25sty19:1521:15Ostatni wiking | Cafe | Kino MaltaKino Malta

Kino Malta Foto: materiały promocyjne

Szczegóły

Ostatni wiking — kinowy heist z nutą obłędu i braterskiej zemsty

Z pozoru to klasyczna historia zemsty: po czternastu latach więzienia Anker wychodzi na wolność z jednym celem — odnaleźć i odzyskać zrabowaną fortunę. Szybko okazuje się jednak, że prosty plan naprawczy przeradza się w groteskową i niebezpieczną odyseję po krawędzi rzeczywistości. Skarb ukrył jego brat Manfred — dziś przekonany, że jest Johnem Lennonem — i jedyną drogą do prawdy okazuje się reaktywacja legendarnego zespołu The Beatles. Tak zaczyna się opowieść, która miesza gangsterski pulp z melancholią psychologicznego portretu i czarnym humorem.

Bohaterowie na rozdrożu
Anker to typ bohatera filmów drogi i filmów o zemście: brutalny, impulsywny, zraniony wieloletnim więzieniem. Jego motywacja jest prosta — pieniądze i wyrównanie rachunków — ale to właśnie prymitywna siła charakteru Ankera czyni go tragicznym: nie potrafi odnaleźć się w zmienionym świecie, a jego jedynym narzędziem pozostaje przemoc. Manfred natomiast to postać kontrastująca — delikatny, rozszczepiony między przeszłością a iluzją. Jego utożsamianie się z Johnem Lennonem to nie tylko kostium czy chwyt narracyjny, to głęboko poruszający obraz psychicznej ucieczki od winy i rzeczywistości.

Obok braci pojawia się galeria „osobliwych wyrzutków” — ludzie, którzy powinni pomóc, a jedynie komplikują sprawy. To dzięki nim film zyskuje barwę i tempo: są tu złodzieje-nieudacznicy, ekscentryczni muzycy próbujący odtworzyć magię Beatlesów i małe lokalne gangi, które nie potrafią odnaleźć się w tej mieszaninie przemocy i nostalgii.

Ton i tematyka
Ostatni wiking balansuje między gatunkami. Z jednej strony mamy elementy heist movie — plan, tropienie skarbu, zdrady i fałszywe sojusze. Z drugiej — to głęboki dramat o braterstwie, tożsamości i traumy. Film zadaje pytania o to, czym jest tożsamość: czy można ją odzyskać, kiedy brat widzi siebie jako muzyczną ikonę z innej epoki? Jak daleko posunąć się dla pieniędzy, a jak bardzo cena odzyskania przeszłości przewyższa wartość materialną?

Reaktywacja The Beatles jako motyw fabularny jest pomysłowa i prowokująca — i to nie tylko jako wygodny trik. W filmie odgrywa rolę symbolu: próby odtworzenia utraconego ideału, tworzenia dzieła, które mogłoby „odgadnąć” miejsce skarbu. Jednocześnie wprowadza on element absurdu — grupa zapalonych amatorów stara się zostać legendą, podczas gdy prawdziwa legenda żyje we własnej iluzji.

Estetyka i brzmienie
Reżyser mógłby postawić na surową, północną estetykę: zimne, przytłumione kadry, ciężkie opary nadmorskich miasteczek i klaustrofobiczne ujęcia wnętrz. Kontrastem są sceny muzyczne — przesiąknięte ciepłem retro, pełne dźwięków gitar i próbujących brzmieć jak Beatlesi aranżacji. W warstwie dźwiękowej film powinien grać napięciem między ciszą a nagłymi eksplozjami rockowych fraz; ścieżka musi być sprytna, bo prawdziwe piosenki The Beatles to materiał, którego użycie wymaga licencji. Twórcy mogą więc sięgnąć po oryginalne kompozycje zbliżone klimatem lub własne, nawiązujące aranżacje, które podkreślą tragikomizm sytuacji.

Aktorsko film daje pole do popisu. W roli Ankera sprawdzi się ktoś o twardym, jednocześnie podatnym na emocje spojrzeniu — aktor, który potrafi zagrać zarówno fizyczną agresję, jak i wewnętrzną kruchość. Manfred to rola wymagająca subtelności: aktor, który umie wczuć się w delikatne niuanse zaburzonej tożsamości, kreując postać pełną empatii, lecz niepozbawioną tajemnicy.

Porównania i potencjał
Ostatni wiking przypomina w warstwie gatunkowej miks Coenowskiego humoru, surowości skandynawskich kryminałów i melancholii filmów o powojennych relacjach rodzinnych. To kandydat na kino festiwalowe — film, który może poruszyć krytyków swoim nietypowym połączeniem brutalności i ironii, a także publiczność poszukującą czegoś więcej niż czystej rozrywki.

Kontrowersje, których należy się spodziewać, wynikają głównie z wykorzystywania motywu Johna Lennona — postaci kultowej i wciąż niezwykle wrażliwej w pamięci społecznej. Reżyser i scenarzyści muszą wyważyć delikatnie granicę między szacunkiem a fabularną funkcją tego zabiegu, unikając taniej sensacji.

Podsumowanie
Ostatni wiking to projekt ambitny: połączenie kina drogi, heistu i psychologicznego dramatu z wyraźnym ładunkiem emocjonalnym. To film o poszukiwaniu skarbu, lecz bardziej o poszukiwaniu tożsamości i próbie naprawienia przeszłości. Jeśli twórcy utrzymają równowagę między humorem a powagą, będą potrafili zagrać na kontrastach i zadbają o wyrazistą warstwę dźwiękową — mamy tu do czynienia z jednym z ciekawszych polskich (lub międzynarodowych) projektów ostatnich sezonów, który może zawojować kina i festiwalowe sale.

Termin

25 styczeń 2026 19:15 - 21:15

Location

Kino Malta