31sie16:0018:00„Max i ferajna” w PoznaniuStary Rynek 37, 61-772 Poznan, Poland

Szczegóły
Paryski kryminał z pazurem Claude Sautet wraca na ekran w filmie, który łączy kryminał, psychologiczny dramat i gorzką ironię. „Max i ferajna” z 1971 roku to kino precyzyjne, eleganckie i niepokojące
Szczegóły
Paryski kryminał z pazurem
Claude Sautet wraca na ekran w filmie, który łączy kryminał, psychologiczny dramat i gorzką ironię. „Max i ferajna” z 1971 roku to kino precyzyjne, eleganckie i niepokojące zarazem. Reżyser buduje napięcie powoli, jednak z dużą konsekwencją, dlatego każdy gest bohaterów nabiera znaczenia. W efekcie seans działa nie tylko jako opowieść o planie zbrodni, lecz także jako studium obsesji, pychy i samotności.
Max, który chce kontrolować wszystko
W centrum historii stoi paryski detektyw Max, człowiek pewny siebie, lecz uwikłany w serię kompromitujących napadów na banki. Zamiast przyznać się do bezradności, układa własną intrygę i wciąga w nią drobnych rzezimieszków. Tymczasem poza służbowym światem prowadzi jeszcze drugą grę: spotyka się z Lily, dziewczyną lidera szajki, i przedstawia się jej jako bogaty bankowiec. Co więcej, obiecuje jej lepszą przyszłość, choć sam coraz mocniej grzęźnie w kłamstwach.
Sautet prowadzi tę opowieść z wyczuciem godnym najlepszego kina europejskiego lat 70. Ponadto nie buduje prostego thrillera o policyjnej akcji, lecz raczej chłodną analizę mechanizmów manipulacji. W rezultacie widz obserwuje nie tylko planowana zasadzkę, ale także dramat człowieka, który zaczyna mylić kontrolę z władzą.
Romy Schneider i Michel Piccoli w znakomitej formie
Siłą filmu pozostają role odgrywane przez Romy Schneider i Michela Piccoli. Ich ekranowa obecność nadaje historii emocjonalną temperaturę, a jednocześnie wprowadza do niej finezję i napięcie. Schneider wnosi w postać Lily kruchość, inteligencję i dystans, dlatego każda scena z jej udziałem ma podwójne dno. Piccoli z kolei tworzy bohatera zarazem pewnego siebie i niebezpiecznie zagubionego. W efekcie ich relacja staje się sercem filmu.
Warto dodać, że Sautet nie prowadzi widza za rękę. Zamiast efektownych zwrotów akcji proponuje atmosferę narastającej niepewności. Na przykład pozornie drobne rozmowy i spojrzenia zaczynają pracować na finał z większą siłą niż widowiskowe pościgi. Dlatego „Max i ferajna” ogląda się dziś jak film zbudowany na napięciu psychologicznym, a nie wyłącznie gatunkowym schemacie.
Kino, które nie starzeje się łatwo
To projekcja dla osób, które cenią kino eleganckie, inteligentne i podszyte melancholią. Sautet nie szuka prostych odpowiedzi, ponadto pozostawia widza z pytaniem o cenę ambicji i o granice gry pozorów. Z kolei paryskie tło, zamiast być jedynie dekoracją, wzmacnia chłód i wyrafinowanie całej historii. W rezultacie film zachowuje świeżość i potrafi wciągnąć także współczesnego odbiorcę.
Pokaz ma dodatkowy walor: film udostępniono z polskimi napisami, dlatego seans będzie dostępny dla szerokiej publiczności. To dobra okazja, by zobaczyć klasykę europejskiego kina w pełnej koncentracji, bez pośpiechu i bez kompromisów.
Podsumowanie
Co: projekcja filmu „Max i ferajna” („Max et les ferrailleurs”) w reżyserii Claude’a Sauteta
Gdzie: Poznań
Kiedy: data nie została podana
Za ile: wstęp wolny
Termin
31 sierpień 2026 16:00 - 18:00
Location
Stary Rynek 37, 61-772 Poznan, Poland




![Taxi taksowkarz [Rafal Piatek UMP] Foto: Rafał Piatek / UMP Taxi taksowkarz [Rafal Piatek UMP] Foto: Rafał Piatek / UMP](https://www.lepszypoznan.pl/wp-content/uploads/2026/08/71s4MZ-313x168.jpg)





