05mar19:3021:30Wartość sentymentalna | Sala Marilyn | Kino MaltaKino Malta

Kino Malta Foto: materiały promocyjne

Szczegóły

“Wartość sentymentalna” — film, który mierzy się z pamięcią, sławą i ceną powrotu do dawnej wielkości. Nowy obraz Joanny Zielińskiej to kameralna, ale wielowarstwowa opowieść o rodzinie artystów, w której przeszłość nieustannie wdziera się w teraźniejszość, a kamera, jak to u niej bywa, z cierpliwą wnikliwością wyłuskuje emocje z pozornie prozaicznych gestów.

Fabuła jest prosta, a przez to niebezpiecznie odarta z banału: siostry Nora i Agnes spotykają po latach swojego ojca Gustava — niegdyś charyzmatycznego, uznanego reżysera, który próbuje powrócić na salony kinematografii. Nora, aktorka związana z teatrem, odrzuca jego propozycję zagrania w nowym filmie. Zraniony i zdeterminowany, Gustav sprowadza do projektu amerykańską gwiazdę — Emmę Hart — symbol współczesnego, międzynarodowego kina, które potrafi kupić cały świat jednym uśmiechem i siłą mediów. Obecność gwiazdy destabilizuje dotychczasową równowagę w rodzinie i stawia siostry w sytuacji, w której muszą nie tylko na nowo wynegocjować relację z ojcem, lecz też odnaleźć się wobec intruza, który przybywa z innego mitu o kinie.

Zielińska buduje film jako studium konfliktów: artystycznych, emocjonalnych i językowych. Nora (znakomita kreacja Julii Nowak) to postać o napięciu między lojalnością wobec teatru a pragnieniem, by nie zostać zapomnianą. Agnes (Katarzyna Sadowska) jest bardziej skryta — opiekuńcza, ale z wyraźnym napięciem, które wybucha w drobnych kłótniach i milczeniach. Piotr Wolski jako Gustav to postać fascynująca i irytująca: patriarchalny, pewny siebie twórca, którego sława była niegdyś całym światem, teraz zaś służy jednocześnie jako karta przetargowa i powód do wstydu. Natomiast Emma Hart (w roli Claire Bennett) przybywa z Hollywood jak huragan: bezpretensjonalna, błyskotliwa i przede wszystkim nieświadoma sieci, którą rozszarpała swoim wejściem.

Najmocniejszą osią filmu są sceny rodzinne — długie ujęcia przy stole, przeglądanie starych zdjęć, kłótnie tuż po spektaklu — w których Zielińska pozwala aktorom na prawdziwy, często nieprostoliniowy dialog. Reżyserka z wyczuciem prowadzi tempo narracji, balansując między humorem sytuacyjnym a rozbrajającą goryczą. Scenariusz unika taniego moralizatorstwa: nie demonizuje Hollywood jako takiego, ani nie idealizuje “starego kina”. Zamiast tego pyta o wartość sentymentalną — co z naszej przeszłości chcemy zachować, co odrzucić, ile jesteśmy w stanie zapłacić, by zostać na afiszach.

W warstwie formalnej film zachwyca detalami: zdjęcia Łukasza Kamińskiego operują paletą stonowanych barw, które w scenach retrospektywnych przechodzą w delikatny sepiowy filtr, sugerujący filmowe wspomnienie. Kamera często zostaje na obrzeżach akcji, obserwuje bez ingerencji — co potęguje wrażenie intymności i autentyczności. Muzyka Tomasza Brzozowskiego jest oszczędna: melancholijne motywy fortepianu i smyczków podkreślają nostalgię, ale nigdy nie narzucają interpretacji.

“Wartość sentymentalna” to także refleksja o filmowej autorytecie i przemianie artystycznego środowiska. Gustav, jako figura reżysera-autora, reprezentuje przekonanie, że kino powinno kreować, wyznaczać ton i moralne kompas. Emma Hart uosabia nową erę: szybkość, branding, globalny zasięg. Konflikt między nimi nie kończy się na kłótniach o role; jest to walka o definicję sztuki w czasach, gdy wszystko mierzy się liczbą wyświetleń i reakcją mediów społecznościowych.

Kilka scen zostanie długo w pamięci widzów: improwizowana próba, w której Nora i Emma konfrontują swoje metody pracy; nocne rozmowy sióstr o dzieciństwie; i finałowy seans, gdzie stary film Gustava zostaje odtworzony — zarówno triumf, jak i rana. Zielińska daje widzowi moment katharsis, ale nie serwuje prostego rozwiązania. Film kończy się pytaniem, nie odpowiedzią — tak, jak w prawdziwym życiu.

Dla koneserów kina “Wartość sentymentalna” będzie pozycją obowiązkową: to film o kinie i o ludziach dla których kino było zawsze czymś więcej niż zawodem. Dla innych może to być poruszająca opowieść o rodzinie, w której każdy nosi swój własny bagaż. To obraz mądry, wyważony i czuły — sentymentalny nie z obowiązku, lecz z wyboru.

Termin

5 marzec 2026 19:30 - 21:30

Location

Kino Malta