16lut16:3018:30La Grazia | Sala Charlie | Kino MaltaKino Malta

Kino Malta Foto: materiały promocyjne

Szczegóły

La Grazia — opowieść o miłosierdziu i winie, która nie daje spokoju

Paolo Sorrentino powraca z filmem, który z pozoru wydaje się prostą historią decyzji politycznej, a w rzeczywistości jest gęstą, wielowarstwową rozprawą nad winą, przebaczeniem i naturą ludzkiej wolności. La Grazia to przede wszystkim portret człowieka rozdartego — mężczyzny, który mimo upływu lat nie potrafi wybaczyć zdrady zmarłej żony; ojca, który nie umie odnaleźć mostu do córki; głowy państwa, na którego barkach spoczywa nie tylko los narodu, ale i życie dwojga skazanych na dożywocie.

Toni Servillo w roli prezydenta tworzy kreację wielowymiarową i fascynującą. Jego bohater jest postacią paradoksalną: powszechnie szanowanym mężem stanu, człowiekiem, który w przestrzeni publicznej symbolizuje państwo, ale w życiu prywatnym pozostaje niewolnikiem bolesnych wspomnień i urazów. Servillo operuje drobnym gestem, ciszą, spojrzeniem — to aktorstwo, które mówi więcej niż długie exposé. Jego prezydent to ktoś, kto musi ważyć nie tylko racje polityczne, lecz przede wszystkim moralne: czy prawo łaski ma objąć akt, który dla jednych jest brutalnym morderstwem, a dla innych — ostatecznym aktem miłosierdzia?

Sorrentino, znany z barokowego oka i skłonności do teatralnej przesady, tym razem wybiera ton bardziej intymny, choć nie rezygnuje z wizualnej finezji. Kadry są starannie skomponowane: surowe wnętrza pałacu prezydenckiego kontrastują z nieoczekiwanymi przebłyskami ciepła — rozmowy przy lampce wina, wspomnienia utraconej bliskości, chwile, w których postać odsłania swoją kruchość. Reżyser po raz kolejny gra światłem i ciszą, ukazując, że decyzje formułowane w gabinetach mają swoje odbicie w cierpieniu ludzi stojących za papierami i aktami prawnymi.

Centralnym motywem filmu jest pytanie, które Sorrentino formułuje niemal filozoficznie: do kogo należą nasze dni? Czy są one własnością jednostki, której wolno decydować o sobie i o innych, czy też stanowią dobro publiczne, podlegające ocenie i kontroli? W kontekście prawa łaski pytanie nabiera dodatkowego ciężaru: prezydent, dysponując mocą, która może zmienić bieg życia osadzonych, mierzy się z odpowiedzialnością i własnym sumieniem. Czy przebaczenie jest luksusem, na który można sobie pozwolić jedynie po prywatnym oczyszczeniu? A może bywa ono aktem politycznym, zmianą, która rezonuje poza sferą indywidualnych dramatów?

Warto podkreślić, że La Grazia to nie film jednowymiarowy. Obok głównego konfliktu rozpościera się opowieść o relacjach rodzinnych — o ojcu, który nie potrafi dorosnąć do roli przewodnika emocjonalnego i o córce, która szuka własnej tożsamości poza cieniem rodzicielskiego autorytetu. Te intymne, ludzkie wątki sprawiają, że dylematy polityczne zyskują konkretne, poruszające oblicze.

Sorrentino nie rezygnuje też z ironii i czarnego humoru, które od lat stanowią znak rozpoznawczy jego kina. Nawet w najpoważniejszych momentach pojawiają się trawestacje ceremoniału, drobne gesty absurdu codzienności władzy. To równoważy ciężar moralnych rozważań i sprawia, że film nie staje się jedynie akademickim pamfletem, lecz żywą, wielogłosową narracją.

Muzyka i zdjęcia, choć nie epatują, towarzyszą opowieści z wyczuciem — podkreślają melancholię, budują napięcie i wydobywają z aktorów niuanse, które decydują o sile filmu. Szczególnie w scenach konfrontacji — zarówno tych publicznych, jak i prywatnych — Sorrentino potrafi zatrzymać czas i zmusić widza do refleksji.

La Grazia nie daje gotowych odpowiedzi. To film, który prowokuje do rozmowy: o granicach wybaczenia, o cenie sprawiedliwości, o tym, czy miłosierdzie może być przepisem na wolność. W samym centrum stoi pytanie o to, kim jesteśmy, gdy stajemy przed wyborem, który może odmienić życie innych — i własne.

Dla fanów Sorrentino to kolejny dowód na jego umiejętność łączenia politycznej alegorii z osobistym dramatem; dla tych, którzy dopiero odkrywają jego kino — świetny punkt wejścia do świata, gdzie każdy kadr ma wagę, a decyzje bohaterów rezonują długo po wyjściu z sali kinowej. La Grazia to film o powodach i konsekwencjach przebaczenia — o tym, że czasem, by naprawdę żyć, trzeba najpierw wybaczyć sobie.

Termin

16 luty 2026 16:30 - 18:30

Location

Kino Malta