19wrz12:3014:30Kura | Sala Audrey | Kino MaltaKino Malta

Szczegóły
„Kura” – spojrzenie z poziomu ziemi György Pálfi, jeden z najbardziej oryginalnych twórców współczesnego kina węgierskiego, po raz kolejny sięga po pozornie prosty pomysł, by opowiedzieć historię znacznie większą niż jej
Szczegóły
„Kura” – spojrzenie z poziomu ziemi
György Pálfi, jeden z najbardziej oryginalnych twórców współczesnego kina węgierskiego, po raz kolejny sięga po pozornie prosty pomysł, by opowiedzieć historię znacznie większą niż jej punkt wyjścia. Bohaterką jego nowego filmu jest kura – zwierzę uciekające z przemysłowej fermy drobiu w poszukiwaniu miejsca, w którym mogłaby bezpiecznie wychować swoje pisklęta. Jej wędrówka szybko przestaje być jednak wyłącznie opowieścią o przetrwaniu. Staje się osobliwą, momentami ironiczną, a momentami przejmującą podróżą przez ludzką rzeczywistość.
Ucieczka z fermy ma w sobie coś z klasycznej historii o wolności. Kura opuszcza przestrzeń podporządkowaną produkcji, wydajności i bezosobowym procedurom. W świecie przemysłowej hodowli nie jest jednostką, lecz elementem systemu. Jej instynkt macierzyński, potrzeba bezpieczeństwa i zdolność do odczuwania zostają zredukowane do ekonomicznego rachunku. Ucieczka staje się więc nie tylko fizycznym wydostaniem się z zamknięcia, ale także gestem sprzeciwu wobec świata, w którym życie traktowane jest jak towar.
Los prowadzi bohaterkę do greckiej nadmorskiej wioski. To przestrzeń pozornie idylliczna: słońce, morze, bielone domy i powolny rytm codzienności. Pod powierzchnią tego obrazu kryją się jednak napięcia, frustracje i konflikty. Kura trafia w sam środek ludzkiego świata, choć nie rozumie jego języka ani reguł. Schwytana przez właściciela podupadłej restauracji, zostaje niejako zmuszona do uczestnictwa w życiu ludzi.
Restaurator nie widzi w niej przede wszystkim żywej istoty. Dla niego może być szansą na ratunek dla podupadającego biznesu, kulinarną atrakcją albo kolejnym przedmiotem, który da się wykorzystać. Spotkanie tych dwóch postaci uruchamia opowieść o zależności, własności i desperacji. Mężczyzna walczy o przetrwanie swojej restauracji, kura – o życie swoje i przyszłych piskląt. Ich potrzeby są różne, ale łączy je poczucie osaczenia przez świat, który nie pozostawia zbyt wiele miejsca na bezinteresowność.
Pálfi odwraca tradycyjną perspektywę. To nie człowiek obserwuje zwierzę, lecz zwierzę przygląda się człowiekowi. Kura pozostaje niemym świadkiem wydarzeń, a jej milczenie może okazać się bardziej znaczące niż najbardziej rozbudowany dialog. Jej spojrzenie nie jest osądem wprost, ale właśnie dlatego działa tak mocno. W obecności pozbawionej ludzkich uprzedzeń ujawniają się absurd, okrucieństwo i śmieszność codziennych zachowań.
Wioska staje się miniaturą większego świata. Pojawiają się w niej wątki kryzysu migracyjnego, rodzinnych konfliktów i chciwości. Ludzie przemieszczają się w poszukiwaniu bezpieczeństwa, pracy i nowego początku, ale często napotykają obojętność, lęk oraz systemy zbudowane na wykluczeniu. Kura, sama będąca uciekinierką, staje się nieoczekiwanym lustrem dla migrantów. Jej droga przypomina, że pragnienie schronienia i ochrony bliskich nie jest wyłącznie ludzką potrzebą.
W tym ujęciu „Kura” może być odczytywana jako przypowieść o świecie, w którym każdy próbuje przetrwać kosztem kogoś innego. Zwierzęta są uprzedmiotawiane, migranci traktowani jak problem, relacje rodzinne podporządkowywane interesom, a ekonomiczna desperacja usprawiedliwia kolejne formy przemocy. Pálfi nie musi jednak wygłaszać jednoznacznego moralnego wykładu. Wystarczy, że pozwala swojej bohaterce patrzeć.
Można spodziewać się, że reżyser wykorzysta historię kury do połączenia groteski z melancholią, absurdu z brutalnym realizmem. Tytułowa bohaterka może wydawać się początkowo pomysłem żartobliwym, niemal surrealistycznym. Z czasem jej obecność zaczyna jednak nabierać ciężaru. Im mniej mówi, tym więcej znaczeń skupia się wokół jej postaci.
„Kura” zapowiada się na film o granicach empatii. O tym, czy potrafimy dostrzec cudzą krzywdę, jeśli nie została opowiedziana naszym językiem. O tym, jak łatwo oswoić przemoc, gdy przybiera formę codziennego interesu. I wreszcie – o tym, że czasem najbardziej przenikliwym komentatorem ludzkiego świata okazuje się ktoś, kogo zwykle nie dopuszczamy do głosu.
Termin
19 wrzesień 2026 12:30 - 14:30
Location
Kino Malta










