16lut17:3019:30Kopnięci w czasie | Sala Audrey | Kino MaltaKino Malta

Szczegóły
Kopnięci w czasie: kiedy nostalgia spotyka się z XXI wiekiem Kiedy światła gaśnie, a ekran wypełnia sepiowy kadr małego francuskiego miasteczka lat 50., czujemy się jak u gościnnych dziadków. Helene i
Szczegóły
Kopnięci w czasie: kiedy nostalgia spotyka się z XXI wiekiem
Kiedy światła gaśnie, a ekran wypełnia sepiowy kadr małego francuskiego miasteczka lat 50., czujemy się jak u gościnnych dziadków. Helene i Michel — para, która wydaje się kwintesencją powojennej stabilności — żyją skromnie, ale szczęśliwie: on pracuje w banku, ona zajmuje się domem, a ich dwójka dzieci biega po brukowanych uliczkach. Reżyser — ze zmysłem do detalu i subtelną ironią — rozstawia pionki na szachownicy, by po chwili jednym, błyskawicznym ciosem wprowadzić chaos: przypadkowe porażenie prądem i przeskok o siedemdziesiąt pięć lat do roku 2025.
To, co mogłoby być prostą komedią omyłkowego podróżowania w czasie, okazuje się filmem o zmianie ról, tożsamości i bolesnej, choć często zabawnej konfrontacji dwóch epok. Pierwsze uderzenie nowoczesności jest głównie oglądowe: helikopter dronów zamiast gołąbków, smartfony w dłoniach nastolatków zamiast gazet, kawiarniane stoliki spiętrzone laptopami i termosami. Ale szybko okazuje się, że największa różnica nie tkwi w technice — a w relacjach międzyludzkich.
Helene, żyjąca do tej pory w cieniu męża i przypisana do roli pani domu, stopniowo odkrywa smak samodzielności. Nowoczesny świat oferuje jej szybkie kursy, praca na nieznanych jeszcze jej zasadach, ale przede wszystkim — inny ton rozmów, oczekiwań i możliwości. Dla niej 2025 to rewolucja: emancypacja, dostęp do edukacji, wybór. Emanuje to siłą scen, w których prozaiczne czynności lat 50. — jak samodzielne wyjście na zakupy czy rozmowa z pracownicą urzędu — stają się małymi, triumfalnymi aktami wyzwolenia.
Michel natomiast doświadcza szoku tożsamościowego. Człowiek, którego pozycja w społeczeństwie była pewna i klarowna, staje w obliczu świata, gdzie jego „przywileje” są nie tyle odebrane, co zwyczajnie nieistotne. Jego reakcje oscylują między komedią, groteską a autentycznym bólem. Film nie składa prostych wyroków — pokazuje paletę reakcji: od desperackich prób odtworzenia dawnej roli (co prowadzi do zabawnych i krępujących sytuacji) po powolne zrozumienie, że dawny status nie jest jedyną miarą wartości.
Estetycznie Kopnięci w czasie to przyjemny kontrast dwóch światów. Scenografia i kostiumy lat 50. przesycone są pastelami, filiżankami w kwiatuszki i starannie wyprasowaną elegancją; 2025 miga chłodnym neonem, minimalizmem i przytłaczającą ilością informacji. Operator często korzysta z długich ujęć dla świata sprzed awarii i krótkich, szybkich cięć dla teraźniejszości — zabieg, który doskonale oddaje psychologiczny dysonans bohaterów. Muzyka — od gramofonowego jazzu do hybrydowych, elektronicznych brzmień — prowadzi narrację jak subtelny komentator.
Reżyseria pokazuje wyraźne wyczucie tempa: początek buduje czułą, nieco sentymentalną atmosferę; środkowa część, śmiech i lęk; finał zaś stawia trudne pytania o wybór i odpowiedzialność. W filmie nie brakuje scen komicznych — np. próby obsługi automatycznych drzwi albo nieporadne podejście do związków niehierarchicznych — ale te momenty nigdy nie odciągają całkowicie uwagi od poważniejszych wątków. Jest w nim też sporo czułości dla postaci klasy pracującej i ich codziennych dylematów.
Szczególnie interesujący jest sposób, w jaki film traktuje Nostalgii. Nie idealizuje przeszłości — pokazuje, że lata 50. miały też swoje ograniczenia i niesprawiedliwości — ale nie depcze po uczuciach bohaterów. Helene i Michel nie są karikaturami; to ludzie z ambicjami, lękami i słabościami. Dzięki temu decyzja, czy wrócić, nie jest łatwą moralizatorską pointą, lecz autentycznym rozdarciem: czy wybrać bezpieczne, znane życie z rodziną, czy nowo odkrytą wolność i niepewność przyszłości?
Kopnięci w czasie prowokuje też refleksję społeczną: ile z naszych „wartości” przetrwa próbę czasu? Jak radzimy sobie z koniecznością adaptacji? Film jest zarazem hybrydą gatunkową — komedią obyczajową, lekkim science-fiction i dramatem społecznym — co może czynić go atrakcyjnym dla szerokiego widza, ale i podnosić go ponad przeciętny sentymentalizm.
Drobne zastrzeżenia: tempo w drugim akcie miejscami hamuje, a niektóre żarty są mniej trafne niż pozostałe. Mimo to siła obrazu i wiarygodność relacji bohaterów trzymają film na przyzwoitym poziomie.
Kopnięci w czasie to opowieść o przejściu, o tym, że czasem najważniejszą podróżą jest ta do wnętrza własnej tożsamości. Wrócą do lat 50., czy zostaną w 2025 roku? Film nie daje jednej odpowiedzi — raczej podsuwa zestaw pytań, które widz musi samemu rozważyć. I to właśnie czyni go wartym zobaczenia: nie po to, by wskazać drogę, lecz by zmusić nas do zastanowienia się, gdzie naprawdę chcemy żyć.
Termin
16 luty 2026 17:30 - 19:30
Location
Kino Malta

![Glowna rzemioslo mapa [UMP] (6) Foto: UMP Glowna rzemioslo mapa [UMP] (6) Foto: UMP](https://www.lepszypoznan.pl/wp-content/uploads/2026/02/67pwzs-313x168.jpg)
![Glowna trolejbus otwarcie 12.202.1930. [NAC IKC] Foto: NAC domena publiczna Glowna trolejbus otwarcie 12.202.1930. [NAC IKC] Foto: NAC domena publiczna](https://www.lepszypoznan.pl/wp-content/uploads/2021/02/5hZnFc-313x168.jpg)
![Stary Rynek [Pałac Mielżyńskich] sklepy Foto: Foto Luna / MKZ Stary Rynek [Pałac Mielżyńskich] sklepy Foto: Foto Luna / MKZ](https://www.lepszypoznan.pl/wp-content/uploads/2021/02/5Zuljz-313x168.jpg)






