04mar19:3021:30Czy mnie słychać? | Sala Charlie | Kino MaltaKino Malta

Szczegóły
Czy mnie słychać? — komedia o rozstaniu, która słucha uważnie Nowojorska scena komediowa jako tło osobistej tragedii i odrodzenia — taki paradoks stoi w samym sercu filmu Czy mnie słychać?. Historia
Szczegóły
Czy mnie słychać? — komedia o rozstaniu, która słucha uważnie
Nowojorska scena komediowa jako tło osobistej tragedii i odrodzenia — taki paradoks stoi w samym sercu filmu Czy mnie słychać?. Historia Alexa, mężczyzny przechodzącego przez rozwód i kryzys wieku średniego, to kino, które potrafi jednocześnie rozśmieszyć i zasmucić, pokazując, że życie po rozstaniu wcale nie musi oznaczać końca, lecz początek trudnego procesu odnajdywania siebie.
Fabuła i ton
Film zaczyna się niemal jak stand-upowy monolog: Alex wchodzi na scenę małego klubu w Brooklynie i zaczyna rozkładać na części własne życie. Jego żartobliwe, czasem gorzkie obserwacje o małżeństwie, rodzinie i upływającym czasie szybko przechodzą w retrospekcje i sceny z domu, gdzie rozgrywa się rozpad relacji z partnerką. Reżyser z wyrównaną ręką miesza komedię z dramatem; dowcipy są tu zarówno mechanizmem obronnym bohatera, jak i narzędziem narracji, które pozwala mu spojrzeć na siebie z dystansem.
To, co wyróżnia film, to umiejętność balansowania między lekkością a ciężarem realnych emocji. Nie jest to komedia „o rozwodzie” w sensie powierzchownym — to kronika codziennych zmagań, w której humorem maskuje się ból, a drobne zwycięstwa nabierają wagi, bo są wypracowane krok po kroku.
Postacie i relacje
Najważniejszą relacją jest ta między Alexem a jego byłą partnerką. Film nie demonizuje ani jednego z rodziców: oboje muszą znaleźć nowy sposób współpracy dla dobra swoich dwóch synów. W kontraście do scen scen komediowych znajduje się realizm domowy — negocjacje odwiedzin, wspólne ustalanie zasad, zmagania z poczuciem winy. To portret rodzicielstwa w epoce, gdy osobista tożsamość i opieka nad dziećmi muszą być na nowo wypracowane.
Równie ważny jest wątek sceny komediowej — miejsca, w którym Alex próbuje odnaleźć sens i nowy cel. Te kluby to nie tylko tło; to przestrzeń, która inspiruje, konfrontuje i leczy. Publiczność, inni komicy, backstage’owe rozmowy — wszystko to buduje narracyjną tkankę filmu i pokazuje, że reinterpretacja własnej historii może być formą terapii.
Realizm i detale
Sceny w Nowym Jorku są nakręcone z wyczuciem: zatłoczone uliczki Brooklynu, surowe wnętrza klubów, mieszkanie, które z czasem nabiera innego znaczenia — to elementy, które dodają opowieści autentyczności. Kamera często zatrzymuje się na drobnych gestach — spojrzeniu, dłoni kładącej kubek, porozrzuconych zabawkach — żeby przypomnieć, że najbardziej dramatyczne przemiany dzieją się w codzienności.
Równie mocny jest scenariusz, który unika uproszczeń. Dialogi bywają przenikliwe i błyskotliwe, ale też pełne ciszy i niedopowiedzeń. Postaci drugoplanowe — przyjaciele z klubu, byli koledzy, nauczyciele dzieci — nie są jednowymiarowymi „sądowymi” figurami, lecz wpływają na proces przemiany bohatera.
Muzyka i rytm
Ścieżka dźwiękowa subtelnie podkreśla przejścia tonalne filmu: od rytmicznych, lekko chaotycznych motywów scen komediowych, po melodyjne, łagodzące utwory w scenach rodzinnych. Montaż dba o tempo — sceny stand-upowe przechodzą w retrospekcje z precyzją, która utrzymuje widza w równowadze między humorem a empatią.
Czego film chce nas nauczyć?
Czy mnie słychać? to opowieść o słuchaniu — siebie, partnera, dzieci, tłumu w klubie. Główny bohater musi nauczyć się nie tylko mówić, ale i słuchać, by odnaleźć tożsamość poza etykietą „mąż” czy „ojciec po rozwodzie”. Film nie daje prostych recept, nie obiecuje szybkich rozwiązań — proponuje za to realistyczny proces dojrzewania, w którym dużą rolę odgrywa humor jako narzędzie radzenia sobie z niepewnością.
Dla kogo jest ten film?
Dla widzów, którzy cenią kino osobiste, zniuansowane emocjonalnie i potrafią docenić równowagę między śmiechem a wzruszeniem. Osoby, które interesuje życie w wielkim mieście, relacje rodzinne po rozstaniu i rola sztuki (tu: stand-upu) jako terapii, znajdą tu wiele trafnych obserwacji.
Podsumowanie
Czy mnie słychać? to film, który słucha swoich postaci i widza. Dzięki wyważonej reżyserii, wiarygodnym postaciom i ciepłemu, choć niełatwemu humorowi, opowieść o rozwodzie i poszukiwaniu sensu staje się uniwersalną refleksją nad tym, jak odnawia się życie, kiedy przestajemy udawać, że wszystko mamy pod kontrolą. To kino, które rozśmiesza, ale przede wszystkim uczy empatii — i tego, że czasem najważniejszą rzeczą, jaką możemy dać innym (i sobie), jest po prostu bycie tu i słuchanie.
Termin
4 marzec 2026 19:30 - 21:30
Location
Kino Malta






![Krzyzowniki [UMP] (3) Foto: UMP Krzyzowniki [UMP] (3) Foto: UMP](https://www.lepszypoznan.pl/wp-content/uploads/2026/02/7Bwat2-313x168.jpg)



