25sty10:3012:30Psoty | Sala Marilyn | Kino MaltaKino Malta

Kino Malta Foto: materiały promocyjne

Szczegóły

Tytuł: Psoty Frani — urokliwa opowieść o samotności, odwadze i sile internetu

W kinie rzadko zdarza się film, który potrafi jednocześnie rozbawić, rozczulić i skłonić do refleksji nad współczesnymi relacjami rodzinnymi. „Psoty Frani” należy do tej przyjemnej kategorii. To ciepła, angażująca opowieść o trzynastoletniej Frani, która w dniu swoich urodzin przypadkowo ratuje bezpańskiego psa i — wbrew zakazom dorosłych — rozpoczyna z nim serię przygód, które wywrócą do góry nogami życie całej rodziny.

O czym jest film
Frania to typowa nastolatka: ma wszystko, czego potrzebuje, ale mimo to czuje się samotna. Nie potrafi znaleźć wspólnego języka ani z rówieśnikami, ani z zapracowanymi rodzicami. Los daje jej prezent w postaci spotkania ze Sprytkiem — bezpańskim, poturbowanym psem, którego Frania natychmiast ratuje. Pomimo fachowej diagnozy weterynarza i sugestii oddania zwierzaka do schroniska, dziewczynka postanawia działać na własną rękę. Sprytek staje się jej sekretnym towarzyszem, a dzięki pomocy przyjaciółki i jej starszego brata, ukrywają go przed rodzicami i personelem placówki. Kiedy Frania zaczyna publikować filmiki z udziałem psa, Sprytek szybko zdobywa serca internautów i zmienia się w internetową gwiazdę. Ten medialny sukces staje się impulsem do przemiany — nie tylko w życiu Frani, ale też jej rodziny, która na nowo uczy się współpracować i rozmawiać.

Co w filmie działa najlepiej
Siłą „Psot Frani” jest prostota i szczerość emocji. Reżyser (i scenarzysta) nie próbuje na siłę komplikować fabuły — skupia się na budowaniu relacji między bohaterami i powolnym zbliżaniu, które wypływa z codziennych gestów. Postać Frani jest napisana z empatią: widz rozumie jej bunt i pragnienie bliskości, a jednocześnie widzi, że jej działania, choć ryzykowne, wynikają z autentycznej troski.

Świetnie wypada motyw zwierzęcia jako katalizatora zmian — Sprytek nie tylko bawi i wzrusza, ale też staje się lustrem, w którym odbijają się ludzkie słabości i nadzieje. Sceny z psem są naturalne, pozbawione tanich chwytów melodramatycznych; film stawia na autentyczność, dzięki czemu wiele z nich działa naprawdę poruszająco.

Nowoczesny wątek social media jest tu wykorzystany mądrze: pokazuje, jak szybko prywatne historie mogą stać się publiczne i jak internet potrafi zarówno pomóc (szerząc informacje, wsparcie), jak i skomplikować sytuację. Produkcja nie sili się na demonizowanie sieci — raczej ukazuje ją jako nowy teren oddziaływania społecznego, z całym dobrodziejstwem i zagrożeniami.

Kilka reżyserskich i technicznych uwag
Film operuje przystępnym, lekko komediowym tonem, ale nie unika poważniejszych emocji. Montaż nadaje historii tempo odpowiednie dla młodej bohaterki — jest żywo, momentami chaotycznie, ale zawsze zrozumiale. Operator wykorzystuje bliskie plany, by podkreślić intymność relacji Frani ze Sprytkiem, a światło i kolorystyka sprzyjają ciepłej, domowej atmosferze.

Muzyka jest dyskretna i funkcjonalna — wspiera emocje, nie zagłuszając ich. Sceny domowe i te z mediami społecznościowymi różnicowane są subtelnymi środkami stylistycznymi, co pomaga utrzymać klarowność opowieści.

Gdzie film mógłby być lepszy
„Psoty Frani” nie jest jednak wolne od drobnych zgrzytów. Pewne wątki są rozwiązane dość schematycznie — konflikt z rodzicami i szybkie pojednanie bywają przewidywalne, a logiczne aspekty uprowadzenia psa ze schroniska czy konsekwencje prawne pozostają w filmie na uboczu. Momentami produkcja ulega lekkiej cukierkowatości, co nieco osłabia dramatyczne napięcie.

Również postacie drugoplanowe, takie jak rodzice czy koleżanka Frani, mogłyby zostać bardziej rozbudowane — ich przemiany są klarowne, ale nie zawsze w pełni przekonujące od strony psychologicznej. Mimo to dla młodej widowni i rodzin film będzie w dużej mierze wiarygodny i angażujący.

Dla kogo ten film
„Psoty Frani” to kino rodzinne w najlepszym wydaniu — sprawdzi się na wspólny wieczór rodziców z nastolatkami, ale też zainteresuje młodszych widzów dzięki sympatycznemu psu i lekkiej przygodowej nucie. Film porusza uniwersalne tematy: samotność, chęć bycia zauważonym, odpowiedzialność za zwierzęta i to, jak media potrafią zmieniać życie zwykłych ludzi.

Ostateczny werdykt
To ciepła, dobrze zagrana i inteligentnie poprowadzona opowieść o nastoletnim buncie, miłości do zwierząt i sile porozumienia. Choć miejscami przewidywalna i nieco naiwna, „Psoty Frani” potrafią wzruszyć i rozbawić, zostawiając widza z pozytywnym przesłaniem: czasem wystarczy jedno życzliwe działanie, by zbudować mosty tam, gdzie wcześniej była przepaść. Idealny film na poprawę nastroju i rodzinne rozmowy po seansie.

Termin

25 styczeń 2026 10:30 - 12:30

Location

Kino Malta