22paź14:0516:05Kura | Sala Marilyn | Kino MaltaKino Malta

Szczegóły
„Kura” – spojrzenie z poziomu ziemi György Pálfi po raz kolejny sięga po historię, która na pierwszy rzut oka może wydawać się niepozorna, a nawet absurdalna. W centrum jego nowego filmu
Szczegóły
„Kura” – spojrzenie z poziomu ziemi
György Pálfi po raz kolejny sięga po historię, która na pierwszy rzut oka może wydawać się niepozorna, a nawet absurdalna. W centrum jego nowego filmu znajduje się bowiem zwyczajna kura – zwierzę zazwyczaj pomijane, traktowane użytkowo, obecne gdzieś na obrzeżach ludzkiej uwagi. Tym razem to właśnie ona staje się główną bohaterką i przewodniczką po świecie, który z perspektywy człowieka wydaje się znajomy, lecz oglądany z poziomu ptaka nabiera zupełnie innego znaczenia.
Tytułowa kura ucieka z przemysłowej fermy drobiu. Jej ucieczka nie jest jednak wyłącznie próbą ratowania własnego życia. Zwierzę poszukuje bezpiecznego miejsca, w którym mogłoby wychować swoje pisklęta. Ten prosty, instynktowny cel staje się początkiem niezwykłej podróży – zarówno geograficznej, jak i symbolicznej. Kura opuszcza zamknięty, bezduszny świat fermy i trafia do greckiej nadmorskiej wioski. Zamiast wolności znajduje tam kolejną formę uwięzienia: zostaje schwytana przez właściciela podupadłej restauracji.
Przypadkowe spotkanie sprawia, że bohaterka zostaje wciągnięta w rzeczywistość ludzi. Nie rozumie ich języka ani obyczajów, nie zna powodów podejmowanych przez nich decyzji. Może jednak obserwować. I właśnie ta obserwacja staje się najważniejszym narzędziem filmu.
Niema świadkini ludzkiego świata
Kura nie komentuje wydarzeń, nie wygłasza diagnoz ani nie próbuje wpływać na losy napotkanych osób. Jej obecność jest cicha, lecz znacząca. Patrzy na ludzi z dystansu, a jednocześnie znajduje się bardzo blisko ich codzienności. Właściciel restauracji, który przeżywa kryzys i próbuje utrzymać swój interes, staje się dla niej pierwszym przedstawicielem świata, w którym wszystko ma swoją cenę. Jedzenie, schronienie, praca, bezpieczeństwo – każda z tych wartości może zostać podporządkowana ekonomii i chciwości.
W greckiej wiosce krzyżują się losy ludzi zmagających się z własnymi problemami. W tle pojawia się kryzys migracyjny, a wraz z nim pytania o granice gościnności, lęk przed obcym i łatwość, z jaką cudze cierpienie zostaje sprowadzone do politycznego hasła. Kura, sama będąca uciekinierką, funkcjonuje w tej przestrzeni w sposób szczególny. Nie jest migrantką w ludzkim sensie, ale jej sytuacja pozwala spojrzeć na doświadczenie wykorzenienia bez ideologicznych filtrów. Ucieka przed systemem, szuka schronienia i zostaje potraktowana jak przedmiot – podobnie jak wiele postaci, które pojawiają się na jej drodze.
Pálfi nie potrzebuje zapewne dosłownych deklaracji, by opowiedzieć o mechanizmach wykluczenia. Wystarczą gesty, spojrzenia i kontrasty: zamknięta ferma zestawiona z pozornie otwartą przestrzenią wybrzeża, turystyczny pejzaż skonfrontowany z biedą i społecznym rozpadem, obietnica wolności zderzona z kolejnymi formami zależności.
Baśń, groteska i gorzka satyra
„Kura” zapowiada się jako film balansujący pomiędzy baśnią a społeczną satyrą. Punkt wyjścia jest niemal dziecięcy: zwierzę ucieka w świat, by odnaleźć bezpieczny dom. Szybko okazuje się jednak, że nie będzie to opowieść o prostym zwycięstwie dobra nad złem. Rzeczywistość, do której trafia bohaterka, jest chaotyczna, pełna przemocy i sprzeczności. Ludzie bywają śmieszni, ale ich śmieszność często ma gorzki rewers. Za pozornie komicznymi sytuacjami kryją się samotność, rodzinne konflikty, ekonomiczna desperacja i strach.
Taki sposób łączenia groteski z poważną tematyką dobrze współgra z kinem Györgya Pálfiego. Węgierski reżyser od lat interesuje się cielesnością, absurdem i pęknięciami ukrytymi w pozornie uporządkowanym świecie. Jego filmy potrafią szokować, bawić i niepokoić jednocześnie. „Kura” stwarza możliwość rozwinięcia tych zainteresowań w szczególnie przewrotny sposób: zamiast człowieka obserwujemy zwierzę, a zamiast klasycznej narracji otrzymujemy spojrzenie kogoś, kto nie rozumie ludzkich reguł, lecz doskonale widzi ich konsekwencje.
Co widzi kura?
Najciekawsze w tej historii może okazać się właśnie przesunięcie perspektywy. Człowiek zwykle uważa się za głównego bohatera świata – jego miarę i sędziego. Film Pálfiego odwraca ten porządek. To ludzie zostają poddani obserwacji, a ich zachowania stają się czymś dziwnym, trudnym do pojęcia, czasem wręcz absurdalnym.
Kura nie rozumie chciwości, nie zna pojęcia granicy państwowej, nie potrafi ocenić rodzinnych sporów ani zrozumieć, dlaczego jedni ludzie odmawiają pomocy innym. Jej niewiedza paradoksalnie pozwala jednak zobaczyć więcej. Nie jest obciążona uprzedzeniami, ideologią ani przyzwyczajeniem do przemocy. Reaguje instynktownie, szuka bezpieczeństwa i troszczy się o młode. Na tym tle ludzkie zachowania mogą wydać się szczególnie skomplikowane i moralnie podejrzane.
W ten sposób tytułowa bohaterka staje się nie tylko zwierzęciem, lecz także figurą obcości. Jest kimś, kto znalazł się poza systemem, a mimo to zostaje przez ten system natychmiast przejęty i wykorzystany. Jej los przypomina, że współczesny świat nie zawsze różni się od przemysłowej fermy tak bardzo, jak chcielibyśmy wierzyć. Zmieniają się dekoracje, lecz mechanizmy podporządkowania pozostają podobne.
„Kura” może więc okazać się filmem o ucieczce, ale również o niemożności pełnego wyzwolenia. O świecie, w którym nawet najbardziej niewinne pragnienie – znalezienie schronienia dla własnych dzieci – zderza się z cudzym interesem. I o tym, że czasem niemym świadkiem ludzkiej prawdy zostaje stworzenie, którego człowiek nigdy nie uznałby za równego sobie.
Termin
22 październik 2026 14:05 - 16:05
Location
Kino Malta










