Czy Poznań ma filmowy potencjał?

Autor: miarecki. Poznań, 15 Lipca 2019

Czy Poznań ma filmowy potencjał i czy są środki na finansowanie produkcji zagranicznych w Polsce, o tym rozmawiali brytyjscy producenci z Poznan Film Commission podczas studyjnej wizyty w naszym mieście.

Goście przyjechali z Anglii, Irlandii Północnej i Szkocji. Wśród nich była Paul Sarony, który pracował przy ostatnim hicie HBO – mini serialu „Czarnobyl”. Obecna była również dziennikarka Shona Smith z The Location Guide – pisma branżowego z Wielkiej Brytanii, która przygotuje artykuł na temat wrażeń z wizyty w Poznaniu.

Goście rozpoczęli pobyt w Poznaniu od zwiedzania zrewitalizowanej kamienicy przy ul. Młyńskiej 12, obejrzeli Sąd Rejonowy w Poznaniu a następnie udali się na Stary Rynek i Ostrów Tumski. Te dwa ostatnie miejsca są nie tylko atrakcyjnym tłem filmowym ale stanowią też poważną część historii Poznania i Polski.

Duże zainteresowanie wzbudził Atomowy Schron Prezydenta Poznania, która niemal w nienaruszonej formie stanowi fantastyczną i oryginalną scenografie filmową. Ciekawostką stał się też fort VI, którego ogromny teren, duże powierzchnie, korytarze i militarny charakter budynku na pewno zapadły gościom w pamięci.

Brytyjczycy przyglądali się także dzielnicy cesarskiej. Mieli okazje zobaczyć Aulę Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu przy ul. Wieniawskiego, Teatr Wielki, Zamek Cesarski z dziedzińcem i ogrodami a także Collegium Maius. Następnie udali się zwiedzać dzielnice Łazarz i Jeżyce, które dzięki pięknym secesyjnym kamienicom są wizytówką Poznania. Dzień zakończyli spotkaniem „networkingowym” ze środowiskiem poznańskiej animacji podczas trwającego w Poznaniu Międzynarodowego Festiwalu Filmów Animowanych ANIMATOR 2019.

Po wizycie amerykańskiej telewizji realizującej program „Flavor of Poland” była to druga z zaplanowanych wycieczek studyjnych w Poznaniu.

Z uwagi na wejście w życie ustawy o finansowym wspieraniu produkcji audiowizualnej w lutym 2019 r. koszty realizacji produkcji mogą zostać zredukowane nawet o 30%, co w połączeniu z niższymi kosztami usług w Polsce tworzy atrakcyjną ofertę dla producentów z Wielkiej Brytanii. Rynek filmowy tam jest największy w Europie – informuje Michał Ferlak z Poznan Film Commission.

Podobna ustawa obowiązuje już w innych krajach Europy od wielu lat, dzięki czemu większe produkcje filmowe i telewizyjne realizowane były w Czechach, na Słowacji, Węgrzech, Bułgarii i Rumunii. Polska była więc białą plamą na mapie filmowej Europy. Idea wizyt studyjnych opiera się więc na przedstawieniu mechanizmów działania rozwiązań finansowych wynikających z ustawy a także promowaniu Poznania jako miejsca przyjaznego do realizacji zagranicznych produkcji filmowych.

Użyte w artykule zdjęcia: Maciej Bronikowski / PFC

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.