08mar13:0015:00Kopnęłabym cię, gdybym mogła | Sala Charlie | Kino MaltaKino Malta

Szczegóły
Kopnęłabym cię, gdybym mogła — A24 znów stawia na emocje i niedopowiedziane A24, studio które w ostatnich latach przyzwyczaiło widzów do filmów balansujących między kinem niezależnym a mainstreamową odwagą, przynosi kolejną
Szczegóły
Kopnęłabym cię, gdybym mogła — A24 znów stawia na emocje i niedopowiedziane
A24, studio które w ostatnich latach przyzwyczaiło widzów do filmów balansujących między kinem niezależnym a mainstreamową odwagą, przynosi kolejną silną propozycję: Kopnęłabym cię, gdybym mogła. Film stał się jednym z odkryć Berlinale 2025 dzięki nagrodzonej kreacji Rose Byrne — aktorki, która w tej roli pokazuje całe spektrum kobiecej siły, bezbronności i gniewu. To psychologiczny dramat, który zamiast spektakularnych zwrotów stawia na codzienność rozbieraną na czynniki pierwsze.
O czym jest film?
W centrum historii stoi Linda — kobieta, której życie stopniowo popada w ruinę. Jej córka zapada na tajemniczą chorobę, wymagającą ciągłej opieki i niepewnego leczenia. Mąż Lindy coraz częściej znika pod pretekstem pracy — jego zniknięcia mają charakter zarówno dosłowny, jak i symboliczny: znika wsparcie, znika poczucie bezpieczeństwa. Codzienność zmienia się w serię ciągłych przeszkód: telefonów od lekarzy, biurokracji, finansowych napięć i rosnącej izolacji. Kamera filmu śledzi Lindę jak w biegu z przeszkodami, którego metę trudno sobie wyobrazić — bo nawet kiedy udaje się przejść jedną przeszkodę, pojawiają się kolejne.
Kreacja Rose Byrne
To rola, która przyciąga uwagę od pierwszych scen. Byrne unika melodramatu; jej Linda to człowiek pełen sprzeczności — momenty rozpaczy przeplatają się z wybuchami irytacji, zmęczenia i cichej determinacji. Nagroda na Berlinale nie dziwi: aktorka pokazuje proces rozpadu i jednoczesnego kurczowego trzymania się rzeczywistości, tworząc postać namacalnie prawdziwą. Nie chodzi tu o jednowymiarową ofiarę, lecz o skomplikowaną bohaterkę, która potrafi być i wściekła, i bezradna, i skuteczna — często w tej samej scenie.
Styl i atmosfera
Reżyser (i zespół kreatywny) decyduje się na surową, intymną estetykę. Zdjęcia często korzystają z ciasnych kadrów i ręcznej kamery, co potęguje poczucie klaustrofobii i presji. Paleta barw jest oszczędna — przygaszone tony, zimne oświetlenie — co podkreśla oczywiste, ale silne uczucie obumarcia normalnego życia. Sound design działa na podobnej zasadzie: miejskie szumy, przerywane cisze, echo kroków i rozmów telefonicznych składają się na nieustanny, lekko przytłaczający podkład, który sprawia, że na ekranie nawet najmniejszy gest nabiera wagi.
Motywy i interpretacje
Kopnęłabym cię, gdybym mogła to przede wszystkim film o granicach wytrzymałości — osobistej, rodzinnej i systemowej. Choroba dziecka staje się tu katalizatorem, który uwypukla luki w relacjach i instytucjach: brak wsparcia, nierówności ekonomiczne, patriarchalne oczekiwania względem kobiety-opoiekunki. Film nie podaje prostych rozwiązań; jego siła polega na ukazaniu nagromadzenia małych upokorzeń i kryzysów, które z czasem tworzą obraz niemalże nie do przebrnięcia.
Warto zauważyć, że twórcy nie zamieniają tej opowieści w czystą tragedię — pojawiają się chwile groteski, gorzki humor i czułe, intymne sekwencje, które pozwalają odetchnąć. To dzięki nim film zyskuje pełnię: jest zarówno surowy, jak i ludzki.
Kontekst i porównania
Film wpisuje się w linię kina, które stawia na silne, kobiece narracje o macierzyństwie i kryzysie (przypomnieć można chociażby Pieces of a Woman czy Tully), ale robi to w swoim własnym, mniej dosłownym tonie. A24, jako producent, daje twórcom swobodę estetyczną i narracyjną, co widać w odważnym podejściu do tematu — brak tu komfortowego katharsis, jest za to realistyczna ambiwalencja.
Dla kogo jest ten film?
To propozycja dla widzów ceniących kino intymne, psychologiczne, które wymaga zaangażowania i refleksji. Osoby szukające czystej rozrywki mogą poczuć się wyzwanie, ale ci, którzy cenią silne aktorstwo i autorską wrażliwość, dostaną wiele do przemyślenia. Kopnęłabym cię, gdybym mogła to film, który długo nie daje zapomnieć — działa jak echo: wraca myślami do małych scen, gestów i decyzji, które definiują życie bohaterki.
Podsumowanie
To jeden z tych filmów, które pozostają z widzem nie dlatego, że rozwiązują wszystkie wątki, lecz dlatego, że potrafią oddać prawdę o ludzkim kruchości i zarazem uporze. Rose Byrne w roli Lindy to magnetyczna siła napędowa tego obrazu; A24 z kolei potwierdza, że wciąż potrafi znaleźć projekty łączące odwagę tematyczną z artystyczną precyzją. Jeśli szukacie filmu poruszającego, surowego i prawdziwego — Kopnęłabym cię, gdybym mogła nie zawiedzie.
Termin
8 marzec 2026 13:00 - 15:00
Location
Kino Malta










