BizNews

Pikieta związkowców przed fabryką Bridgestone

Pikieta związkowców przed fabryką Bridgestone  Foto: NSZZ S

Związkowcy Solidarności zapowiedzieli na dzisiaj pikietę przed poznańską fabryką Bridgestone. Jak informują głównym powodem protestu jest sprzeciw wobec dyscyplinarnego zwolnienia z pracy członka Związku.

Chodzi o Dominika Korsaka, działacza związkowego, który informację o zwolnieniu dyscyplinarnym otrzymał tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Powodem miała być całkowita utrata zaufania pracodawcy.  Miał on zdaniem pracowdawcy zgłosić wypadek przy pracy, którego nie było próbując wymusić wypłatę odszkodowania.

Związek zawodowy w odpowiadając kierownictwu fabryki argumentował, że pracownik będący świadkiem zdarzenia zeznał, iż widział jak D. Korsak zaczepił o jedną z szafek, co było powodem wypadku. Sam uraz stwierdzony przez lekarza w tym samym dniu jest niekwestionowany. Wszystkie okoliczności wskazują, że doszło do wypadku przy pracy.

Dominik Korsak pracuje w Bridgestone 1,5 roku, nigdy nie było do niego zastrzeżeń, nie uchylał się również od pracy w nadgodzinach, co jest ważne w sytuacji, gdy firma ma poważne problemy kadrowe – mówi Zbigniew Adamczak, przewodniczący Komisji Zakładowej – pracodawca postawił go pod ścianą, albo przyjmie odejście za porozumieniem stron albo dyscyplinarka, a ponieważ nie poczuwał się do żadnej winy nie zgodził się na dobrowolne odejście.

Związkowcy nie zgadzają się z argumentami pracodawcy i podkreślają, że kara jest zbyt surowa. Dodają, że w przeszłości pracownicy, którzy dopuszczali się daleko idących naruszeń dyscypliny pracy dostawali drugą szansę. Tym razem kierownictwo fabryki nie zgodziło się też na kompromisową propozycję zakładowej Solidarności, aby przenieść Dominika Korsaka na inny wydział.

Jesteśmy zdeterminowani, żądamy wycofania się pracodawcy z zamiaru zwolnienia – wyjaśnia Zbigniew Adamczak – dlatego w piątek 27 stycznia od 12:30 do 14:00 będziemy protestować przed bramą wjazdową do firmy.

Przedstawiciele fabryki podkreślają natomiast, że każde odejście pracownika jest dla firmy trudną sytuacją. Dotyczy to zwłaszcza osób mających odpowiednią wiedzę i doświadczenie, ponieważ zastąpienie ich nowymi pracownikami jest niezwykle trudne.

Dlatego w tego typu przypadkach działamy według ściśle określonych procedur równo traktując wszystkich pracowników – wyjaśnia Paweł Nowaczyk z Bridgestone Poznań – działamy w oparciu o uniwersalne zasady, które obowiązują pracodawcę i pracowników, jeżeli ktoś narusza te zasady, powinien liczyć się z konsekwencjami.

Zwolnienie osoby, w sprawie której protestowali związkowcy miało zdaniem przedstawicieli fabryki, miało charakter dyscyplinarny i nastąpiło na podstawie konkretnych dowodów.

Ponadto pragnę zapewnić, że jesteśmy otwarci na dialog i kontynuację regularnych spotkań i rozmów w celu wypracowania ja najlepszych rozwiązań – dodaje Paweł Nowaczyk.

Użyte w artykule zdjęcia: NSZZ S

3 komentarzy

kliknij by dodać komentarz

  • Drogi redaktorzyno!!!Pewnie nadużyłem tego słowa ale cóż…Fotka z przed kilku lat,nie z tej pikiety!!!
    Bspz to naprawdę…..szukam słowa…. nie brak mi ich…..

    Drogi Anonimie! Trudno mieć zdjęcie pikiety pisząc zapowiedź pikiety, a nie relację z jej przebiegu. Nigdzie nie ma informacji, że zdjęcie pochodzące z archiwum NSZZ “S” jest z protestu zorganizowanego w styczniu 2017 roku.

  • a ktoś jeszcze należy do tego śmiesznego reżimowego związku kierowanego przez kolesia z yorkiem hahahaha

  • Solidarnosc dba o interesy swoich bonzów, jak potrzebowalem pomocy to mnie olali