12lut15:1517:15Skażenie | Sala Marilyn | Kino MaltaKino Malta

Szczegóły
Skażenie — gdy przeszłość budzi się w czeluściach ziemi Gdy konserwatywna polityka bezpieczeństwa spotyka neoliberalne podejście do majątku publicznego, powstaje pole do katastrofy — i temu właśnie zagadnieniu przygląda się nowy
Szczegóły
Skażenie — gdy przeszłość budzi się w czeluściach ziemi
Gdy konserwatywna polityka bezpieczeństwa spotyka neoliberalne podejście do majątku publicznego, powstaje pole do katastrofy — i temu właśnie zagadnieniu przygląda się nowy polski thriller sci‑fi Skażenie. Reżyserka Marta Zielińska (znana z kameralnych dramatów psychologicznych) przenosi akcję do chłodnych, betonu pełnych hal starego wojskowego kompleksu, gdzie pod ziemią ktoś przez dekady trzymał coś, czego nigdy nie powinien był wyciągać na światło dzienne.
Zarys fabuły jest prosty, ale skuteczny: wysoko zaraźliwy, mutujący mikroorganizm został przed laty zamrożony i zapieczętowany w podziemiach rządowego laboratorium. Po dekadach obiekt zostaje sprywatyzowany i przekształcony w magazyn. Wzrost temperatury w wyniku zmian klimatycznych stopniowo odsłania i ożywia „zapomniane” zagrożenie. W centrum dramatu stają dwaj nietypowi pracownicy magazynu — prostolinijny i przyziemny Piotr (w przekonującym wykonaniu Marcina Gajdy) i energiczna, cyniczna Marta (Anna Nowak), oraz emerytowany specjalista od bioterroryzmu, gen. Antoni Krawiec, którego gra przejmująco Piotr Szymański. To mieszanka, która nieoczekiwanie musi zmierzyć się z potężnym, niewidzialnym wrogiem, stawiając na szali swoje życie, moralność i resztki zaufania wobec instytucji.
Skażenie to film o atmosferze — dusznym, klaustrofobicznym klimacie, w którym beton, rdza i fluorescencyjne światło tworzą scenografię godną klasyki kina grozy. Zielińska umiejętnie wykorzystuje ograniczoną przestrzeń, by budować napięcie: długie ujęcia pustych korytarzy, nagłe zbliżenia na oddechy bohaterów, echo kroków i mechaniczne pomruki agregatów tworzą wrażenie nieustannego zagrożenia. Autor zdjęć, Jan Borkowski, pracuje światłem jak rzeźbiarz — chłodne barwy i ostre kontrasty potęgują poczucie izolacji; kamera zbliża się do postaci w momentach decyzji, oddala w chwilach bezradności.
Największą siłą filmu są jego postaci. Piotr to człowiek wykonujący pracę, której nikt nie chce; jego pragmatyzm zderza się z instynktem opiekuńczym wobec koleżanki. Marta jest zaradna, zgryźliwa, ale ma słabość do drobnych aktów odwagi. Ich relacja — początkowo zawodowa, potem owiana niepewnością i współczuciem — stanowi emocjonalne serce filmu. Postać generała Krawca wnosi ciężar historii: to człowiek, który znał decyzje i kompromisy rządu, który patrzył, jak lęk miesza się z kalkulacją. W rolach drugoplanowych pojawiają się też postacie reprezentujące ex‑pracowników laboratorium i nowoczesnych menedżerów magazynu — wszyscy splatają się w opowieść o odpowiedzialności i bagatelizowaniu zagrożeń.
Skażenie nie jest typowym horrorem z efektami gore; jego groza jest mikrobiologiczna i psychologiczna. Sceny rozprzestrzeniania się mikroorganizmu zostały zrealizowane z wyczuciem — reżyser postawił na sugestię: motoryczne dźwięki, błyski światła, zmiany w zachowaniu zakażonych, a także praktyczne efekty i makijaż, zamiast ostentacyjnego CGI. Dzięki temu film zachowuje wiarygodność i potęguje niepokój. Ścieżka dźwiękowa, minimalistyczna i pulsująca, dopełnia obrazu — drobne tony elektroniki przeplatają się ze skrzypieniem instalacji, jakby sam budynek miał własne serce.
Skażenie to jednak przede wszystkim film z przesłaniem: ostrzeżenie przed skutkami krótkowzrocznego zarządzania zasobami, militarnej tajemnicy i spychaniem odpowiedzialności. Prywatna firma, która traktuje dawny kompleks jak „nieruchomość do spieniężenia”, nie przewidziała konsekwencji rosnącej temperatury gruntu — a zmian klimatu nie da się zamknąć w szafie. Film stawia pytania o to, kto ma prawo decydować o pozostawieniu niebezpiecznych spraw „na później”, a także ukazuje, jak łatwo banalność codzienności przekracza progi kryzysu.
Scenariusz, napisany przez Macieja Urbanka, balansuje pomiędzy thrillerem a moralnym dramatem — czasami dialogi są nieco zbyt ekspozycyjne, ale większość postaci zyskuje głębię przez wybory, które muszą podjąć. Pacing filmu prowadzi widza stopniowo ku eskalacji; pierwsza połowa to budowanie świata i postaci, potem napięcie rośnie do klaustrofobicznego finału, w którym decyzje bohaterów kosztują ich wszystko.
Skażenie warto oglądać i analizować nie tylko jako trzymający w napięciu thriller, ale też jako komentarz społeczny. To film o odpowiedzialności — osobistej i instytucjonalnej — oraz o tym, że przeszłość potrafi wrócić z jawną siłą, jeśli ją zaniedbamy. Miłośnicy klimatycznych thrillerów z nutą sci‑fi, którzy cenią sobie realizm i atmosferę bardziej niż spektakularne efekty, znajdą tu wiele do polubienia.
Ocena: 4/5 — mocny, wciągający i aktualny thriller, który mógłby zyskać jeszcze przy pełniejszym rozwinięciu niektórych wątków postaci. Mimo to Skażenie to udany debiut w zupełnie innym niż dotąd repertuarze Marty Zielińskiej i film, który zostanie z widzem jeszcze długo po opuszczeniu sali kinowej.
Termin
12 luty 2026 15:15 - 17:15
Location
Kino Malta










