Te co skaczą i fruwają na nasz program zapraszają… Pamiętacie telewizyjne spotkanie ze zwierzakami? Ostatnio takie spotkania, ale w rzeczywistości a nie na szklanym ekranie mieli strażnicy miejscy z Poznania.
Na teren dziedzińca Archiwum Państwowego przy ul. 23 lutego wszedł wilczur, który swoim zachowaniem stwarzał zagrożenie dla korzystających z parkingu – opowiada portalowi lepszyPOZNAN Przemysław Piwecki ze straży miejskiej – strażnicy po przybyciu na miejsce zastali już psa pod opieką właściciela, którego pouczyli o obowiązkach osoby opiekującej się psem. Natomiast mandat otrzymał właściciel dużego psa, który zachowywał się agresywnie biegając wokół sklepu. Spuszczenie ze smyczy tego groźnego psa kosztowało tym razem 200 złotych. Kolejna “przygoda” z psem wydarzyła się przy jednym z marketów na Nowym Mieście. Ktoś porzucił swego pupila przywiązując go do słupa na parkingu. podobnie było na Wildzie. Oba psy trafiły do schroniska.
W innym rejonie miasta mieszkaniec zadzwonił z informacją o rannym gołębiu na ul. Łąkowej – mówi Przemysław Piwecki – niestety okazał się już martwy, podobne zgłoszenie dotyczące sarny otrzymał dyżurny z ulicy Warszawskiej. W takich przypadkach oprócz strażników na miejscu pojawia się pogotowie czystości.
W ostatnim czasie strażnicy pomogli na Piątkowie rannemu jeżowi, a na Ratajach znaleźli żółwia, którym ostatecznie zaopiekowało się ZOO. Na Jeżycach przydała się pomoc strażników, którzy zaopiekowali się porzuconym królikiem i myszoskoczkiem. Oba zwierzaki były zamknięte w klatkach i pozostawione na trawniku – relacjonuje Przemysław Piwecki – zwierzęta zabrali pracownicy schroniska dla zwierząt.
















Dodaj komentarz