24paź14:1016:10W tym kraju nie ma dobrych mężczyzn | Sala Audrey | Kino MaltaKino Malta

Kino Malta Foto: materiały promocyjne

Szczegóły

„W tym kraju nie ma dobrych mężczyzn” — intymność w cieniu nadchodzącego przewrotu

Kabul, tuż przed powrotem talibów do władzy w 2021 roku. W mieście stojącym u progu historycznej katastrofy trzydziestoletnia operatorka kamery próbuje zachować niezależność. „W tym kraju nie ma dobrych mężczyzn” splata opowieść o nieoczekiwanej bliskości z portretem kobiety, dla której prawo do własnych wyborów nie jest niczym oczywistym.

Są tytuły, które brzmią jak prowokacja, i takie, które przypominają zdanie wypowiadane po zbyt wielu rozczarowaniach. „W tym kraju nie ma dobrych mężczyzn” należy do obu tych kategorii. To nie tylko osąd męskiego świata, lecz także obronna formuła Naru — bohaterki, która nauczyła się, że nieufność bywa warunkiem przetrwania. Spotkanie z człowiekiem wymykającym się tej ocenie nie musi jednak oznaczać prostego wyzwolenia. Może przynieść kolejne pytania, na które nie ma bezpiecznych odpowiedzi.

Kobieta po drugiej stronie kamery

Naru pracuje jako operatorka w najważniejszej stacji telewizyjnej w Kabulu. Jej zawodowa pozycja świadczy o determinacji: w patriarchalnym otoczeniu samo zajmowanie miejsca za kamerą jest formą samostanowienia. To ona patrzy, wybiera kadr, uczestniczy w opowiadaniu rzeczywistości — zamiast jedynie podlegać cudzym ocenom.

Ta niezależność ma jednak wyraźne granice. W życiu prywatnym Naru pozostaje uwięziona w nieszczęśliwym małżeństwie. Nie odchodzi, ponieważ boi się utraty opieki nad synem. Jej sytuacja odsłania bolesny rozdźwięk między samodzielnością zawodową a brakiem swobody w najbardziej osobistych sprawach.

Nie jest to więc opowieść o kobiecie, której wystarczy doradzić odwagę. Naru musi brać pod uwagę konsekwencje, których nie poniosą ludzie oceniający jej decyzje. Pragnienie wolności zderza się tu z odpowiedzialnością za dziecko, a każdy możliwy krok wiąże się z ryzykiem.

Redakcja jako miejsce spotkania

Przeniesienie do redakcji newsowej otwiera w jej życiu nowy rozdział. Naru zaczyna współpracować z Qodratem — doświadczonym reporterem, żonatym i dwukrotnie od niej starszym. Już ten układ wyklucza niewinność klasycznej historii o rodzącym się uczuciu. Oboje wnoszą do relacji własne zobowiązania, doświadczenia i ograniczenia.

Początkowo łączy ich praca. Zawodowa bliskość wymaga porozumienia, ale nie usuwa różnic. Napięcia i niedomówienia stają się przestrzenią, w której stopniowo zmienia się sposób, w jaki Naru postrzega swojego współpracownika. Qodrat przestaje być wyłącznie przedstawicielem świata, wobec którego przyjęła postawę obronną. Staje się konkretnym człowiekiem — a to komplikuje wygodne, choć gorzko wypracowane przekonanie.

Najciekawszy potencjał tej historii kryje się właśnie w owej niejednoznaczności. Czy osobiste porozumienie może podważyć doświadczenie systemowej nierówności? Czy jeden mężczyzna, któremu można zaufać, zmienia cokolwiek w rzeczywistości zbudowanej na męskiej przewadze? I jak rozpoznać granicę między bliskością, która daje siłę, a taką, która wikła w nową zależność?

Uczucie bez prostego rozgrzeszenia

Fakt, że Qodrat ma żonę, jest istotną częścią tej opowieści. Nie pozwala sprowadzić go do roli wybawcy ani potraktować rodzącej się więzi jako łatwej odpowiedzi na cierpienie Naru. Ich zbliżenie ma wymiar emocjonalny, ale również etyczny: dotyczy ludzi, których życie nie zaczyna się w chwili spotkania.

Także różnica wieku wprowadza dodatkowe napięcie. Doświadczenie Qodrata może sprzyjać porozumieniu, lecz nie usuwa pytań o równowagę między bohaterami. Ważne pozostaje to, czy Naru będzie mogła zachować własny głos — nie tylko wobec męża i społecznych oczekiwań, ale również w relacji, która skłania ją do ponownego otwarcia się na drugiego człowieka.

Tytułowe zdanie warto zatem czytać nie jak tezę oczekującą prostego obalenia, lecz jak zapis zranienia. Weryfikacja przekonań nie oznacza przecież unieważnienia doświadczeń, z których te przekonania wyrosły.

Historia, która nie czeka

Nad prywatnym dramatem unosi się wiedza o tym, co wydarzy się w Afganistanie w 2021 roku. Dla widza Kabul „tuż przed” nie jest neutralną scenerią. Każdy plan na przyszłość, każda próba poszerzenia osobistej wolności nabiera kruchości w obliczu nadchodzącej zmiany władzy.

Szczególnego znaczenia nabiera w tym kontekście praca bohaterów. Redakcja newsowa to miejsce opisywania bieżących wydarzeń, ale dziennikarze sami pozostają częścią historii, o której informują. Naru patrzy na świat przez kamerę, nie może jednak oddzielić się od niego bezpiecznym dystansem.

To właśnie spotkanie dwóch skal — intymnej i politycznej — nadaje tej opowieści ciężar. Gdy przyszłość całego kraju staje pod znakiem zapytania, osobiste wybory nie przestają być ważne. Przeciwnie: prawo do pracy, miłości, macierzyństwa i decydowania o sobie okazuje się najbardziej konkretną miarą wolności.

„W tym kraju nie ma dobrych mężczyzn” zapowiada historię, w której uczucie nie usuwa przemocy społecznych reguł, a nadzieja nie jest równoznaczna z ocaleniem. W centrum pozostaje Naru — nie jako symbol czekający na objaśnienie, lecz kobieta próbująca znaleźć dla siebie miejsce w świecie zawężającym jej możliwości. Pytanie brzmi więc nie tylko, czy spotka dobrego mężczyznę, ale przede wszystkim: czy będzie mogła sama zdecydować, jak chce żyć.

Termin

24 październik 2026 14:10 - 16:10

Location

Kino Malta