21mar15:3017:30La Grazia | Sala Charlie | Kino MaltaKino Malta

Szczegóły
La Grazia — gdy władza mierzy się z przebaczeniem Paolo Sorrentino od lat krąży wokół tych samych pytań: czym jest władza, jak działa pamięć, gdzie kończy się publiczny wizerunek, a zaczyna
Szczegóły
La Grazia — gdy władza mierzy się z przebaczeniem
Paolo Sorrentino od lat krąży wokół tych samych pytań: czym jest władza, jak działa pamięć, gdzie kończy się publiczny wizerunek, a zaczyna samotność człowieka. W La Grazia reżyser znów sięga po swój ulubiony materiał — potężną, wielowarstwową postać i stawia ją w sytuacji, która demaskuje jej słabości, lęki i nadzieje. W roli głównej Toni Servillo, aktor dla Sorrentina niemalże personifikujący włoski melancholijny kanon, tworzy poruszający portret prezydenta rozdartego między powinnością a etyką, między pamięcią a możliwością zapomnienia.
Fabuła jest prosta, ale nieprosta w konsekwencjach: u schyłku swojej kadencji prezydent — człowiek powszechnie szanowany, o niekwestionowanym autorytecie — otrzymuje w swoje ręce moc łaski. Dwoje skazanych na dożywocie oczekuje na ewentualne ułaskawienie, a wraz z nim pojawia się pytanie, które trzyma widza w nieustającym napięciu: czy większym grzechem jest brutalny akt miłosierdzia, czy morderstwo z miłości? To nie jest kryminał o rozwiązaniu zagadki, lecz moralna rozprawa, w której każdy wybór ma swoje konsekwencje zarówno dla skazanych, jak i dla samego prezydenta.
Postać graną przez Servilla cechują sprzeczności: mąż stanu, który w oczach narodu wydaje się niemalże nietykalny, prywatnie nie potrafi wybaczyć zmarłej żonie zdrady; ojciec, który pogubił drogę do własnego dziecka. To człowiek, który wymaga od innych tego, czego sam nie potrafi sobie dać — przebaczenia. Sorrentino pozwala nam obserwować to rozdarcie bez moralizowania. Kamera często zatrzymuje się na drobnych gestach, spojrzeniach, samotnych posiłkach — momentach, które budują psychologiczny ładunek filmu. Servillo, jak zwykle, daje pokaz aktorstwa oszczędnego, a jednocześnie przejmującego: jego bohater nie krzyczy, nie obwinia świata — on waży każdy dzień, każdą decyzję, aż w końcu zadaje pytanie, które brzmi jak wyrok: do kogo należą nasze dni?
Wątek ojcostwa i relacji z córką dodaje filmowi intymnego tonu. To nie tyle dramat rodzinny, ile studium izolacji: polityk widziany w bliskim kontakcie z najbliższymi traci swoją tarczę oficjalności i zmuszony jest skonfrontować publiczne role z prywatną prawdą. Sorrentino zmysłowo łączy te dwa plany — państwowy i osobisty — pokazując, że decyzje podejmowane w gabinetach mają swoje echo w sypialniach i domach.
Estetyka La Grazia przynosi znane elementy języka reżysera: teatralne kadry, precyzyjne kompozycje, momenty groteski przeplatające się z melancholią. Sorrentino potrafi zrobić z pojedynczego gestu scenę symboliczną — nawet cisza staje się nośna. Film operuje kontrastami: monumentalne plany urzędu, w którym ważą się losy, zestawione są z małymi, prywatnymi rytuałami bohatera. W ten sposób reżyser przypomina, że władza jest nie tylko procedurą, ale też ciężarem wewnętrznym.
Tematycznie La Grazia wpisuje się w szerszy dyskurs o miłosierdziu i sprawiedliwości. Pytanie, którą zbrodni można obdarzyć łaską, nie ma tutaj jednoznacznej odpowiedzi — i to jest jego siła. Film nie daje gotowej moralności, lecz stawia widza przed ambiwalentnym dylematem: czy prawo ma być zimnym narzędziem sprawiedliwości, czy też ma zawierać miejsce na ludzkie odkupienie? Sorrentino pokazuje, że prawdziwe uwolnienie może przyjść nagle, w decyzji, która zaskoczy samego decydenta.
Muzyka i zdjęcia, choć nie narzucają się, tworzą atmosferę przejmującej elegii. W La Grazia dźwięk często wchodzi w kontrapunkt z obrazem — momenty patosu zostają złamane intymnym motywem, a napięcie budowane jest nie hałasem, lecz ciszą i pauzą. To film, który oddycha wolno, ale precyzyjnie — i w tej powściągliwości tkwi jego siła.
La Grazia to kino refleksyjne, które nie obiecuje prostych odpowiedzi. To opowieść o człowieku siedzącym u władzy, ale przede wszystkim o człowieku, który wewnętrznie ciągle się mierzy z przeszłością. Dzięki fenomenalnej kreacji Toni Servilla i wyrafinowanej reżyserii Sorrentina, film staje się pytaniem rzuconym w twarz widza: czy potrafimy przebaczyć innym — i sobie samym? I do kogo naprawdę należą nasze dni?
Termin
21 marzec 2026 15:30 - 17:30
Location
Kino Malta







![Legia Poznan 1932 [NAC IKC] Foto: NAC / domena publiczna Legia Poznan 1932 [NAC IKC] Foto: NAC / domena publiczna](https://www.lepszypoznan.pl/wp-content/uploads/2021/03/927amn-313x168.jpg)


