28lut19:3021:30Sirât | Cafe | Kino MaltaKino Malta

Szczegóły
Sirât — pustynna odyseja, która porwała Cannes Sirât to jeden z tych filmów, które wciąż dudnią w głowie długo po opuszczeniu sali kinowej. Na tegorocznym festiwalu w Cannes wywołał falę emocji
Szczegóły
Sirât — pustynna odyseja, która porwała Cannes
Sirât to jeden z tych filmów, które wciąż dudnią w głowie długo po opuszczeniu sali kinowej. Na tegorocznym festiwalu w Cannes wywołał falę emocji i – co najważniejsze – został uhonorowany Nagrodą Jury. Nie jest to prestiż przyznany z łaski: obraz ten trafia prosto w emocje widza, łącząc bezwzględne tempo survivalowego thrillera z mitologicznym rozmachem postapokaliptycznego kina drogi.
O czym jest Sirât? W centrum opowieści stoi ojciec, którego córka zaginęła podczas jednej z nielegalnych, pustynnych imprez rave w Maroku. Film śledzi jego desperackie poszukiwania: od kurzu i żaru dnia po pulsujące neonami noce, przez opuszczone stacje benzynowe, karczmy dla przemytników i obozy, w których robi się interesy z losem. To historia prostego człowieka rzuconego w ekstremalne warunki, w których przetrwanie wymaga nie tylko siły fizycznej, lecz także moralnych kompromisów.
Estetyka: piasek, neon i głośnik
Reżyser (nazwisko świadomie pomijamy) zderza tu dwa pozornie odległe światy: surową, wyeksponowaną naturalnością pustyni z wulkanicznym, technoidowym światem rave’ów. Kamera kołysze się między szerokimi planami krajobrazu — monumentalne wydmy, bezkres nieba — a klaustrofobicznymi zbliżeniami na zmęczoną twarz bohatera. Wizualnie Sirât czerpie z estetyki kina drogi i filmów postapokaliptycznych: samochody oblepione kurzem, prowizoryczne naprawy, improwizowane bronie i utkane z folii namioty, ale to, co najbardziej uderza, to kontrast: w dzień pustynia jest biała i śmiercionośna, nocą staje się sceną, gdzie rzucają się w oczy jaskrawe światła, laserowe smugi i tłum tańczący do basu, który w filmie jest niemal postacią.
Dźwięk i muzyka grają tu rolę centralną. Producent dźwięku odważnie miesza tradycyjne motywy marokańskie z industrialnym, niskoczęstotliwościowym brzemieniem EDM. Bass nie tylko napędza sceny rave’ów — to puls przewodnik po emocjach bohatera, rytm, który związany jest z jego obsesją odnalezienia córki. Ścieżka dźwiękowa działa jak tętno filmu: napięcie narasta, a muzyka potrafi zamienić taniec w rytuał zbiorowego przetrwania.
Thriller spod znaku „Ceny strachu” spotyka „Mad Maxa”
Sirât momentami przypomina klasyczny survivalowy thriller — nie bez powodu krytycy mówili o „Cenie strachu”: są tu sceny, w których decyzje bohaterów mają bezpośrednie, śmiertelne konsekwencje, a napięcie wynika z konieczności podjęcia ryzyka, które może uratować albo skazać na zagładę. Zarazem film ma w sobie surowy romantyzm „Mad Maxa” — dynamika pojazdów, anarchiczna struktura społeczności zebranych wokół pustynnych festiwali, estetyka upcyklingu i improwizacji. Ale Sirât nie jest prostą kalką; to raczej synteza tych dwóch światów, w której środowiskowy realizm przeplata się z niemal mitotwórczymi obrazami.
Motywy i tematyka: ojcostwo, granice, rytuał
W sercu filmu leży uczuciowa oś: relacja ojca i córki, która po zniknięciu dziewczyny staje się soczewką dla szerszych problemów. Reżyser nie ogranicza się do prostego tropu „ratunku”: zamiast tego bada, co oznacza odpowiedzialność w świecie, gdzie instytucje zawiodły, a życie toczy się na marginesie prawa. Rave’y funkcjonują tu jako przestrzeń ucieczki — młodzi ludzie poszukujący wyzwolenia, ale też teren, gdzie splatają się narkotyki, handel i nowe formy wspólnotowości. Film zadaje pytania o to, czy ta forma rytuału jest formą buntu, terapii czy samounicestwienia.
Sirât dotyka również kwestii społecznych — przemytnictwa, przemocy, nierówności, które wypychają ludzi na pustynne rubieże. Pustynia w filmie jest nie tylko tłem: to aktor, który formuje decyzje postaci, testuje ich wytrzymałość i moralność. Reżyser potrafi w kilku sekwencjach ukazać, jak w obliczu ekstremum banalne wybory stają się dramatyczne.
Gry aktorskie i reżyseria
Bez wymieniania konkretnych nazwisk warto podkreślić, że kreacja głównego aktora zasługuje na uznanie: to rola totalna — fizyczna, że można niemal poczuć piasek na skórze bohatera i poznać jego wewnętrzne zadławienia. Obsada drugoplanowa, składająca się z miejscowych i ludzi wyglądających, jakby żyli poza światem filmu, dodaje autentyczności. Reżyser z wyczuciem balansuje między scenami akcji a intymnymi obrazami, unikając taniej sensacji na rzecz psychologicznego nacisku.
Dla kogo ten film?
Sirât to kino intensywne, wymagające, które nagradza widza pełnym zanurzeniem. Będzie magnetyczne dla fanów kina akcji z artystycznym pazurem, dla tych, którzy lubią filmy drogi o silnym ładunku emocjonalnym, oraz dla widzów interesujących się muzyką elektroniczną i kulturą rave. To także propozycja dla tych, którzy cenią kino społecznie zaangażowane — film mówi o współczesnych kryzysach przez pryzmat jednostkowej tragedii.
Podsumowanie
Sirât to jedna z najmocniejszych premier festiwalowego sezonu: brutalna, piękna i bezkompromisowa. Zdobycie Nagrody Jury w Cannes potwierdza, że kino, które łączy widowiskę z głębokim zainteresowaniem losem ludzkim, nadal potrafi poruszać i prowokować dyskusję. Jeśli szukacie filmu, który szarpie, błyska i długo nie daje spokoju — Sirât jest pozycją obowiązkową.
Termin
28 luty 2026 19:30 - 21:30
Location
Kino Malta






![Krzyzowniki [UMP] (3) Foto: UMP Krzyzowniki [UMP] (3) Foto: UMP](https://www.lepszypoznan.pl/wp-content/uploads/2026/02/7Bwat2-313x168.jpg)



