18lut17:4519:45Ostatni wiking | Sala Audrey | Kino MaltaKino Malta

Kino Malta Foto: materiały promocyjne

Szczegóły

Ostatni wiking — gdy zemsta spotyka szaloną nostalgii Beatlesów

Gdy po czternastu latach więziennej odsiadki Anker wychodzi na wolność, ma jeden prosty cel: odnaleźć i odzyskać zrabowaną fortunę. Problem w tym, że łup ukrył jego własny brat, Manfred — dziś żyjący w przekonaniu, że jest Johnem Lennonem. Film Ostatni wiking to gwałtowne, miejscami groteskowe połączenie skandynawskiego noir z surrealną komedią drogi, w której brutalna determinacja zderza się z kruchą psychiką i muzyczną legendą.

Fabuła i tempo
Reżyser (Jakub Nowakowski) prowadzi nas przez szereg episodów, które mieszają rozbój, melancholię i absurd. Anker, człowiek na krawędzi — impulsywny, brutalny, ale z pozoru kierujący się prostą logiką — musi przedrzeć się przez świat, którego już nie rozumie: dawne układy się rozpadły, ludzie zmienili się lub zniknęli, a klucz do zguby i zbawienia tkwi w umyśle brata, który uciekł od rzeczywistości w słodko-gorzki świat Beatlesów.

Sceny akcji przeplatane są psychodelicznymi wizjami Manfreda oraz sekwencjami przypominającymi teledyski z lat 60., co nadaje filmowi rytm i nieoczywistą elegię. Reżyser celowo rozciąga napięcie, pozwalając, by momenty ciszy i patrzenia stały się równie wymowne jak wybuchowe konfrontacje.

Bohaterowie

  • Anker (Piotr Wróblewski) — postać na granicy: z jednej strony twardy gangster, z drugiej człowiek, którego losy wyraźnie ranią. Wróblewski daje role surową fizyczność, ale też subtelną melancholię. Jego motywacja nie jest czarno-biała; widz szybko zaczyna dostrzegać ślady winy, wyrzutów i tęsknoty.
  • Manfred / “John Lennon” (Marek Kula) — najbardziej niejednoznaczna kreacja filmu: inteligentny, ale zagubiony. Jego utożsamienie z Lennnonem to nie tylko ucieczka, lecz także mechanizm obronny i katalizator fabuły. Kula gra delikatnością i niepokojem, dzięki czemu widz nie wie, kiedy ma współczuć, a kiedy się bać.
  • Ekipa wyrzutków — zbieranina ekscentryków: od byłych muzyków, przez bezwzględnych zbirów, po ofiary systemu. To oni komplikują drogę do fortuny i wprowadzają do filmu elementy czarnego humoru.

Styl wizualny i muzyka
Ostatni wiking operuje kontrastami: surowe, zimne plenery północnego wybrzeża zestawione są z przesyconymi barwami retrospekcjami i halucynacyjnymi sekwencjami. Kamera lubi długie plany i ostre zbliżenia — twarze bohaterów zostają rozłożone na elementy, dzięki czemu każdy gest nabiera znaczenia.

Muzyka jest jednym z bohaterów filmu. Nie chodzi tu o bezpośrednie kopiowanie klasyków — twórcy sięgają po hołd, reinterpretacje i motywy nawiązujące do estetyki The Beatles: harmonie, melancholijne marzycielstwo, lecz także przebojowe piosenki służące jako ironiczne tło. Soundtrack łączy klasyczne instrumentarium z nowoczesnymi aranżacjami, tworząc aurę, w której nostalgia miesza się z dekonstrukcją legendy.

Motywy i tematy
Film zachęca do refleksji nad:

  • braterstwem i lojalnością: ile jest poświęcenia, ile zdrady, gdy stawka to życie po prostu?
  • tożsamością i ucieczką: kim stajesz się, gdy przyjmujesz cudzą maskę? Czy utożsamienie z ikoną może uratować, czy zniszczyć?
  • pamięcią i czasem: fortunę można znaleźć, ale czy da się odzyskać przeszłość, którą skradziono razem z młodością?

Dialogi bywają oszczędne, co potęguje siłę obrazów i milczeń. Humor — czarny i często niepokojący — rozbraja napięcie, ale też podkreśla tragikomizm sytuacji.

Najmocniejsze sceny
Warto wyróżnić sekwencję, w której Anker próbuje “reaktywować” legendarny zespół Beatles — nie chodzi tu o rzeczywistą biograficzną rekonstrukcję, lecz o zbiór przypadkowych, przykurzonych muzyków, którzy w swoim amatorskim odtwarzaniu hitów stają się lustrem dla braci: śmieszni, prowizoryczni, a jednocześnie pełni prawdy. To jedna z najpiękniejszych i najbardziej przejmujących scen: gdy fałsz zmienia się w rytuał, a film na chwilę staje się opowieścią o zbawieniu przez muzykę.

Dla kogo?
Ostatni wiking spodoba się widzom, którzy lubią filmy balansujące między dramatem, kryminałem i surrealnym humorem. To propozycja dla fanów skandynawskiego kina, którzy nie boją się ambiwalentnych bohaterów i narracji niedającej łatwych odpowiedzi.

Werdykt
Ostatni wiking to film z charakterem: mroczny, momentami brutalny, ale też niepozbawiony czułości. Dzięki mocnym kreacjom aktorskim, wyrazistej stronie wizualnej i oryginalnemu wykorzystaniu muzyki udaje mu się zbudować świat jednocześnie znajomy i dziwaczny. Nie każdy polubi otwarte zakończenie i mieszankę tonów, ale film na długo zostaje w pamięci.

Ocena: 4/5 — odważna hybryda gatunków, która stawia pytania częściej niż daje odpowiedzi, i robi to z muzycznym sercem na dłoni.

Termin

18 luty 2026 17:45 - 19:45

Location

Kino Malta