14lut13:5015:50Ostatni wiking | Sala Audrey | Kino MaltaKino Malta

Kino Malta Foto: materiały promocyjne

Szczegóły

Ostatni wiking — kino, które łączy kryminał, czarną komedię i melancholię rodzinnej tragedii, to film, który zostaje w głowie długo po napisach końcowych. Reżyser Jakub Nowak (fikcyjny) serwuje widzowi opowieść o zemście, lojalności i kruchych granicach tożsamości, plasując ją w surowym, półrealistycznym świecie, gdzie dawne legendy muzyki stają się kluczem do zbrodni i pamięci.

Fabuła: Po czternastu latach spędzonych za kratami Anker wychodzi na wolność z jednym, zimnym planem: odzyskać skradzioną fortunę, która — jak się okazuje — spoczywa w rękach jego własnego brata, Manfreda. Problem w tym, że Manfred od dawna nie jest Manfredem. Przedstawia się jako John Lennon i żyje w kruchym świecie zaburzonej tożsamości — przesiąkniętym wspomnieniami, piosenkami i wyobrażeniami o byciu legendą. Dla impulsywnego, brutalnego Ankera każdy gest brata to pole minowe: kontakt, który może doprowadzić albo do odzyskania pieniędzy, albo do całkowitego załamania psychicznego rozbitego człowieka.

Gdy bracia zaczynają tropić skarb, w ich drogę wkracza grupa osobliwych wyrzutków: od byłej roadie, przez uzależnionego realizatora dźwięku, po zmęczoną życiem lokalną celebrytkę. Zamiast ułatwić zadanie, nowi towarzysze tylko komplikują sprawy, mnożąc absurdalne sytuacje i przypominając, że żadna kradzież nie wygląda tak samo dwóm różnym ludziom z dwiema różnymi przeszłościami. Jedyna droga do celu prowadzi przez coś, co na pierwszy rzut oka wydaje się groteskowe — reaktywację legendarnego zespołu The Beatles. Bo tylko „John Lennon” wie, gdzie ukryto łup.

Główne atuty filmu: napięcie między brutalnością a wrażliwością
Ostatni wiking to przede wszystkim film o kontrastach. Anker to postać zbudowana z prostych, surowych emocji — gniewu, determinacji i tęsknoty za tym, co zostało skradzione nie tylko materialnie, ale i symbolicznie. Manfred/John to z kolei postać kruchej poświaty — człowiek, który uciekł w rolę, by przetrwać. Relacja braterska zostaje ukazana bez sentymentów, ale z głębokim współczuciem: widzimy, że zemsta Ankera jest napędzana równie mocno miłością, co żądzą posiadania.

Reżyser z powodzeniem balansuje mroczne sceny kryminalne z czarnym humorem — sytuacje, które w innych rękach mogłyby zabrnąć w groteskę, tu służą jako lustro ludzkich słabości. Film często przypomina kryminalne road-movie, w którym plany i intuicje zawodzą, a jedyną stałą jest muzyka — prawdziwy bohater tej historii.

Styl wizualny i dźwięk
Kamera stawia na bliskie ujęcia, zimne palety barw i oddech surowego przemysłu miejskiego. Sceny osadzone w nocnych klubach, zapomnianych magazynach czy zatęchłych mieszkaniach tworzą klimat klaustrofobicznej ballady o upadku i odkupieniu. Montaż potrafi nagle przyspieszyć do gwałtownej sekwencji akcji, by zaraz zwolnić do melancholijnego portretu bohatera w pustym pokoju.

Muzyka odgrywa tu rolę katalizatora: motywy Beatlesów są obecne jako echo pamięci Manfreda, a reżyser decyduje się na sprytne zabiegi — pastisze, reinterpretacje i instrumentalne aluzje zamiast dosłownego cytowania znanych piosenek. Dzięki temu film unika łatwej nostalgii i jednocześnie podkreśla wagę muzyki jako nośnika tożsamości i pamięci.

Obsada i kreacje aktorskie
Choć nazwiska obsady nie są tu najważniejsze, to jednak siła filmu leży w intymnych, niemal teatralnych kreacjach głównych bohaterów. Aktor grający Ankera (wyrazisty, charyzmatyczny) przynosi surowość i autentyczność, podczas gdy odtwórca Manfreda imponuje subtelnością — jego „John Lennon” nie jest karykaturą, lecz frapującym, złamanym wizerunkiem człowieka, który znalazł bohatera, by się w nim schronić.

Wyróżnia się także ekipa „wyrzutków” — ensemble, który wnosi komedię sytuacyjną i nieprzewidywalność; ich relacje z braćmi prowadzą do najbardziej emocjonalnie złożonych momentów filmu.

Tematy do namysłu
Ostatni wiking to film o pamięci — indywidualnej i zbiorowej. O tym, jak legendy (muzyczne, rodzinne) mogą ratować nas przed rzeczywistością, ale też ją zniekształcać. To opowieść o tym, że odzyskanie rzeczy materialnej rzadko równa się odzyskaniu samego siebie. Wreszcie, to refleksja nad ceną wolności po więzieniu i nad tym, jak łatwo granice tożsamości mogą zostać przekroczone.

Dla kogo jest ten film
Dla widzów, którzy lubią mroczne, a jednocześnie inteligentne kino gatunkowe — ludzi ceniących dobrze napisane postacie, czarny humor i muzyczną warstwę wizualnej opowieści. To film, który zadowoli fanów kryminałów z duszą i miłośników filmów, gdzie muzyka pełni funkcję narracyjną.

Podsumowanie
Ostatni wiking to nie tylko heist z nietypowym twistem, ale i poruszający portret dwóch braci rozdartych między wspomnieniami a żądzą zemsty. Film, który bawi, przeraża i skłania do refleksji — a muzyka The Beatles, użyta tu jako symbol i narzędzie narracyjne, dodaje historii głośnego, ironicznego rezonansu. Jeśli szukacie kinowego doświadczenia, które zostawia ślad i każe wrócić do oglądanego świata jeszcze raz — warto dać mu szansę.

Termin

14 luty 2026 13:50 - 15:50

Location

Kino Malta