10kwi18:3020:30La Grazia | Sala Charlie | Kino MaltaKino Malta

Szczegóły
Do kogo należą nasze dni? Paolo Sorrentino stawia to pytanie niemal wprost i pozostawia je jak otwartą ranę — dopiero później, krok po kroku, pokazuje, jak wiele znaczeń może przybrać
Szczegóły
Do kogo należą nasze dni? Paolo Sorrentino stawia to pytanie niemal wprost i pozostawia je jak otwartą ranę — dopiero później, krok po kroku, pokazuje, jak wiele znaczeń może przybrać jeden akt miłosierdzia. La Grazia to film, który jednocześnie zachwyca i rozsadza: porusza wielkie tematy — przebaczenie, odpowiedzialność, władza, ojcostwo — przez pryzmat jednego, skomplikowanego człowieka. W roli głównej znów niezawodny Toni Servillo, aktor, który z subtelnością rysu twarzy potrafi zbudować całą biografię postaci.
Zarys fabuły jest prosty, lecz nośny: na kilka miesięcy przed końcem kadencji prezydent, człowiek powszechnie szanowany i uwielbiany, staje przed decyzją o ułaskawieniu dwojga skazanych na dożywocie. Dwie historie — brutalny akt, przedstawiony jako miłosierdzie, i morderstwo, których motywacją była rzekomo miłość — zderzają się w biurze, gdzie podpisywa się wyroki, i w pamięci mężczyzny, gdzie ważą się winy znacznie cięższe niż polityczne kompromisy. To także opowieść o ojcu, który stracił kontakt z córką i o mężu, który nie potrafi przebaczyć żonie po śmierci — jej rany pozostają otwarte, a jego niezdolność do wybaczenia staje się lustrem dla decyzji państwowych.
Servillo w La Grazia to postać pełna sprzeczności: elegancki, dystyngowany, a jednocześnie wewnętrznie rozedrgany. Aktor kreśli portret człowieka, który nosi na sobie ciężar symbolicznej roli — jako prezydent reprezentuje moralność narodu — i jednocześnie nie umie rozliczyć się z własną przeszłością. Jego spojrzenia, ciche gesty, pauzy w mowie więcej mówią niż dyplomatyczne przemówienia; to portret starej szkoły aktorstwa, opartego na milczeniu i wyczuwalnym napięciu między wnętrzem a maską.
Sorrentino wraca tu do swoich ulubionych motywów i estetyki: teatralność pałacowych wnętrz, długie ujęcia, które pozwalają na obserwację drobnych rytuałów władzy, i zmysłowa oprawa wizualna, która jednocześnie kusi i dystansuje. Reżyser sprawnie miesza patos z ironią, a sakralne kadry przeplata z codziennością — jakby chciał pokazać, że poczucie winy i potrzeba odkupienia są równie uniwersalne co polityczne ceremonie. Muzyka i zdjęcia pracują tu na subtelne napięcie: obraz często mówi więcej niż słowa, a cisza bywa wymownym oskarżeniem.
Najciekawszy w La Grazia jest nie tyle werdykt nad bohaterami spraw karnych, ile wewnętrzny proces, przez jaki przechodzi tytułowy prezydent. Film nie podsuwa łatwych odpowiedzi: czy prawo łaski ma służyć naprawie społecznych krzywd, czy być instrumentem ludzkiej empatii? Czy ułaskawienie to akt miłosierdzia, czy zdrada wymiaru sprawiedliwości? Sorrentino zamiast moralizować, dobiera sceny tak, by widz sam zmagał się z ambiwalencją. Pozostawia miejsce na interpretację — i właśnie to jest siłą produkcji.
La Grazia to też film o przemijaniu i samotności. Starzejący się polityk, mimo otoczenia asystentów i kamer, jest osamotniony jak każdy, kto musi spojrzeć prawdzie w oczy. Relacja z córką funkcjonuje tu jako symbol: brak porozumienia w życiu prywatnym rzutuje na zdolność do empatii w życiu publicznym. Reżyser ukazuje, jak prywatne urazy potrafią zatruć decyzje, które mają wpływ na los innych.
Dla fanów Sorrentino film będzie znajomym doświadczeniem — są tu momenty, które przywodzą na myśl Il Divo i La grande bellezza: barokowa estetyka, refleksja nad władzą i samotnością, a także uwodząca melancholia. Dla widzów szukających kompaktowej fabuły i szybkich odpowiedzi La Grazia może być wyzwaniem — to raczej powolna, refleksyjna medytacja nad naturą przebaczenia.
La Grazia zostaje w pamięci nie dlatego, że narzuca rozwiązania, ale ponieważ stawia pytania, które dotyczą każdego: do kogo należą nasze dni — to, co po nas zostanie, i to, co decyduje o naszych wyborach? Czy możemy oddzielić roszczenia prawa od ludzkiej potrzeby odkupienia? Sorrentino i Servillo pozostawiają te pytania wiszące, oferując widzowi nie gotowe sądy, lecz estetyczne i emocjonalne doświadczenie, które długo nie daje o sobie zapomnieć.
Dla kogo ten film? Dla miłośników kina autorskiego, dla tych, którzy cenią wielowarstwowe portrety psychologiczne i nie boją się polityczno-egzystencjalnych rozważań. La Grazia to pozycja obowiązkowa dla tych, którzy lubią, gdy film zmusza do myślenia, a nie tylko bawi.
Termin
10 kwiecień 2026 18:30 - 20:30
Location
Kino Malta


![Sw Marcin Expressowa 1984 [A. Szozda] Foto: Andrzej Szozda / Cyryl Sw Marcin Expressowa 1984 [A. Szozda] Foto: Andrzej Szozda / Cyryl](https://www.lepszypoznan.pl/wp-content/uploads/2021/04/6axAOA-313x168.jpg)







