15lut11:4513:45W ukryciu | Sala Audrey | Kino MaltaKino Malta

Kino Malta Foto: materiały promocyjne

Szczegóły

W ukryciu — tytuł, który działa jak obietnica i ostrzeżenie. Nowy film o takiej właśnie prostocie frazy zagląda w miejsca, które zwykle pozostają niewidoczne: w toalety galerii handlowej, w zakamarki policyjnych procedur i — najpierw nieśmiało, potem bez odwrotu — w intymność dwojga mężczyzn, których losy splatają się w wyniku skrojonej na miarę pułapki.

Zarys fabuły jest krótki i celny. Lucas, obiecujący młody policjant, otrzymuje zadanie: ma wystawiać się jako przynęta w toalecie centrum handlowego, uwodzić mężczyzn podejrzewanych o nieobyczajne zachowania i doprowadzać do ich aresztowania. Plan wydaje się rutynową operacją służbową, zimną realizacją policyjnego obowiązku. Jednak kiedy Lucas spotyka Andrew — cel, który nie pasuje do szablonu — zwykła zasadzka przeradza się w coś znacznie bardziej skomplikowanego i niebezpiecznie intymnego. Granica między rolą a prawdziwym ja zaciera się, a działanie aparatu państwowego splata się z prywatnym pragnieniem.

Reżyser (i scenarzysta) stosuje tu oszczędny, precyzyjny język filmowy. Kamera z upodobaniem zatrzymuje się na drobnych gestach: zaciśniętej dłoni na klamce, sekundzie zawahania, spojrzeniu odbitym w metalowym lustrze kabiny. Paleta barw — chłodne fluorescencyjne światło galerii kontra cieplejsze, ale mroczne tony scenerii „po drugiej stronie” — potęguje poczucie dwuznaczności. Montaż jest napięty w scenach policyjnych, gdzie pulsuje rytm procedury, i rozciągnięty w momentach spotkań Lucasa i Andrew’a, co pozwala widzowi odczuć złożoność ich relacji. Dźwiękowo film gra ciszą i szmerem wentylacji, co potęguje klaustrofobię zamkniętych przestrzeni.

Najważniejszym atutem obrazu są jednak kreacje aktorskie. Postać Lucasa to rola, która wymaga wyważenia: musi jednocześnie uchodzić za młodego profesjonalistę, wypełniającego polecenia, i za człowieka rozedrganego, który po raz pierwszy konfrontuje się z własną seksualnością i sumieniem. Andrew z kolei bywa w jednym ujęciu zdystansowany, w następnym — trudny do odczytania: ofiara, prowokator, a może ktoś, kto również chce być zauważony. Chemia między nimi nie jest uproszczona do romantycznego schematu; to relacja nacechowana napięciem, manipulacją i autentyczną potrzebą bliskości.

W warstwie tematycznej W ukryciu jest filmem odważnym i niewygodnym. Porusza tematy entrapmentu, nadużywania władzy i policyjnej strategii karania seksualności, która odbiega od norm. Z jednej strony widzimy machinę, która traktuje ludzkie życie instrumentalnie; z drugiej — jednostkę, która musi zdecydować, czy pozostać trybem tej maszyny, czy też zawalczyć o własne człowieczeństwo. Film stawia pytania o granice obowiązku wobec prawa, ale też o granice zgody: czy podstęp, którego celem jest wykrycie przestępstwa, może zrodzić prawdziwe uczucie? I kto ponosi odpowiedzialność, gdy uczucie wykształcone pod przymusem staje się realne?

Nie brakuje tu odniesień do szerszego kontekstu społecznego. Przestrzeń publiczna — zwłaszcza ta zarządzana i monitorowana — okazuje się terenem konfliktu dotyczącego wolności ciała i tożsamości. Film celnie pokazuje, jak łatwo policyjna legitymizacja moralnej kontroli może prowadzić do stygmatyzacji i krzywdy. To obraz, który będzie rezonował tam, gdzie dyskusje na temat prawa, prywatności i praw mniejszości pozostają żywe.

Jeśli chodzi o słabsze strony, film świadomie nie daje jednoznacznych odpowiedzi. Dla widza preferującego jasne moralne rozstrzygnięcia fabularne ta ambiwalencja może frustrować — zwłaszcza jeśli finał zostawia wiele niedopowiedzeń. Jednak w moim odczuciu to zabieg artystyczny: reżyser woli pytać niż pouczać, eksponować konsekwencje zamiast serwować gotowe wyroki.

W ukryciu to film wymagający: odtwórczy i intelektualnie, i emocjonalnie. Trafi do widzów zainteresowanych kinem, które bada cienką granicę między miłością a władzą, między pożądaniem a etyką. To także ważny głos w debacie o praktykach policyjnych i o tym, jak instytucje mogą kształtować (a czasami deformować) ludzkie pragnienia.

Dla kogo? Dla odbiorcy dorosłego, otwartego na kino obyczajowo-polityczne, lubiącego filmy podszyte napięciem psychologicznym. Koniecznie warto pójść na seans, jeśli interesuje was kino, które nie boi się wejść w szarą strefę moralności i zostawić widza z ciężarem pytań.

Ostrzeżenia: treści dotyczące nadużyć władzy, sceny seksualne i motywy entrapmentu.

Ocena: pozycja obowiązkowa dla miłośników współczesnego kina psychologicznego i filmów poruszających kwestie tożsamości i sprawiedliwości społecznej.

Termin

15 luty 2026 11:45 - 13:45

Location

Kino Malta