Ulotność w brązie (o wystawie „Ciekawość” Anny Ilskiej-Gruchot)

Autor: Tomasz Dworek. Poznań, 31 Maja 2017

Jest w rzeźbach Anny Ilskiej-Gruchot prośba o zatrzymanie się, jest ciekawość świata i bujanie w obłokach. 30 maja w Galerii Centralne Oko odbył się wernisaż wystawy pt. „Ciekawość”.

Zacznę od tego, że jakiś czas temu wykręciłem sobie haiku. Ne potrafię tworzyć wierszy, jednak metalowa maszyna do składania wersów okazała się oryginalnym uzupełnieniem tegorocznego Poznania Poetów. Wystarczyło pokręcić blaszanymi bębnami, żeby mogło okazać się/ukazać się: „Jesteś pasterzem / zdejmujesz futra rybom / Śpisz pod jemiołą.” Ileż to razy zaciekawieni goście zamkowego festiwalu odwracali metalowe walce, szukając najbliższej frazy, rytmu – wiersza.

Autorką wspomnianej instalacji „Haiku ex machina” jest Anna Ilska-Gruchot. Tym razem jej rzeźbiarskie prace możemy oglądać do połowy czerwca w staromiejskiej Galerii Centralne Oko. Wernisaż wystawy pt. „Ciekawość” odbył się 30 maja.

Nie ma co się dziwić, że tytuł wystawy nosi nazwę „Ciekawość” – która jest zarówno w składanych słowach maszyny do haiku, jak i w niewielkich „kredensowych” rzeźbach. Też misternie złożonych – tym razem z metalu i kamienia. Trudno ustalić, co było pierwszą inspiracją, ale obie części miniaturowych instalacji, precyzyjne do siebie dopasowane, po prostu cieszą oko! Uśmiechniemy się, oglądając drucianą kępkę trawy w kamiennej dziurce, siatkę na motyle albo balon – utkane z metalowych anielskich włosków; z zaskoczeniem dostrzeżemy np. fakturę dywanu.

W miniaturowych formach ważne są detale, ale mam wrażenie, że artystce ogromną frajdę sprawiałoby znajdywanie coraz mniejszych kamieni, żeby rzeźbiarską całość zamknąć w… pudełku od zapałek. Choć brązowe odlewy doskonale wkomponowywałyby się także w miejską przestrzeń. Aż proszą się o to!

Jest w rzeźbach Anny Ilskiej-Gruchot prośba o zatrzymanie się, jest ciekawość świata i bujanie w obłokach. Rzeźby nie mają nazw, ale każdy w nich znajdzie coś, co może być np. niewypowiedzianą tęsknotą za dzieciństwem, niewinnością, naiwnością i pogonią za marzeniami.

Artystka w trudnej i pracochłonnej formie odlewniczej dokonuje zapisu zwykłych, małych sytuacji. Tworzy opowiastki. A czyni to lekko – jej formy są delikatne i wypracowywane z ogromną finezją.

Nie mogłem się jednak opanować, żeby nie nadać im nazw i imion. Jest zatem Chłopiec tropiciel i Lolita (albo Żegnaj, Kotku!), są chłopak i dziewczyna z siatkami na motyle – ale przecież wcale nie są to „banalnie” zakochani, ale postaci z wymyślonego przeze mnie cyklu „Ostatnia szansa” albo „Stracona nadzieja”.

Powiększonych do ludzkiego wymiaru – oczyma wyobraźni – widziałem ich w poznańskich parkach, na skwerach, na ruchliwych Garbarach albo śródmiejskim zatłoczonym, zagraconym podwórku. Może właśnie tam – przy wernisażowym Centralnym Oku na Garbarach pod numerem 30.

Galeria to miejsce zupełnie nieoczywiste – zapowiada to choćby wejście przez bramę z ponurej i hałaśliwej ulicy. Ciężkie wrota otwierają roześmianie dzieci. Życzliwi „lokalsi” w laczkach siedzą na dworze i oglądają wchodzących. Na końcu długiego podwórza, odgrodzona białym murem, mieści się galeria. Czuję się trochę jak w meksykańskim, nieco abstrakcyjnym pueblo. Galeria Centralne Oko organizuje w roku tylko kilka wernisaży; wyjątkowych, jak ten majowy, bo domowe formy niezbyt często goszczą na ekspozycyjnych salonach.

Choć projekty Anny Ilskiej-Gruchot mogłyby np. być traktowane jako doskonałe statuetki nagród, to artystka zdecydowanie odmawia tego typu zleceń. Szkoda. Bo gdyby jednak zdecydowała się podzielić swoimi brązami, pewnie nie miałaby nic przeciw temu, żeby „Ostatnia szansa” albo „Stracona nadzieja” zaistniały w przestrzeni poza galerią, choćby jako przyciski do papieru na zagraconych biurkach. Po to, żeby przypominać – z młodzieńczą naiwnością – co w życiu jest naprawdę ważne. Że trzeba cieszyć się sobą i tym, co mamy wokół!

„Ciekawość”, wystawa prac Anny Ilskiej-Gruchot, rzeźbiarki, absolwentki poznańskiej Akademii Sztuk Pięknych (obecnie UA).

Galeria Centralne Oko, ul. Garbary 30. Wystawa potrwa do 12.06.

Chętnych do obejrzenia ekspozycji kuratorki Anna Sieńkowska, Joanna Buczak proszą o kontakt telefoniczny: 888 099 434 lub 694 006 689

Użyte w artykule zdjęcia: Tomasz Dworek

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.