04mar16:1518:15Glorious Summer | Sala Audrey | Kino MaltaKino Malta

Szczegóły
Glorious Summer — upalne lato, chłód systemu. Recenzja Glorious Summer to film, który na pierwszy rzut oka kusi sielanką: renesansowy pałac skąpany w złotym słońcu, ogród jak z malowidła i trzy
Szczegóły
Glorious Summer — upalne lato, chłód systemu. Recenzja
Glorious Summer to film, który na pierwszy rzut oka kusi sielanką: renesansowy pałac skąpany w złotym słońcu, ogród jak z malowidła i trzy kobiety zanurzone w pozornej beztrosce. Szybko jednak okazuje się, że za tym idealnym obrazem kryje się precyzyjnie skonstruowany mechanizm kontroli. Reżyser(ka) stawia widza wobec pytania, które brzmi dziś równie aktualnie co niepokojąco: co się dzieje, gdy „troska” staje się narzędziem zniewolenia?
Fabuła — atmosfera i napięcie
Akcja filmu toczy się w zamkniętej przestrzeni renesansowej posiadłości otoczonej murem, poza którym — jak mówią reguły — nie wolno przekroczyć. Trzy bohaterki (uczennice wiecznej niedojrzałości?) żyją w stanie zawieszenia: wszystkie ich potrzeby są zaspokajane przez enigmatyczny system. Dostają jedzenie, rozrywkę, programy do samodoskonalenia; codzienność wypełniają wellnessowe praktyki i afirmacje, zaprogramowane rytuały samopielęgnacji. Jest tylko jedna zasada — mur, metafora bezpieczeństwa i granicy, która ma chronić i ograniczać jednocześnie.
W miarę rozwoju opowieści idylliczny obraz pęka. Plan dnia, początkowo kojący jak mantra, zaczyna przypominać rytuał przymusowy. Uśmiechy bohaterów stają się maskami; spod nich wydobywają się tłumione przez lata emocje: złość, gniew i palące pragnienie wolności. Kobiety uczą się porozumiewać poza oficjalnym językiem systemu — tworzą własny kod komunikacji — i potajemnie „ćwiczą umieranie”, co staje się dla nich jedyną dojrzalszą próbą przygotowania ucieczki. To, czy uda im się przekroczyć mur, pozostaje osią narracyjną filmu, a zarazem metaforą wyjścia z narzuconej dziecięcej zależności.
Styl i realizacja
Glorious Summer to film niezwykle wyczulony na detale wizualne. Zdjęcia obsesyjnie rejestrują światło — żar upalnego powietrza, migotanie słońca na marmurze, pot na skórze — kontrastując z chłodem technologii, która steruje życiem bohaterek. Reżyser(ka) stosuje długie ujęcia i powolne pansy, które wprowadzają widza w hipnotyczną rutynę; w miarę narastania napięcia montaż staje się bardziej rytmiczny, fragmentujący idyllę. Wnętrza pałacu, choć historyczne, są pozbawione „prawdziwego” czasu — jakby stanęły w próżni między przeszłością a przyszłością, co podkreśla uniwersalny charakter opresji.
Produkcja dba o każdy element scenografii: ceramika na stole, gładko ułożone włosy, identyczne ręczniki — to wszystko sygnalizuje starannie zaprojektowaną kontrolę. Kostiumy, utrzymane w ograniczonej palecie barw, najpierw zacierają indywidualność bohaterek, potem stopniowo odsłaniają ich subtelne różnice. Sound design operuje ciszą równie celowo jak dźwiękiem: spokojne, namaszczone afirmacje systemu przeplatają się z hałasem mechanizmów, odległym szmerem świata poza murem i zarejestrowanym oddechem bohaterek podczas nocnych „ćwiczeń umierania”.
Tematy i odczytania
Film czyta się jako gorzka alegoria współczesnej kultury wellness i komercyjnego „samorozwoju”, w której troska o ciało i umysł staje się językiem kontroli. System obiecuje samorealizację, ale w praktyce utrzymuje wszystkie aktantki w stanie zależności — wiecznej niedojrzałości, która uniemożliwia prawdziwą autonomię. To też opowieść o patriarchalnej tendencji do infantilizowania kobiet: opieka przedstawiona jako dar, który w rzeczywistości więzi. Mur, wokół którego skupia się fabuła, funkcjonuje wielopłaszczyznowo — jest i granicą, i psychologiczną barierą, i symbolem społecznych norm.
Warto również zwrócić uwagę na wymiar kolektywny filmu. Bohaterki nie uciekają indywidualnie; ich nadzieja na wolność rodzi się w komunikacji, kodzie i wspólnym ćwiczeniu wyjścia poza zinternalizowane ograniczenia. To film o solidarności, o tym, że wyjście z systemu wymaga współdziałania.
Występy aktorskie i emocje
Jeśli film ma swoje serce, bije ono w subtelnych kreacjach trzech głównych postaci. Aktorki operują mikroekspresją — jednym ruchem dłoni, przymrużeniem oka potrafią przekazać więcej niż rozmowy afirmacyjne systemu. Ich przemiana — od przyjmowania roli „opiekowanych” do kobiet podejmujących aktywny, choć ryzykowny plan ucieczki — ogląda się z zapartym tchem.
Dla kogo jest ten film?
Glorious Summer najbliższy będzie widzom ceniącym kino autorefleksyjne, które w warstwie wizualnej i symbolicznej opowiada o współczesnych napięciach. To propozycja dla miłośników filmów intymnych, klaustrofobicznych i feministycznych, którzy akceptują powolne tempo budowania świata i preferują wieloznaczne zakończenia ponad prostą moralizatorską pointą.
Podsumowanie
Glorious Summer to film o pięknym, lecz niepokojącym uroku: opowieść o tym, jak opieka może stać się formą zniewolenia i jak trudno jest odzyskać dorosłość, gdy społeczeństwo pozostawia jednostki w kulturowej i emocjonalnej „opiekuńczości”. Słoneczna estetka kontrastuje z chłodem systemu, a wewnętrzne napięcie przeradza się w dramatyczny konflikt o wolność. Film zostawia z pytaniem długo działającym jak echo: ile jesteśmy gotowi oddać w imię komfortu — i czy potrafimy z tego zrezygnować, żeby odzyskać siebie.
Termin
4 marzec 2026 16:15 - 18:15
Location
Kino Malta






![Krzyzowniki [UMP] (3) Foto: UMP Krzyzowniki [UMP] (3) Foto: UMP](https://www.lepszypoznan.pl/wp-content/uploads/2026/02/7Bwat2-313x168.jpg)



