16lut19:1021:10Wichrowe wzgórza | Sala Marilyn | Kino MaltaKino Malta

Szczegóły
Wichrowe wzgórza — namiętność, która pali wszystkie mosty Emerald Fennell podjęła się zadania karkołomnego: sięgnąć po jedną z najbardziej znanych i jednocześnie najbardziej niepokornych powieści angielskiej literatury i zinterpretować ją na
Szczegóły
Wichrowe wzgórza — namiętność, która pali wszystkie mosty
Emerald Fennell podjęła się zadania karkołomnego: sięgnąć po jedną z najbardziej znanych i jednocześnie najbardziej niepokornych powieści angielskiej literatury i zinterpretować ją na nowo. Jej “Wichrowe wzgórza” to film odważny i bezkompromisowy — nie próbuje być muzealną rekonstrukcją powieści, lecz dotyka jej rdzenia: pierwotnej, destrukcyjnej siły pożądania, które z czasem przeradza się w toksynę.
Na pierwszym planie błyska para bohaterów, których już od pierwszej sceny łączy magnetyzm. Margot Robbie jako Cathy i Jacob Elordi jako Heathcliff tworzą parę, której chemia jest równie piękna, co niebezpieczna. Robbie daje swojej Cathy ogień i kruchość jednocześnie — to kobieta, która kocha z absolutnym oddaniem, ale też rani i jest przez ból kształtowana. Elordi zaś odnajduje w Heathcliffie coś więcej niż klasyczny archetyp mściciela z marginesu: portretuje go jako człowieka, którego brunatna namiętność jest skrajnie ludzka, a zarazem przerażająco bezlitosna.
Fennell nie boi się upokorzyć i uwznioślić miłości jednocześnie. Reżyserka prowadzi nas przez pejzaże — zarówno te zewnętrzne, z wichrowymi wzgórzami w roli niemego świadka, jak i wewnętrzne burze bohaterów. Film balansuje między stylem gotyckim a współczesną estetyką, często sięgając po kontrastujące rozwiązania: surowe, wiatrem tłuczone kadry zestawione zostają z intymnymi, klaustrofobicznymi ujęciami, które wlepiają widza w psychikę postaci.
Narracyjnie Fennell nie idzie ścieżką oczekiwaną. Jej adaptacja rozczłonkowuje klasyczną linię fabularną, podkreślając elementy obsesji i przemocy psychicznej, zamiast romantycznego idealizmu. Dzięki temu film przestaje być sentymentalnym pastiszem i staje się próbą zrozumienia mechanizmów, które prowadzą dwoje ludzi od miłości do autodestrukcji. To wersja zdecydowanie nowoczesna, która — zamiast odcinać się od źródła — wydobywa z niego to, co najbardziej gorzkie i aktualne.
Warstwa wizualna zasługuje na osobne wyróżnienie. Zdjęcia często wykorzystują naturalne światło i długie plany, z którego wyłaniają się detale: roztrzaskane szyby, mokra ziemia, kosmyki włosów przyklejone do twarzy. Scenografia i kostiumy są znakomicie dobrane: surowość prowincjonalnych domów kontrastuje z chwilami ekstrawagancji i przepychu — to świat, który wprost oddycha kontrastami, tak jak relacja Cathy i Heathcliffa. Muzyka bywa intrygująca — momentami minimalna, momentami nasycona mrocznymi motywami — podkreślając pulsujący pod skórą niepokój.
Szczególnie zajmujące są sceny, w których film ukazuje rosnącą toksyczność związku. Niepokój narasta powoli, w drobnych gestach i niedopowiedzianych słowach; Fennell rezygnuje z efekciarskich eksplozji, stawiając na narastającą, nieuchronną presję. Przemiana namiętności w destrukcję jest tu przedstawiona bez upiększeń — czasami bolesna do oglądania, a zarazem trudna do oderwania wzroku.
Przy całej sile emocjonalnej, film nie jest wolny od wad. Momentami tempo zwalnia, a rezygnacja z linearnych narracyjnych wygód może zdezorientować widza nieznającego źródłowego materiału. Niektóre wątki drugoplanowe pozostają nie do końca rozbudowane, co sprawia, że centrum ciężkości pozostaje ściśle skupione na dwojgu głównych bohaterów — zyska to zwolenników intensywnych studiów postaci, straci zaś widz szukający szerokiego, społecznego tła.
“Wichrowe wzgórza” Emerald Fennell to film, który nie jest kompromisem. To adaptacja wyrazista, miejscami brutalna w szczerości, innym razem poetycka w obrazach. Robbie i Elordi oferują kreacje, które długo zostają w pamięci, a reżyserska odwaga Fennell sprawia, że klasyczna opowieść o miłości i szaleństwie zyskuje nową, prowokującą odsłonę.
Dla kogo jest ten film? Dla widzów gotowych na intensywne, emocjonalne kino, które zamiast koić, pyta i prowokuje. Dla fanów literatury, którzy zaakceptują interpretacyjną swobodę, i dla tych, którzy lubią, gdy ekranowa namiętność nie kończy się na pocałunku, lecz prowadzi w rejony mroczne, nieoczekiwane i prawdziwe.
Termin
16 luty 2026 19:10 - 21:10
Location
Kino Malta

![Glowna rzemioslo mapa [UMP] (6) Foto: UMP Glowna rzemioslo mapa [UMP] (6) Foto: UMP](https://www.lepszypoznan.pl/wp-content/uploads/2026/02/67pwzs-313x168.jpg)
![Glowna trolejbus otwarcie 12.202.1930. [NAC IKC] Foto: NAC domena publiczna Glowna trolejbus otwarcie 12.202.1930. [NAC IKC] Foto: NAC domena publiczna](https://www.lepszypoznan.pl/wp-content/uploads/2021/02/5hZnFc-313x168.jpg)
![Stary Rynek [Pałac Mielżyńskich] sklepy Foto: Foto Luna / MKZ Stary Rynek [Pałac Mielżyńskich] sklepy Foto: Foto Luna / MKZ](https://www.lepszypoznan.pl/wp-content/uploads/2021/02/5Zuljz-313x168.jpg)






