01mar17:2019:20Wysokie i niskie tony | Cafe | Kino MaltaKino Malta

Szczegóły
Wysokie i niskie tony — kiedy muzyka ratuje życie i łączy światy W filmie Wysokie i niskie tony muzyka nie jest tylko tłem — jest głównym bohaterem, językiem porozumienia i narzędziem
Szczegóły
Wysokie i niskie tony — kiedy muzyka ratuje życie i łączy światy
W filmie Wysokie i niskie tony muzyka nie jest tylko tłem — jest głównym bohaterem, językiem porozumienia i narzędziem przemiany. Historia Thibauta, światowej sławy dyrygenta orkiestry symfonicznej, stawia widza w obliczu dwóch skrajnych rzeczywistości: sterylnego świata sal koncertowych i garderób, oraz surowego, robotniczego życia północnej Francji, gdzie dźwięk puzonu brzmi w rytm codzienności. Rewelacyjne zestawienie stylów życia, zawodów i kultur muzycznych tworzy film, który bawi, wzrusza i zmusza do myślenia o tożsamości, rodzinie i odpowiedzialności.
Fabuła jest prosta, ale konsekwentnie buduje napięcie i emocje. Po rutynowej wizycie u lekarza Thibaut otrzymuje diagnozę: białaczka. Potrzebny jest dawca szpiku. W trakcie badań DNA wychodzi na jaw, że mężczyzna został adoptowany i ma biologicznego brata — Jimmy’ego, pracownika stołówki w Lille. Dzieli ich niemal wszystko: pozycja społeczna, codzienne rytuały, ambicje, ale łączy krew i miłość do muzyki. Jimmy gra na puzonie w lokalnej orkiestrze marszowej — nieco innej, głośniejszej i bardziej wspólnotowej odmianie muzyki niż ta, której przewodzi Thibaut. Ich pierwsze spotkanie pełne jest niezręczności i napięcia; to natomiast dopiero początek drogi, która zmienia obu.
Tematyka filmu dotyka kilku uniwersalnych wątków. Najsilniejszy jest oczywiście konflikt tożsamości: co znaczy być czyimś synem, bratem, jak biologia splata się z wychowaniem? Adopcja i nieoczekiwane odnalezienie rodziny stawiają bohaterów przed pytaniami o przynależność i lojalność. Obok tego pojawia się motyw choroby i wymogu poświęcenia — choroba nie tylko zagraża życiu Thibauta, ale też stawia na szali relację z nowo poznanym bratem. Wreszcie film rozgrywa się wokół muzyki jako środka naprawczego: różne tonacje — wysokie i niskie — to metafora tego, co nas różni i łączy. Muzyka staje się mostem pomiędzy elitą a klasą pracującą, między solistą a zespołem, między kontrolą a spontanicznością.
Szczególnie udany jest sposób, w jaki film pokazuje kontrast środowiskowy. Sceny z sal koncertowych i luksusowych wnętrz Thibauta kontrastują z surowymi kadrami Lille — halami produkcyjnymi, szarymi blokami mieszkalnymi, stołówką, w której pracuje Jimmy. Nie jest to jednak tania egzemplifikacja stereotypów; reżyser (lub twórcy) starają się ukazać godność codziennego trudu i siłę wspólnoty, a jednocześnie wrażliwość świata “wysokiej” kultury. Taka dwoistość buduje dramaturgię i daje przestrzeń aktorom do pracy.
Muzyka — zarówno ta symfoniczna, jak i marszowa — pełni w filmie rolę postaci. Próby, koncerty, spontaniczne występy na ulicy i momenty, w których dźwięk przejmuje narrację, są najważniejszymi punktami filmu. Dzięki temu sekwencje muzyczne nabierają siły terapeutycznej: kiedy Thibaut przejmuje dyrygenturę orkiestry Jimmy’ego, widzimy nie tylko próbę przygotowania do konkursu regionalnego, ale też proces integracji i uzdrawiania emocjonalnego. To w muzyce bohaterowie odnajdują sens, uczą się prowadzić innych i, paradoksalnie, słuchać.
Kreacje aktorskie — szczególnie relacja dwóch odmiennych braci — są sercem tej opowieści. Chemia między bohaterami, od nieufności po braterską solidarność, jest wiarygodna i poruszająca. Postać Thibauta ewoluuje: z dystyngowanego mistrza staje się człowiekiem, który musi prosić o pomoc i nauczyć się miejsca w prostszej rzeczywistości. Jimmy to zaś archetyp samozwańczego twardziela o miękkim wnętrzu — ktoś, kto potrafi grać głośno i bez kompleksów, a jednocześnie boi się utrzymać bliskość nowo odkrytej rodziny. Wspólna praca nad orkiestrą staje się terapią zarówno dla jednostek, jak i dla lokalnej wspólnoty.
Estetycznie film stawia na naturalizm z momentami lirycznymi. Zdjęcia najprawdopodobniej balansują między surowym realizmem a ciepłymi, nasyconymi ujęciami koncertów, gdzie światła i dźwięk tworzą niemal sakralną atmosferę. Montaż muzyczny i dbałość o autentyczność wykonawczą sprawiają, że muzyczne fragmenty działają jak katharsis — zwłaszcza finałowy konkurs, w którym stawka jest nie tylko zwycięstwo na scenie, ale też naprawa rodzinnych relacji.
Jeśli film miewa słabsze momenty, to mogą one wynikać z łatwej ku sentymentalizmowi emocjonalnej bazy — temat choroby i dramatycznego pojednania łatwo zbytnio spłaszczyć. Jednak jeśli twórcy uniknęli tanich chwytów i postawili na prawdziwe, nieprzegadane sceny i autentyczną pracę z muzyką, końcowy efekt powinien zyskać szacunek widza.
Dla kogo jest Wysokie i niskie tony? Przede wszystkim dla miłośników filmów o muzyce, ale też dla tych, którzy cenią opowieści o nieoczekiwanych więzach rodzinnych i społecznych. To tytuł, który spodoba się fanom kameralnych dramatów z muzycznym sercem — tym, którzy pamiętają siłę Les Choristes czy wzruszenie płynące z filmów o przezwyciężaniu podziałów społecznych.
W skrócie: film o prostym, ale uniwersalnym przesłaniu. Muzyka, bratnia więź i walka o życie splatają się w opowieść o tym, że najwyższe tony czasem potrzebują niskiego fundamentu, by zabrzmieć pełnym głosem.
Termin
1 marzec 2026 17:20 - 19:20
Location
Kino Malta






![Krzyzowniki [UMP] (3) Foto: UMP Krzyzowniki [UMP] (3) Foto: UMP](https://www.lepszypoznan.pl/wp-content/uploads/2026/02/7Bwat2-313x168.jpg)



