14mar17:2019:20Testament Ann Lee | Sala Audrey | Kino MaltaKino Malta

Szczegóły
Mona Fastvold zabiera nas w podróż do źródeł wiary, ekstazy i utopii — i robi to z wyrafinowaną wrażliwością, która stała się jej znakiem rozpoznawczym. Testament Ann Lee to film,
Szczegóły
Mona Fastvold zabiera nas w podróż do źródeł wiary, ekstazy i utopii — i robi to z wyrafinowaną wrażliwością, która stała się jej znakiem rozpoznawczym. Testament Ann Lee to film, który łączy biograficzną narrację z niemal rytualnym doświadczeniem kina: opowieść o kobiecie, która postanowiła zburzyć porządek społeczny swoich czasów, żeby zbudować wspólnotę opartą na równości i wspólnym życiu.
Bohaterką jest Ann Lee, założycielka ruchu znanego dziś jako szejkersi (Shakers) — postać historyczna, równie kontrowersyjna, co fascynująca. To kobieta, która w XVIII wieku głosiła równość płci, abstynencję i życie we wspólnocie, za co zapłaciła ostracyzmem i niezrozumieniem, ale której dziedzictwo przetrwało dzięki porządkom, hymnom i tanecznym rytuałom jej wyznawców. Fastvold, znana z subtelnych analiz relacji i nastroju (przypomnijmy choćby “Świat, który nadejdzie” czy “The Brutalist”), tym razem sięga po historie religijną, ale nie po to, by napisać kolejną suchą biografię — chce uchwycić intensywność doświadczenia religijnego: euforię, ból, zdradę ideałów i siłę wspólnoty.
Amanda Seyfried w tytułowej roli to wybór, który natychmiast budzi ciekawość. Aktorka, ceniona za zdolność łączenia kruchości z determinacją, zdaje się idealna do pokazania paradoksu Ann Lee — kobiety delikatnej, a jednocześnie nieugiętej. Fastvold daje Seyfried pole do popisu: zamiast prostego portretu przywódczyni otrzymujemy postać złożoną, której przekonania zrodziły zarówno wzniosłe momenty wspólnego uniesienia, jak i ostrą krytykę, osobiste rozdarcie i ofiary.
Film wyróżnia się formą: Fastvold i jej zespół przekształcają tradycyjne elementy szejkerskiej praktyki w język kina. Kluczowym zabiegiem są muzyczno-ruchowe sekwencje — ponad kilkanaście hymnowych melodii, reinterpretowanych jako pełne uniesienia, wręcz liturgiczne tańce. Za choreografię odpowiada Célia Rowlson-Hall, znana z pracy przy filmie “Vox Lux”. Jej ruch ma w “Testamencie” funkcję więcej niż estetyczną: jest ciałem wiary. Taniec staje się tu medium przekazu — sposobem manifestacji wspólnoty, komunikacji z Boskością i wyzwalania emocji, które słowa nie potrafią wyrazić.
Muzyka projektu jest równie istotna. Daniel Blumberg, autor oryginalnych kompozycji i piosenek do filmu, kreuje pejzaż dźwiękowy, który balansuje pomiędzy prostotą ludowych hymnów a współczesną, eksperymentalną aranżacją. Jego partytury budują napięcie i atmosferę: od delikatnych, niemal ascetycznych fraz po crescendo zbiorowego śpiewu i tańca. Dzięki temu film zyskuje aurę rytuału — oglądając go, mamy wrażenie uczestniczenia w ceremonii, a nie tylko obserwowania wydarzeń z zewnątrz.
W warstwie wizualnej Fastvold współpracuje z zespołem, który zdaje się rozumieć jej intencje — kadry są przemyślane, często oszczędne, by za chwilę eksplodować w serii dynamicznych ujęć podczas sekwencji tanecznych. Paleta barw i scenografia oddają surowość życia wspólnoty: skąpe wnętrza, praca fizyczna, surowe stroje, które kontrastują z intensywnością emocji wyzwalanych podczas zgromadzeń. Kameralne sceny intymne przeplatają się z szerokimi ujęciami zbiorowości, co jeszcze bardziej uwypukla napięcie między jednostką a wspólnotą.
Testament Ann Lee to także refleksja nad naturą utopii. Fastvold nie idealizuje — pokazuje proces tworzenia wspólnoty od blasków do cieni: jak ideały spotykają się z ludzką niedoskonałością, jak wymagania grupy potrafią zranić, a autonomia jednostki zostaje wystawiona na próbę. Film stawia pytania o granice poświęcenia, o miejsce kobiety jako liderki w patriarchalnym świecie oraz o koszt stawiania ideałów ponad codzienność.
Dla widza kinomania, który lubi filmy, w których forma i treść przenikają się nawzajem, Testament Ann Lee będzie pozycją obowiązkową. To dzieło, które nie daje łatwych odpowiedzi, ale zostaje w głowie dzięki intensywnym obrazom, muzyce i charyzmatycznej kreacji głównej aktorki. Fastvold nie próbuje uczynić z Ann Lee ikony — zamiast tego maluje jej testament: złożony, niejednoznaczny i wciąż prowokujący do dyskusji.
Film ma szansę zainteresować zarówno miłośników kina artystycznego, jak i tych, którzy cenią sobie kino historyczne z mocnym ładunkiem emocjonalnym. To opowieść o wierze, władzy i tańcu — o tym, jak idea może odmienić życie wielu, a jednocześnie wymagać od swoich twórców najwyższej ceny.
Termin
14 marzec 2026 17:20 - 19:20
Location
Kino Malta










