24sty11:5513:55 Psoty | Sala Marilyn | Kino MaltaKino Malta

Kino Malta Foto: materiały promocyjne

Szczegóły

Urodzinowy impuls i psia sława — “Sprytek” jako opowieść o samotności, odpowiedzialności i sile rodziny

Trzynastoletnia Frania mogłaby być bohaterką każdej szkolnej ławki: ma dom, rodziców, wszystko „na pozór” w porządku. I właśnie to „na pozór” stanowi oś nowego filmu, który bawi, wzrusza i sprawnie wykorzystuje współczesne realia mediów społecznościowych, by opowiedzieć o uniwersalnych problemach dorastania. W skrócie: podczas podróży samochodem z mamą na urodziny Frania potrąca bezpańskiego psa. Równocześnie trafia na własne emocjonalne dno — samotność, brak porozumienia z rówieśnikami i niedostępność zapracowanych rodziców. To spotkanie zmienia wszystko.

Z prostej sytuacji — ratunku udzielonego skrzywdzonemu zwierzakowi — reżyser wyciąga bogatą opowieść o granicach, odpowiedzialności i sile małych buntów. Frania nadaje uratowanemu czworonogowi imię Sprytek, co od razu nadaje relacji ton czułości i humoru. Kiedy weterynarz mówi, że pies musi trafić do schroniska, a mama stanowczo sprzeciwia się adopcji, dziewczynka postanawia pójść na przekór dorosłym: wymyka się z placówki i zaczyna życie „na swoim” — wraz z koleżanką i jej starszym bratem ukrywa Sprytka przed światem.

To, co mogłoby być prostą historią ucieczki i kociej sprytu, zostaje w filmie umiejętnie wzbogacone o współczesny wymiar: Frania nagrywa krótkie filmiki ze Sprytkiem i wrzuca je do sieci. W krótkim czasie pies staje się lokalną, a potem ogólnopolską sensacją — internetowa sława wprowadza do fabuły nowy zestaw emocji, pokus i konfliktów. Reakcja rodziców — najpierw zaniepokojenie, potem mobilizacja, wreszcie współpraca — staje się osią zmian w rodzinie: to właśnie dzięki konieczności odnalezienia córki i psa rodzice zaczynają na nowo ze sobą rozmawiać, uczyć się słuchać i budować więź.

Siła filmu leży w bardzo ludzkim, empatycznym potraktowaniu bohaterów. Frania nie jest idealizowaną małą buntowniczką ani chodzącym problemem — to nastolatka, która w ferworze emocji popełnia błędy, ale też bierze za nie odpowiedzialność. Postaci dorosłych nie są jednowymiarowe: matka, która na początku staje na stanowisku, w końcu konfrontuje swoje priorytety; ojciec, zaabsorbowany pracą, dostaje szansę, by wyjść z rutyny. Z kolei wątek przyjaźni (koleżanka i jej starszy brat) dodaje opowieści ciepła i pokazuje, że wsparcie nie zawsze musi przychodzić od rodziców.

W warstwie formalnej film prezentuje się lekko i dynamicznie. Sceny drogi i pierwszego ratunku utrzymane są w naturalnej, nieco surowej estetyce — widz od razu czuje napięcie i autentyczność sytuacji. Montaż filmików sprytnych ujęć Sprytka na Instagramie czy YouTube’a jest rytmiczny, pokazuje kontrast między spokojnym życiem domowym a gwałtowną energią internetu. Muzyka delikatnie podkreśla emocje: proste, akustyczne motywy przybliżają świat Frani, a bardziej pulsujące fragmenty towarzyszą internetowej karierze psa.

Film jest adresowany przede wszystkim do rodzin i młodzieży, ale jego uniwersalne tematy — samotność, potrzeba bliskości, odpowiedzialność za zwierzę — sprawiają, że przemówi także do dorosłych. To propozycja zarówno na weekendowy seans z dziećmi, jak i dla widzów szukających lekkiej, lecz niepłytkiej opowieści o współczesnych problemach wychowawczych.

Nie oznacza to jednak, że obraz jest pozbawiony wad. Niektóre wątki bywają prowadzone dość przewidywalnie: szybka przemiana rodziców i pozytywne zakończenie mogą wydawać się rozwiązaniem zbyt „z pudełka”. Ponadto sprawy dotyczące procedur adopcyjnych i realiów schronisk bywają uproszczone — dla pełniejszego obrazu warto byłoby poświęcić im więcej czasu i niuansów. Mimo to film nadrabia autentycznością relacji i ciepłem tonalnym.

Na koniec warto podkreślić, że obraz — choć oparty na znanym schemacie „dziecko + zwierzę + konflikt z dorosłymi” — udanie łączy klasyczną fabułę familijną z zagadnieniami dzisiejszej kultury cyfrowej. Sprytek jako imię psa staje się symbolem małych bohaterów, którzy potrafią zmieniać świat wokół siebie nie tylko gestami, ale też obecnością i odwagą. To film o tym, że czasem jedno spontaniczne działanie — ratunek udzielony z potrzeby serca — może zbliżyć ludzi bardziej niż lata rozmów. Idealna propozycja dla tych, którzy potrzebują ciepłego, optymistycznego seansu z nutą refleksji.

Termin

24 styczeń 2026 11:55 - 13:55

Location

Kino Malta