01lut19:3021:30Ścieżki życia | Sala Marilyn | Kino MaltaKino Malta

Szczegóły
Gdy życie rozpadło się na drobne kawałki, Raynor i Moth znaleźli jedyną rzecz, której nikt nie mógł im odebrać: siebie. Nowy film — skromny i poruszający w swojej prostocie —
Szczegóły
Gdy życie rozpadło się na drobne kawałki, Raynor i Moth znaleźli jedyną rzecz, której nikt nie mógł im odebrać: siebie. Nowy film — skromny i poruszający w swojej prostocie — opowiada o małżeństwie, które w obliczu utraty domu, oszczędności i poczucia bezpieczeństwa postanawia zrobić coś, co dla wielu brzmiałoby jak akt desperacji, a dla innych — jak absolutna wolność: wyruszyć w pieszą wędrówkę liczącą ponad tysiąc kilometrów wzdłuż dzikiego angielskiego wybrzeża.
Na pozór to historia o geograficznej podróży — namiot, garść rzeczy, pusta karta bankowa — ale w rzeczywistości film próbuje opowiedzieć coś znacznie głębszego. Kamera śledzi Raynora i Moth krok po kroku, odsłaniając kolejne warstwy ich związku, dawno skrywane obawy i nadzieje, które odżywają w kontakcie z żywiołem: wiatrem, solą i nieprzeniknioną ciszą skalistych zatok. To opowieść o odzyskiwaniu siebie poprzez prostotę życia, o naprawianiu pęknięć, które powstały nie tylko z powodu zewnętrznych okoliczności, ale też codziennych zaniedbań i milczeń.
Reżyserzy i scenarzyści filmu stawiają na intymność. Zdjęcia często rezygnują z wielkiej inscenizacji na rzecz skromnych, długich ujęć, w których pejzaż staje się trzecim bohaterem. Szerokie plany dramatycznych klifów i pustych plaż kontrastują z ciasnymi, domowymi kadrami z początku filmu: symboliczny przeskok od zamknięcia do otwartości. Kolorystyka oscyluje między stonowanymi odcieniami szarości i zieleni, a sporadycznymi, ciepłymi przebłyskami światła — jak promyk nadziei w trudnych chwilach.
Dźwięk i muzyka pracują tu bardzo dyskretnie — dominują naturalne odgłosy: szum morza, skrzypienie namiotu, krok o kamień. W momentach największego napięcia muzyka cofa się, pozostawiając miejsce dla emocji bohaterów, które wypływają ze spojrzeń, gestów, nieraz milczeń. Dzięki temu film oddaje uczucie, że natura nie tylko leczy, ale i wymierza sprawiedliwość: jest bezlitosna, ale uczciwa; obojętna, a jednocześnie dająca szansę na reset.
Siłą produkcji są relacje między głównymi postaciami. Twórcy nie idą na łatwiznę sentymentalizmu — ich związek ma swoje pęknięcia, pretensje i momenty znużenia. Jednak to, co wyróżnia film, to przekonanie, że w obliczu wspólnego celu i prostej codzienności te małe pęknięcia mogą stać się miejscem, gdzie zaczyna rosnąć coś nowego. Sceny, w których Raynor i Moth dzielą się prostym posiłkiem przy ognisku, rozmawiają o dawnych błędach lub po prostu patrzą w dal, są niepozorne, a jednocześnie najbardziej przejmujące.
Film dotyka także szerszych, społecznych problemów — kryzysu mieszkaniowego, długów, poczucia izolacji w świecie nastawionym na konsumpcję. Przez decyzję bohaterów o odejściu od „normalnego” życia twórcy zadają pytanie: czym jest prawdziwe bezpieczeństwo? Czy to dom z kredytem i rutyną, czy umiejętność odnalezienia sensu i bliskości w obliczu niepewności? Odpowiedzi nie są podane wprost — to widz musi je wypracować wraz z parą wędrowców.
Nie brakuje tu momentów trudnych i surowych — deszcz na twarzy, kontuzje, konfrontacje z realiami survivalu — ale film równoważy je humorem i ciepłem. Dzięki temu całość nie popada w patos ani w melancholię bez wyjścia. Końcowe sekwencje, bez epatowania wielką pointą, pozostawiają widza z uczuciem ulgi i nadziei: że nawet z ruiny można zbudować nowy początek — czasem skromniejszy, ale autentyczny.
Dla kogo ten film? Dla widzów szukających kina duchowego, osadzonego w realiach XXI wieku; dla tych, którzy cenią filmy o relacjach międzyludzkich, przyrodzie i cichej odwadze; wreszcie dla wszystkich, którzy wierzą, że podróż — dosłowna lub metaforyczna — potrafi uzdrowić.
To nie jest film efektowny, ani przełomowy w technice, ale ma coś, co w kinie coraz rzadsze: szczerość. I w świecie pełnym nagłówków o katastrofach i bankructwach prosty obraz dwojga ludzi idących przed siebie nabiera dziwnej mocy. Czasami wystarczy spacer, by odnaleźć dom — nawet jeśli ten dom to jedynie ktoś, kto idzie u twego boku.
Termin
1 luty 2026 19:30 - 21:30
Location
Kino Malta









![Cytadela 2020 [ZZM] (15) Foto: Cytadela 2020 [ZZM] (15) Foto:](https://www.lepszypoznan.pl/wp-content/uploads/2022/01/7Ls642-313x168.jpg)
