25sty15:3017:30Franz Kafka | Sala Audrey | Kino MaltaKino Malta

Kino Malta Foto: materiały promocyjne

Szczegóły

Franz Kafka — portret człowieka uwięzionego między papierem a koszmarem

Nowy film zatytułowany „Franz Kafka” nie jest ani standardową biografią, ani adaptacją znanych opowiadań. To raczej intymna, momentami klaustrofobiczna impresja o człowieku, którego życie i twórczość przenikają się w sposób nierozerwalny. Twórcy – bez popadania w patos – rysują postać młodego Kafki jako kogoś, kto funkcjonuje w świecie przypominającym dzisiejsze korporacyjne korytarze: pełnym procedur, anonimowych formularzy i pustych gestów. Ten zabieg uczynił z filmu uniwersalną refleksję nad biurokracją, alienacją i samotnością współczesnego człowieka.

Już od pierwszych scen reżyser stawia widza w pozycji obserwatora: klaustrofobiczne biura, długie, symetryczne korytarze, rzędy szafek i stosy papierów. Scenografia gra tu pierwszoplanową rolę — jest retro, ale nie całkiem historyczna; stroje i meble korespondują z początkiem XX wieku, ale w kadrach pojawiają się też elementy, które jednoznacznie przywodzą na myśl open space współczesnych korporacji. To świadoma decyzja artystyczna: Kafka zostaje odczytany jako przedwieczny archetyp pracownika zmagającego się z bezosobową machiną administracji.

Główny wątek filmu to konflikt między obowiązkami a wyobraźnią. Kafka przedstawiony jest jako wegetarianin – cecha, która w filmie pełni rolę więcej niż biograficznego detalika. Jego odrzucenie mięsa zostaje ukazane jako akt buntu i formę delikatnej etyki życia, która zderza się z brutalnością realnego świata. Drobne rytuały jedzenia, skrupulatne układanie posiłków, tajemnicze gesty przy stole stają się znakiem jego wewnętrznej odporności i samotnej konsekwencji.

Relacje z ojcem to kolejna oś dramatu. Film buduje postać despotycznego rodzica jako źródło karmiącego lęku i paraliżującego wstydu. Sceny rodzinne — zasnuty dymem pokój, głośne, oskarżycielskie spojrzenia — akcentują napięcie, które towarzyszyło Kafce przez całe życie. Ta dynamika tłumaczy część jego introwertycznego, neurotycznego charakteru i wyjaśnia chęć ucieczki w świat literackiego absurdu.

Wątki miłosne filmu są równie kruche i pełne niepewności jak w biografiach samego pisarza. Relacje z kobietami — od pełnych napięcia rozmów listownych po przypadkowe spotkania w kawiarniach — ukazane są z wyczuciem: blisko, lecz zawsze na granicy. Film nie idealizuje tych związków; zamiast romantycznego rozwiązania sercowych konfliktów, widz dostaje serię niezamkniętych sytuacji, które podkreślają temat niedopasowania, samotności i ciągłego poczucia winy.

Estetycznie film balansuje pomiędzy realizmem a surrealizmem. Kiedy fabuła zbliża się do punktów kulminacyjnych, rzeczywistość zaczyna się rozmywać: długie plany zamieniają się w krótkie, nerwowe montaże; normalne pomieszczenia przekształcają się w labirynty; przedmioty — pióro, maszynka do pisania, stempel urzędowy — zyskują niemal sakralny charakter. Reżyser sięga po ironiczny i groteskowy ton, niekiedy wręcz sceniczną przesadę, która jednak nigdy nie przekracza granicy dobrego smaku. To surplus absurdu działa jak pomost do twórczości Kafki — ukazuje, że jego literackie wizje wyrastały z obserwowanego świata, a nie wyłącznie z wyobraźni oderwanej od rzeczywistości.

Duża zasługa filmu leży także w warstwie aktorskiej. Kreacja tytułowego bohatera jest subtelna, oparta na mikroekspresjach i drobnych rytuałach zachowania. Aktor decyduje się na wewnętrzną represję emocji, co jeszcze bardziej potęguje wrażenie człowieka chodzącego na krawędzi. Role postaci drugoplanowych — ojca, kochanek, znajomych — są silnie zarysowane, ale nigdy nie przesłaniają głównej osi dramatycznej.

Muzyka i dźwięk tworzą tu niemniej ważną narrację niż dialogi. Ciągły, monotonny szum biura, dźwięk maszyny do pisania, stukanie zegara — to elementy budujące atmosferę niepokoju. Ścieżka dźwiękowa operuje minimalistycznymi motywami, które narastają w momentach kulminacyjnych, potęgując uczucie osamotnienia i zagrożenia.

„Franz Kafka” to film, który przemawia do widza dziś, bo pytania, które stawia, są uniwersalne: czym jest wolność jednostki w obliczu bezosobowych systemów? Jak radzić sobie z presją oczekiwań i pamięcią rodzinną? Czy wyobraźnia jest ucieczką, czy jedyną możliwą obroną? Dla widzów przyzwyczajonych do korporacyjnych realiów obraz ten będzie szczególnie przenikliwy — pomaga zobaczyć, że wiele mechanizmów, które wydają się nowoczesne, ma swoje korzenie znacznie wcześniej.

To kino intelektualne, niełatwe, ale nagradzające cierpliwego widza. „Franz Kafka” nie daje prostych odpowiedzi, za to pozwala na zanurzenie się w umyśle jednego z najważniejszych pisarzy XX wieku i zobaczenie, jak jego życie mogło przetłumaczyć się na literackie mity. Film nie próbuje spłaszczać postaci; zamiast tego stawia pytania i tworzy przestrzeń do dyskusji — o pracy, miłości, buncie i samotności. Warto wybrać się na seans, by na własne oczy przekonać się, ile z Kafki tkwi w nas samych.

Termin

25 styczeń 2026 15:30 - 17:30

Location

Kino Malta