11kwi13:4515:45La Grazia | Sala Charlie | Kino MaltaKino Malta

Szczegóły
La Grazia — film, który pyta o granice łaski, a jego odpowiedzi nie udziela jednoznacznie. Paolo Sorrentino wraca do swoich ulubionych tematów: władzy, samotności i teatralnej melancholii, oddając pole Toniemu
Szczegóły
La Grazia — film, który pyta o granice łaski, a jego odpowiedzi nie udziela jednoznacznie. Paolo Sorrentino wraca do swoich ulubionych tematów: władzy, samotności i teatralnej melancholii, oddając pole Toniemu Servillo, który w tytułowej roli tworzy postać równie fascynującą, co sprzeczną. To kino, które nie boi się zadawać trudnych pytań: czy człowiek, nawet stojąc na czele państwa, potrafi wybaczyć innym — i sobie?
Fabuła jest oszczędna, za to gęsta od napięcia. Servillo gra prezydenta, mężczyznę powszechnie szanowanego, autorytet, którego decyzje ważą na losie całego kraju. Tu jednak sfera publiczna przenika się z prywatną: prezydent nie potrafi przebaczyć żonie, która go zdradziła, nie potrafi też odzyskać więzi z córką. Na końcu kadencji staje przed dylematem, którego rozwiązanie wystawi na próbę zarówno prawo państwa, jak i jego sumienie — ma rozstrzygnąć, czy darować życie dwóm skazanym na dożywocie, z których jedno popełniło „brutalny akt miłosierdzia”, drugie — morderstwo z miłości. To proste zestawienie oskarżeń i intencji staje się osią, wokół której Sorrentino konstruuje rozważania o naturze wybaczenia.
Toni Servillo po raz kolejny udowadnia, że potrafi z jednej mimiki wyczarować całą historię. Jego prezydent jest człowiekiem pełnym sprzeczności: autorytet wobec świata, człowiek złamany w samotności; pan nieprzejednany publicznie, a prywatnie nieporadny jako ojciec i mąż. Servillo balansuje między dystansem ironicznym a wewnętrznym cierpieniem — dzięki temu postać nigdy nie staje się jednowymiarowa. Każde spojrzenie, każdy gest nabiera w jego wykonaniu wagi decyzji, która może zmienić nie tylko losy dwóch skazanych, lecz także jego samego.
Sorrentino operuje językiem, który widzowie znają: barokowa elegancja kadrów, garść groteski i humoru, a przede wszystkim długie ujęcia budujące nastrój refleksji. Jednak La Grazia to film bardziej intymny niż niektóre wcześniejsze dzieła reżysera — mniej ścianek celebryckiego świata, więcej prywatnych pokoi, spojrzeń w zamknięte twarze ludzi, którzy żyją w cieniu swoich decyzji. Reżyser umiejętnie gra kontrastem: monumentalne ceremonie państwowe zestawia z małymi, przeszywającymi scenami ojcostwa czy bezsilności przed lustrem.
Motywy religijne i etyczne, które przewijają się przez film, nie są jedynie estetycznym ornamentem. Pytanie „do kogo należą nasze dni?” staje się metafizycznym refrenem: do nas samych, do Boga, do państwa? Sorrentino pokazuje, że prawo łaski — prawo, które ma przywracać humanitarne wymiary sprawiedliwości — jest także ciężarem. Czy możliwość ułaskawienia nie staje się narzędziem osobistej katharsis? Czy wyrok serca może i powinien zastąpić wyrok prawa? Reżyser nie podsuwa gotowych odpowiedzi; pozostawia widza z niewygodnym współudziałem w decyzji, obserwatorem, który musi się określić.
Narracja filmu rozwija się powoli, z pietyzmem rozkładając akcenty. Sorrentino woli zanurzać widza w atmosferze niż dyktować interpretacje. Dzięki temu dramat bohatera nabiera czasu — obserwujemy go w codziennych rytuałach, w rozmowach z otoczeniem, w pustych przestrzeniach pałacu prezydenckiego. W wielu momentach film przypomina introspektywny fresk: warstwy przeszłości i teraźniejszości nakładają się na siebie, tworząc portret człowieka, który nie potrafi odnaleźć spokoju.
Estetyka obrazu i muzyka pełnią tu rolę nie mniej ważną niż scenariusz. Sorrentinowska dbałość o detale — od światła odbitego w marmurze po drobne gesty aktorów — potęguje wrażenie teatralności i jednocześnie intymności. Muzyka buduje emocjonalne tło, nie narzucając się, lecz podkreślając momenty napięcia i ulgi. Tokino, które może się spodobać widzom ceniącym powolne tempo, bogactwo symboli i ambiwalentność moralną.
La Grazia to film o odpowiedzialności — tej publicznej i tej osobistej. O tym, jak trudno oddzielić życie prywatne od pełnionej roli, oraz o cenie, jaką płaci ten, kto ma w ręku narzędzie przebaczenia. Sorrentino i Servillo tworzą duet, który zadaje pytania dźwięczne i bolesne, bez taniego moralizowania. Dla fanów reżysera to kolejne świadectwo jego dojrzałości; dla nowych widzów — propozycja ambitnego kina, które zmusza do myślenia długo po napisach końcowych.
Dla kogo ten film? Dla tych, którzy lubią kino wymagające, pełne niuansów, dla miłośników mocnych ról aktorskich i dla każdego, kto ceni filmy stawiające etyczne dylematy ponad efektowną odpowiedź. La Grazia nie ułatwia wyborów. I o to właśnie chodzi — bo prawdziwa łaska może pojawić się dopiero wtedy, gdy ktoś odważy się spojrzeć na siebie bez złudzeń.
Termin
11 kwiecień 2026 13:45 - 15:45
Location
Kino Malta


![Sw Marcin Expressowa 1984 [A. Szozda] Foto: Andrzej Szozda / Cyryl Sw Marcin Expressowa 1984 [A. Szozda] Foto: Andrzej Szozda / Cyryl](https://www.lepszypoznan.pl/wp-content/uploads/2021/04/6axAOA-313x168.jpg)







