01kwi16:1518:15La Grazia | Sala Charlie | Kino MaltaKino Malta

Szczegóły
La Grazia — o łasce, winie i wolności wyboru Paolo Sorrentino wraca z filmem, który brzmi jak wezwanie do pojednania i jak wyrok: La Grazia. To historia prostego, a zarazem skomplikowanego
Szczegóły
La Grazia — o łasce, winie i wolności wyboru
Paolo Sorrentino wraca z filmem, który brzmi jak wezwanie do pojednania i jak wyrok: La Grazia. To historia prostego, a zarazem skomplikowanego człowieka — prezydenta uwielbianego przez miliony, któremu przypadł w udziale najtrudniejszy z dylematów. Toni Servillo, od lat twarz i głos reżysera, ponownie wkracza na ekran jako mężczyzna podzielony między publiczne obowiązki a prywatne demony. Efekt jest hipnotyczny.
O czym jest La Grazia? Na papierze — prosta opowieść: człowiek, który mimo upływu lat nie potrafi wybaczyć zmarłej żonie zdrady; ojciec zagubiony w relacji z córką; mąż stanu, który musi zdecydować o losie dwojga skazanych na dożywocie; wreszcie ktoś, kto pyta: do kogo należą nasze dni? Ale Sorrentino nie opowiada historii jednowymiarowej. To film o cieniu, który kładzie się na decyzjach, o nieprzepracowanej żałobie i o tym, jak osobista nieumiejętność przebaczenia przekłada się na władzę i prawo miłosierdzia.
Serce filmu stanowi moralny konflikt: komu przysługuje łaska? Czy można usprawiedliwić brutalny akt miłosierdzia? Czy morderstwo popełnione w imię miłości zasługuje na wybaczenie? Sorrentino stawia te pytania bez taniej dydaktyki; zamiast jednoznacznych rozwiązań serwuje nam odcienie. W centrum tego moralnego kręgu znajduje się postać Servillo — niechętna do sentymentów, a jednocześnie łamiąca się w prywatnych momentach. Aktor, znany z subtelnego warsztatu i magnetycznej obecności, wyciska z tego bohatera wszystko: cynizm, żal, dumę i niewypowiedziane potrzeby. Jego mimika, pauzy i drobne gesty mówią więcej niż klisze politycznych przemówień.
Estetyka La Grazia to kolejne pole gry Sorrentina. Reżyser, znany z barokowej rozbuchanej wyobraźni i fotografii, której obrazowość graniczy z malarstwem, tym razem sięga po ton bardziej skupiony, ale wciąż bogaty w metafory. Kamera prowadzi nas przez pustoszejące pałace władzy, będące odbiciem wewnętrznej pustki bohatera; przez intymne wnętrza, gdzie pamięć i żal mają swój ciężar; przez miasto, które obserwuje i ocenia. Wrażenie jest takie, że każdy kadr został zaprojektowany, by wzmocnić pytanie o wartość ludzkich decyzji.
Równie ważna jak obraz jest tu cisza. Sorrentino lubi budować napięcie poprzez milczenie, bezgłosowe rozmowy i przerwy, które pozwalają emocjom narastać. Muzyka, gdy się pojawia, nie rozprasza, lecz potęguje melancholię i dramatyzm scen. Filmowy rytm jest powolny, ale precyzyjny — jakby reżyser chciał, byśmy wraz z bohaterem przechodzili przez kolejne etapy namysłu, aż do momentu, w którym staje się jasne, że żadna decyzja nie jest jedynie polityczna.
La Grazia nie zapomina też o wymiarze osobistym. Wątki ojcostwa i relacji z córką wprowadzają do filmu intymność i gorycz. Sorrentino pokazuje, jak urazy przekazywane z pokolenia na pokolenie deformują najbardziej podstawowe więzi. Prezydent, będąc symbolem narodowej jedności, nie potrafi odnaleźć drogi do własnego dziecka. To kontrast, który buduje dramatyczną sprzeczność: mężczyzna, który może ułaskawić obcych, nie umie przebaczyć najbliższej osobie — sobie i zmarłej żonie.
Wreszcie tytuł — La Grazia. W języku włoskim słowo to oznacza zarówno łaskę, jak i wdzięk, urok, a nawet ulgę. Sorrentino igra z tymi znaczeniami: łaska jako akt prawny, ale też jako możliwość wewnętrznego odpuszczenia — i łaska jako coś, co może przyjść niespodzianie, odmieniając życie. To film o granicach miłosierdzia: kto ma prawo je rozdawać i na jakiej podstawie?
La Grazia nie daje prostych odpowiedzi. To raczej zaproszenie do dyskusji — o roli władzy, o ludzkich słabościach i o tym, czy przebaczenie jest możliwe, gdy fundamentem decyzji jest zranione ego. Dla fanów Sorrentina to pozycja obowiązkowa: znajdą tu wszystkie jego atuty — styl, ironiczny dystans, melancholię i moralne niepokoje. Dla widzów szukających kina skłaniającego do refleksji — film, który zostawia ślady.
Na koniec warto podkreślić: La Grazia to przede wszystkim film o wyborze. W świecie, w którym dni wydają się nie nasze, wybór staje się aktem swobody — i jednocześnie ciężarem. Czy wybór może przynieść wolność? Sorrentino zdaje się sugerować, że tak — pod warunkiem, że pozwolimy sobie na odwagę spojrzenia w głąb. Toni Servillo prowadzi nas przez to spojrzenie z majestatem i kruchością, jakiej dawno nie widzieliśmy.
La Grazia to kino poważne, ale nie sztywne; eleganckie, ale nie pozbawione bólu. Film, który zostawia pytania — i być może daje pierwsze podpowiedzi, jak na nie odpowiedzieć.
Termin
1 kwiecień 2026 16:15 - 18:15
Location
Kino Malta

![Fredry remont 1935 [NAC IKC] Foto: NAC / IKC / domena publiczna Fredry remont 1935 [NAC IKC] Foto: NAC / IKC / domena publiczna](https://www.lepszypoznan.pl/wp-content/uploads/2021/04/7z6NEM-313x168.jpg)








