulacji.
Film doskonale wykorzystuje kontrast między warstwami: posąg z marmuru — zimny, idealizujący i niemal obojętny — staje się symbolem oficjalnego mitu; materiały archiwalne, fragmenty propagandowych kronik i zdjęć ujawniają sposób, w jaki państwo kreowało bohaterów „ludu pracy”. Przez śledztwo Agnieszki widz poznaje nie tylko oficjalną legendę Birkuta, ale i ludzki, pokrętny, często bolesny wymiar jego prywatnego życia: przyjaciół, współpracowników, dawnych zwierzchników, dziennikarzy i byłą żonę, których pamięć o nim uległa odcieniom – od uwielbienia po zapomnienie lub zdradę.
Jedną z największych zasług filmu jest pokazanie, jak łatwo totalitarny system potrafi zamienić człowieka w symbol, a następnie bez mrugnięcia okiem uczynić go niewygodnym i skazać na zapomnienie. Bohater, który jeszcze wczoraj był „człowiekiem ludu”, jutro może stać się wrogiem własnego narodu. To świat, w którym propagandowy triumf i publiczne uznanie są tak kruche, że wystarczy jedno potknięcie, jedno oskarżenie lub zmiana kursu politycznego, by życiorys skreślić.
Narracja prowadzona z perspektywy reżyserki pełni podwójną funkcję: z jednej strony daje nam angażującą, niemal detektywistyczną strukturę, która trzyma w napięciu, z drugiej — staje się krytycznym komentarzem na temat roli artysty wobec historii. Agnieszka to figura pokolenia, które chce odczarować oficjalne mity i przywrócić ludzką twarz przeszłości. Jej determinacja i bezkompromisowość odsłaniają nie tylko winy systemu, ale też moralne dylematy osób, które w różnych momentach wyboru podporządkowały swoją lojalność władzy.
Film operuje silnymi symbolami: marmur jako materiał pamięci — piękny, ale martwy; mural jako przestrzeń publiczna, na którą nanoszono i z której zmazywano symbole; archiwalne taśmy, które raz uwieczniają, raz fałszują rzeczywistość. Równolegle widzimy mechanikę propagandy: jak obrazy i slogany zostają wyprodukowane, rozpowiedziane i utrwalone, a potem — na rozkaz — niszczone lub reinterpretowane. Kamera wielokrotnie skupia się na twarzach, ujęciach dokumentujących drobne gesty, zmęczone oczy, które mówią więcej niż oficjalne narracje.
Nie mniej ważna od treści jest forma. Film łączy elementy kroniki, wywiadu, sceny dokumentacyjnej i fabularnej, tworząc hybrydę, która potęguje poczucie rozwiązywania zagadki. Dzięki temu widz zostaje zaangażowany zarówno emocjonalnie, jak i intelektualnie — chce poznać prawdę, ale też musi skonfrontować się z pytaniem, ile z tego, co pamięta, jest autentyczne, a ile zostało zaaranżowane.
Człowiek z marmuru to również portret ludzi uwikłanych w system: nie tylko ofiar, ale i tych, którzy ze strachu, ambicji czy oportunizmu współtworzyli kłamstwo. Film nie serwuje prostych moralnych wyroków; raczej pokazuje złożoność motywacji i konsekwencje wyborów. W tym sensie jest to opowieść uniwersalna — o relacji jednostki do władzy i o tym, jak łatwo historia może zostać zmanipulowana, jeśli nie zadbamy o pamięć i prawdę.
Przy dzisiejszym spojrzeniu, film zachowuje świeżość i aktualność. W czasach, gdy dyskusje o pamięci, pomnikach i politycznej narracji powracają z siłą do publicznego dyskursu, opowieść o Mateuszu Birkucie i o tym, kto ma prawo formować opowieść o przeszłości, brzmi zaskakująco współcześnie. To przypomnienie, że sztuka — nawet w obliczu nacisku politycznego — ma siłę, by rozbić monumentalne fałszywe opowieści i przywrócić ludziom ich humanitarną perspektywę.
Człowiek z marmuru to film ważny i potrzebny: nie tylko jako świadectwo historyczne, lecz przede wszystkim jako lekcja świadomości obywatelskiej i artystycznej odwagi. To kino, które zmusza do myślenia, wzrusza i nie pozwala zapomnieć.
Termin
30 czerwiec 2026 13:30 - 15:30
Location
Kino Malta










