DZIURĘ ZOBACZYLI GŁĘBOKĄ…

dziura na ul. Krysiewicza  Foto: SM

Gdy kilkaset lat temu zapadała się ziemia nie wróżyło to niczego dobrego. Teraz, gdy powstaje dziura wróży to pojawienie się straży miejskiej.

Tak zdarzyło się dziś przed południem, gdy zapadła się jezdnia przy szpitalu dziecięcym na ul. Krysiewicza. Początkowo wyrwa nie wyglądała na dużą i groźną – opowiada Przemysław Piwecki ze Straży Miejskiej – w części widocznej z zewnątrz dziura ma około 40 cm średnicy, natomiast w głąb ziemi sięga na około 2,5 m i zmierza ku osi jezdni – kontynuuje P. Piwecki. Dziura została przez funkcjonariuszy zabezpieczona by nikt w nią nie wpadł i czekali na przybycie fachowców od robót drogowych.

Dodaj komentarz

kliknij by dodać komentarz