18lut17:1519:15Wichrowe wzgórza | Sala Marilyn | Kino MaltaKino Malta

Szczegóły
Wichrowe wzgórza — pożar, który nigdy nie gaśnie Emerald Fennell zabiera nas na nowe, niepokojące terytorium jednego z najsłynniejszych literackich romansów. Jej Wichrowe wzgórza to śmiała i oryginalna reinterpretacja opowieści Emily
Szczegóły
Wichrowe wzgórza — pożar, który nigdy nie gaśnie
Emerald Fennell zabiera nas na nowe, niepokojące terytorium jednego z najsłynniejszych literackich romansów. Jej Wichrowe wzgórza to śmiała i oryginalna reinterpretacja opowieści Emily Brontë — surowa, zmysłowa i momentami wręcz przerażająca. To film, który nie próbuje oswoić burzy; zamiast tego pozwala jej rozszaleć się na ekranie z nową, nieodpartą energią.
Reżyserka znana z kontrowersyjnego tonu i ostrego spojrzenia na kwestie władzy i płci (Promising Young Woman) nie stawia na sentymentalną nostalgię. Fennell przepuszcza klasyczną historię przez własne filtry: skupia się na intensywności pożądania, narodzinach obsesji i granicy między miłością a szaleństwem. Zaproponowany przez nią obraz jest bardziej brutalny i cielesny niż wiele dotychczasowych ekranizacji — tu uczucie jest siłą destrukcyjną, nie romantycznym ideałem.
W samym centrum filmu stoją Margot Robbie jako Cathy i Jacob Elordi jako Heathcliff — para, której zakazana więź wciąga i odpycha z równą siłą. Robbie, zabierając ze sobą naturalną charyzmę i błysk w oku, tworzy postać niejednoznaczną: zarówno magnetyczną, jak i tragicznie podatną na własne wybory. Jej Cathy nie jest jedynie ofiarą losu ani tylko katalizatorem namiętności męskiej postaci — to osoba pełna sprzeczności, której złożoność Fennell eksponuje bez upiększeń. Elordi daje Heathcliffowi dzikość i chłód, które nie potrzebują wielu słów, by poruszyć widza; jego postać to siła natury, której impulsy bywają niszczycielskie. Relacja między nimi pulsuje w każdej scenie: od pierwszego przyciągania po powolne przekształcanie się miłości w truciznę.
Wizualnie Wichrowe wzgórza robią wrażenie. Zdjęcia malują pejzaż jak żywą postać — ponure, wietrzne wrzosowiska stają się metaforą namiętności i izolacji. Fennell i jej zespół projektują przestrzeń, w której elementy natury odbijają wewnętrzne stany bohaterów: deszcz, błoto, wiatr i ciemne chmury towarzyszą narastającemu chaosowi emocjonalnemu. Scenografia i kostiumy balansują między realizmem a wyolbrzymieniem — surowe ubrania, kurz i plamy krwi kontrastują z momentami intensywnego, niemal teatralnego makijażu czy światła, co potęguje uczucie niepokoju.
Muzyka pełni w obrazie rolę napędową: ścieżka dźwiękowa, momentami minimalistyczna, innym razem eksplodująca, podąża za irytującym biciem serca historii. Dźwięk i cisza są tu równie ważne — Fennell wie, jak zbudować napięcie milczeniem, a potem roztrzaskać je nagłym uderzeniem skrzypiec czy perkusji.
Scenariusz, choć wierny ogólnym konturom znanej powieści, wprowadza zmiany i akcenty, które nadają historii współczesny rezonans. Fennell nie boi się eksponować toksycznych mechanizmów relacji, manipulacji i kulturowych oczekiwań, które przekształcają namiętność w destrukcyjny teatr. Nie jest to wersja starająca się ułaskawić bohaterów — przeciwnie, autorka filmu pokazuje ich w całej brutalnej autentyczności.
Film nie jest pozbawiony wad. Momentami tempo może sprawiać wrażenie nierównego: długie, duszne sekwencje przeplatają się z gwałtownymi wybuchami emocji, co dla niektórych widzów będzie świadectwem artystycznego patosu, a dla innych — przesadnej teatralności. Również gradacja postaci drugoplanowych mogłaby być mocniejsza — niektóre wątki poboczne są jedynie szkicem, a szkoda, bo mogłyby dodać filmowi jeszcze większej głębi.
Wichrowe wzgórza Emerald Fennell to propozycja dla widzów, którzy oczekują od ekranizacji klasyki czegoś więcej niż wiernego przeniesienia fabuły. To interpretacja prowokująca, zapraszająca do dyskusji o tym, czym jest miłość, gdzie zaczyna się obsesja i jak cienka bywa granica między pożądaniem a przemocą emocjonalną. Film zrywa z romantycznym stereotypem „wiecznej miłości” i zadaje niewygodne pytanie: czy miłość może być jednocześnie najpiękniejszym i najokrutniejszym doświadczeniem życia?
Dla fanów literatury i kina to pozycja obowiązkowa — nie po to, by znaleźć w niej usprawiedliwienie dla bohaterów, lecz by zrozumieć ich złożoność. Fennell daje nam Wichrowe wzgórza jako intensywne, bolesne widowisko — film, który zostaje w pamięci długo po wyjściu z sali, jak echo wichru na wrzosowisku.
Termin
18 luty 2026 17:15 - 19:15
Location
Kino Malta

![Glowna rzemioslo mapa [UMP] (6) Foto: UMP Glowna rzemioslo mapa [UMP] (6) Foto: UMP](https://www.lepszypoznan.pl/wp-content/uploads/2026/02/67pwzs-313x168.jpg)
![Glowna trolejbus otwarcie 12.202.1930. [NAC IKC] Foto: NAC domena publiczna Glowna trolejbus otwarcie 12.202.1930. [NAC IKC] Foto: NAC domena publiczna](https://www.lepszypoznan.pl/wp-content/uploads/2021/02/5hZnFc-313x168.jpg)
![Stary Rynek [Pałac Mielżyńskich] sklepy Foto: Foto Luna / MKZ Stary Rynek [Pałac Mielżyńskich] sklepy Foto: Foto Luna / MKZ](https://www.lepszypoznan.pl/wp-content/uploads/2021/02/5Zuljz-313x168.jpg)






