05lut16:1518:15Wysokie i niskie tony | Sala Audrey | Kino MaltaKino Malta

Kino Malta Foto: materiały promocyjne

Szczegóły

Wysokie i niskie tony — gdy muzyka scala dwa światy

W kinie o zderzeniach klasowych i rodzinnych rzadko role pierwszoplanowe odgrywa nie tylko słowo, ale dźwięk. Wysokie i niskie tony — najnowszy dramat obyczajowy, którego tytuł działa jak podwójna metafora — stawia w centrum opowieści muzykę jako język, który potrafi zaszyć rany, ale też wystawić na próbę więzi krwi.

Głównym bohaterem jest Thibaut, uznany dyrygent orkiestry symfonicznej, człowiek z ukształtowanym życiem, rutyną i prestiżem. Jego świat przewraca się do góry nogami, gdy po wizytach lekarskich diagnoza okazuje się nieubłagana — białaczka i pilna potrzeba dawcy szpiku. Testy DNA przynoszą kolejne zaskoczenie: Thibaut został kiedyś porzucony i jest biologicznym bratem Jimmy’ego, pracownika stołówki w przemysłowym Lille. Ta informacja zaczyna splatać dwa niemal lustrzane, choć różne społecznie światy.

Film umiejętnie wykorzystuje kontrast: elegancką, wyrafinowaną scenę symfoniczną z jednej strony i brudne, ale żywe realia robotniczego miasta z drugiej. Thibaut i Jimmy są z pozoru przeciwieństwami — jeden porusza się w świecie pałacowych sal koncertowych, drugi wśród kuchenno-bufetowej codzienności i lokalnej orkiestry marszowej, gdzie gra na puzonie. Reżyser nie sili się na tanie stereotypy; zamienia dystans społeczny w źródło napięcia i wzajemnego odkrywania. Początkowe nieporozumienia między braćmi są wiarygodne i momentami zabawne, ale szybko przechodzą w coś głębszego: próbę zrozumienia, akceptacji i w końcu braterskiej lojalności.

Narracja filmu ma dwa główne nurty — medyczny (walka z chorobą, poszukiwania dawcy, napięcie związane z czasem) oraz muzyczny (rozwój relacji przez wspólne próby, zamiana ról, gdy Thibaut zaczyna prowadzić orkiestrę marszową Jimmy’ego). To właśnie scena, gdy uznany dyrygent staje przed prowincjonalnym zespołem, jest jednym z najpiękniejszych momentów filmu: widzimy, jak technika spotyka pasję, a formalna dyscyplina zostaje ujarzmiona przez surową, autentyczną energię muzyków z Lille. Przygotowania do regionalnego konkursu stają się ramą dla przemiany bohaterów — to nie tylko wyścig o trofeum, ale też terapeutyczna podróż, która przywraca Thibautowi poczucie celu i nadaje sens jego trudnej sytuacji.

Wysokie i niskie tony błyszczy w detalach realizacyjnych. Zdjęcia kontrastują chłodne, stonowane barwy sal koncertowych z cieplejszą, bardziej ziarnistą paletą robotniczych ulic i świetlic orkiestr marszowych. Montaż sprytnie przeplata wspólne próby z chwilami szpitalnej niepewności, co buduje rytm filmu i podkreśla wagę muzyki jako elementu scalającego bohaterów. Soundtrack, zarówno fragmenty klasyczne, jak i surowe marsze, został wykorzystany nie tylko jako dekoracja, ale jako motor narracji — dźwięk wchodzi tu w relację z emocjami postaci, czasem podnosząc patos, innym razem przywracając groteskowe ciepło.

Największą siłą filmu są jednak relacje międzyludzkie. Reżyserowi udało się oddać złożoność braterskiej więzi: od obojętności i nieufności, przez lęk, aż po bezwarunkową troskę. Wątki dotyczące adopcji, tożsamości i klasy społecznej nie są moralizatorskie; raczej uruchamiają pytania o to, co naprawdę tworzy rodzinę — wspólne geny czy codzienne gesty.

Nie da się ukryć, że fabuła operuje kilkoma znanymi tropami — choroba jako katalizator przemiany, nieoczekiwane pokrewieństwo, konkurs na szczycie filmowej dramaturgii — i momentami film ociera się o sentymentalizm. Jednak dzięki silnym aktorskim kreacjom, znakomitej pracy z muzyką i uważnej reżyserii, te chwyty nie przytłaczają całości.

Dla kogo ten film? Dla widzów, którzy lubią kino oparte na emocjach, ale poszukują też refleksji nad społecznymi podziałami i rolą sztuki w życiu. To opowieść dla miłośników muzyki, ale też dla tych, którzy cenią filmy tworzące przestrzeń do rozmowy o rodzinie, tożsamości i empatii.

Wysokie i niskie tony to poruszający manifest: muzyka może scalać światy, a bratnia dłoń — niezależnie od pochodzenia — odmienić życie. Film nie rozwiązuje wszystkich problemów, ale pokazuje, że nawet w najbardziej zderzających się tonacjach możliwa jest harmonia.

Termin

5 luty 2026 16:15 - 18:15

Location

Kino Malta