28maj15:0517:05Klątwa Doliny Węży | Sala Charlie | Kino MaltaKino Malta

Szczegóły
Klątwa Doliny Węży wraca do kin — i to w towarzystwie rapera Łony. Czy to możliwe, żeby filmowy kult lat 80. nabrał nowego oddechu dzięki... narracji hip‑hopowego poety? Okazuje się,
Szczegóły
Klątwa Doliny Węży wraca do kin — i to w towarzystwie rapera Łony. Czy to możliwe, żeby filmowy kult lat 80. nabrał nowego oddechu dzięki… narracji hip‑hopowego poety? Okazuje się, że tak. Już 15 maja na ekranach pojawi się „Klątwa Doliny Węży” w wersji wzbogaconej o autorski komentarz Łony — zabawny, czuły i często przewrotny głos, który prowadzi widzów przez jedną z najbardziej osobliwych przygód w historii polskiego kina.
Klasyka z przymrużeniem oka
Film Marka Piestraka, z pamiętnymi kreacjami Romana Wilhelmi i Krzysztofa Kolbergera, od dekad funkcjonuje w polskiej pamięci jako dzieło na pograniczu: z jednej strony — pełne szczerego rozmachu przygodowego kina, z drugiej — obfitujące w momenty niezamierzonej groteski, które publiczność przyjęła jako element kultu. To obraz, który dzięki swojej niedoskonałości i barwnym postaciom zyskał status „must see” dla kolejnych pokoleń kinomanów i miłośników kina gatunkowego.
Co naprawdę robi tu Łona?
Dość nietypowy zabieg — autorska narracja rapera — jest jednocześnie prowokacją i pomysłem na reinterpretację. Łona, znany z wnikliwego warsztatu słowa, ironii i czułości wobec bohaterów swoich opowieści, wydobywa z filmu warstwy, które dotąd bywały zasłonięte przez kultową otoczkę. Jego komentarz nie ma na celu ośmieszyć – raczej oswoić i zrozumieć. Dzięki niemu seans staje się rodzajem przewodnika‑wisienki: znajdziemy tu zarówno dystans do absurdów scenariusza, jak i autentyczny sentyment dla kina, które kiedyś próbowało być wielkie i efektowne na miarę swoich ograniczeń.
Dlaczego to ma sens?
Połączenie „starego” kina i „nowego” głosu kultury to dziś częsty, ale wciąż świeży zabieg. Narracja Łony pełni kilka funkcji naraz: komediową (podkreślanie groteskowych detali), edukacyjną (krótkie dygresje o kontekście produkcji i aktorstwie), a także interpretacyjną — wskazuje na sensy, które widzom dawniej mogły umknąć. Dla fanów filmu to dodatkowy powód, by wrócić do sali i spojrzeć na znane ujęcia z innej perspektywy. Dla nowych widzów — sposób na wejście w klimat bez konieczności długiego objaśniania, z towarzyszącym humorem i pogodną ironią.
Co warto wypatrywać na ekranie?
- Postaci grane przez Wilhelmego i Kolbergera: autentyczna charyzma aktorska, momenty teatralnego patosu i sceny, które dziś bawią bardziej niż kiedyś.
- Kadry pełne przygody: egzotyczne lokacje, pomysłowe jak na tamte czasy rozwiązania scenograficzne i karkołomne efekty, które ogląda się z rozbawieniem i pewnym podziwem.
- Tekst Łony: nie tylko sucha narracja, lecz polemiką z filmem, komentarzem‑międzywierszem, który ujawnia, że „Klątwa…” to nie tylko źródło kinofilskich żartów, ale też dzieło pełne drobnych, urokliwych momentów.
Dla kogo ten seans?
Dla wielbicieli kina lat 80., którzy chcą wrócić do kultowego tytułu i odkryć go na nowo. Dla młodszych widzów ciekawych eksperymentów z formą — tu klasyczny film spotyka współczesny głos artysty. I wreszcie dla każdego, kto lubi seanse z przymrużeniem oka: „Klątwa Doliny Węży” w wersji z narracją Łony to propozycja zarówno rozrywkowa, jak i intelektualnie pobudzająca.
Na koniec — kilka słów o klimacie tego wydarzenia. To nie jest re‑czytanie filmu dla purystów, ani banalna karykatura. To raczej filmowy „dialog pokoleń”: hołd z przymrużeniem oka, który pozwala na nowe odczytania i — co ważne — ponownie wciąga widza w przygodę. Jeśli szukacie seansu, który bawi, zaskakuje i skłania do rozmowy o kinie, zapiszcie datę: 15 maja. Warto zobaczyć, jak stara klątwa zamienia się w filmowy fetysz pokolenia, któremu bliska jest i melancholia, i ironia.
Termin
28 maj 2026 15:05 - 17:05
Location
Kino Malta










