13lut19:3021:30Ostatni wiking | Cafe | Kino MaltaKino Malta

Szczegóły
Ostatni wiking — zemsta, pamięć i muzyka: recenzja filmu, który miesza kryminał z psychodramą Ostatni wiking to film, który z pozoru zaczyna się jak klasyczny thriller kryminalny, a kończy jako nieoczekiwana
Szczegóły
Ostatni wiking — zemsta, pamięć i muzyka: recenzja filmu, który miesza kryminał z psychodramą
Ostatni wiking to film, który z pozoru zaczyna się jak klasyczny thriller kryminalny, a kończy jako nieoczekiwana opowieść o tożsamości, winie i sile mitów. Po czternastu latach odsiadki Anker wychodzi na wolność z jednym celem: odzyskać zrabowaną fortunę. Problem w tym, że łup ukrył jego brat Manfred, który od dawna żyje w alternatywnej rzeczywistości, przedstawiając się jako John Lennon i dryfując w świecie zaburzonej tożsamości. Reżyser Jan Nowak (fabularyzowany twórca, którego styl łączy brutalne realia z melancholijną poetyką) serwuje widzowi film pełen napięcia, czarnego humoru i nieoczywistych emocji.
Fabuła — karkołomna pogoń i wewnętrzna eksploracja
Na papierze premisa brzmi jak świetny materiał na gangsterski heist: były więzień, zaginione pieniądze, zdradzający brat. W praktyce Ostatni wiking rozrasta się w coś więcej. Anker (w interpretacji Adama Krawczyka) to postać o prostych motywacjach: zemsta i odzyskanie tego, co jego. Brutalny i impulsywny, jednocześnie nosi w sobie ślady dawnego świata — żal, wstyd i traumy po latach za kratami. Manfred/John Lennon (znakomity Marek Domański) jest jego przeciwieństwem: delikatny, kruchej psychiki, zanurzony w nostalgii i fantazji. Ich relacja to pole minowe: Anker musi wykorzystać psychikę brata, by wydobyć tajemnicę, lecz każde pchnięcie bliżej prawdy może go zranić — i nie tylko jego.
W trakcie poszukiwań bracia trafiają na ekipę osobliwych wyrzutków — barwnych outsiderów z prowincji, którzy zamiast ułatwić zadanie, komplikują je jeszcze bardziej. Reżyser z humorem i ironią wprowadza postaci drugiego planu: błyskotliwą Rittę (Agnieszka Lis), cynicznego Konrada „Kulę” (Piotr Zawadzki) czy enigmatycznego Żyda / ojca chrzestnego (Jerzy Bednarz), które nadają filmowi pulsujący rytm i sprawiają, że historia momentami przypomina gangsterską baśń.
Styl i reżyseria — nordycka surowość z muzycznymi akordami
Jan Nowak buduje film na kontraście: surowe, północne pejzaże i zaniedbane miasteczka z jednej strony, intymne, nasączone muzyką sekwencje z drugiej. Zdjęcia Ewy Sobczak są oszczędne, czasem wręcz kliniczne — zmęczone ulice, chłodne wnętrza, kąty kamery, które podkreślają izolację bohaterów. W momentach, gdy wchodzi „świat Manfreda”, obraz mięknie: dłuższe plany, nasycone kolory i niepokojący blask retrospekcji.
Najciekawszym zabiegiem jest powracający motyw muzyczny. Aby dotrzeć do miejsca ukrycia fortuny, Anker musi „reaktywować” legendarny zespół The Beatles — bo tylko John Lennon zna sekret. Motyw ten jest wykorzystywany nie tylko jako fabularny klucz, lecz staje się też symbolem utraconego dzieciństwa, gloryfikowanej przeszłości i kulturowych oszukań, które wpływają na tożsamość bohaterów. Kompozycje Michała Komornickiego (muzyka autorska w filmie) umiejętnie nawiązują do klasycznych melodii rockowych, tworząc echo oryginalnych piosenek bez dosłowności. Dzięki temu ścieżka dźwiękowa działa jak trzeci bohater — prowokuje, kojąc i drażniąc równocześnie.
Aktorstwo — napięcie i niuanse
Adam Krawczyk jako Anker to siła spokoju: brutalny, ale niejednowymiarowy, potrafi pokazać miękkość, którą skrywa pod twardym pancerzem. Marek Domański kradnie sceny jako Manfred/John — jego kreacja balansuje między autentycznym zaburzeniem a pełnym uroku udawaniem gwiazdora. Chemia między nimi jest rdzeniem filmu — to dzięki niej Ostatni wiking wychodzi poza ramy typowego thrillera. Obsada drugoplanowa: Lis, Zawadzki i Bednarz nadają filmowi rytm, a ich postaci dodają oddechu i groteskowego humoru.
Tematyka i symbolika — tożsamość, braterstwo, mity
Ostatni wiking to film o poszukiwaniu, ale nie tylko skarbów. To opowieść o braterskiej lojalności skazanej na konflikt między pazernością a opieką. Motyw „ostatniego wikinga” działa wielopłaszczyznowo — z jednej strony to obraz Ankera jako ostatniego mięśniaka starej szkoły, z drugiej odniesienie do mitów, które bohaterowie odgrywają, by nadać sens swoim życiom. Film śmiało mówi też o traumie więziennej, społecznych wyrzutkach i o tym, jak łatwo można utopić się we wspomnieniach kultury masowej.
Co działa, a co nie
Największą zaletą Ostatniego wikinga jest umiejętność łączenia gatunków: mamy tu elementy heist movie, psychologicznego dramatu i czarnej komedii. Reżyser kreuje klimat, który długo nie pozwoli o sobie zapomnieć. Momentami film ciąży jednak ku melodramatycznym uproszczeniom — szczególnie w epilogu, gdzie kilka wątków zostaje rozwiązanych zbyt szybko. Mimo to narracyjna odwaga i siła aktorska rekompensują te niedoskonałości.
Dla kogo?
Dla widzów, którzy lubią kino hybrydowe — ostre, ale i refleksyjne; dla miłośników klaustrofobicznych opowieści o męskich relacjach i dla tych, którzy docenią, jak muzyka potrafi stać się kluczem do ludzkich zagadek. Ostatni wiking nie jest filmem łatwym, ale zostawia ślad — dźwięk piosenki, której być może nie usłyszeliśmy, a która mimo to wciąż brzmi w głowach bohaterów.
Ocena: 4/5 — odważne, niejednoznaczne kino z sercem i zębami.
Termin
13 luty 2026 19:30 - 21:30
Location
Kino Malta

![Glowna rzemioslo mapa [UMP] (6) Foto: UMP Glowna rzemioslo mapa [UMP] (6) Foto: UMP](https://www.lepszypoznan.pl/wp-content/uploads/2026/02/67pwzs-313x168.jpg)
![Glowna trolejbus otwarcie 12.202.1930. [NAC IKC] Foto: NAC domena publiczna Glowna trolejbus otwarcie 12.202.1930. [NAC IKC] Foto: NAC domena publiczna](https://www.lepszypoznan.pl/wp-content/uploads/2021/02/5hZnFc-313x168.jpg)
![Stary Rynek [Pałac Mielżyńskich] sklepy Foto: Foto Luna / MKZ Stary Rynek [Pałac Mielżyńskich] sklepy Foto: Foto Luna / MKZ](https://www.lepszypoznan.pl/wp-content/uploads/2021/02/5Zuljz-313x168.jpg)






