23maj12:4514:45Diabeł ubiera się u Prady 2 | Sala Marilyn | Kino MaltaKino Malta

Szczegóły
Diabeł wraca do biura: kiedy podpisy z reklam nie wystarczają Kiedy kilka lat temu świat mody i popkultury oszalał na punkcie Diabeła ubiera się u Prady, nikt nie spodziewał się, że
Szczegóły
Diabeł wraca do biura: kiedy podpisy z reklam nie wystarczają
Kiedy kilka lat temu świat mody i popkultury oszalał na punkcie Diabeła ubiera się u Prady, nikt nie spodziewał się, że historia o żelaznej redaktorce i jej zdolnej, lecz skrzywdzonej asystentce będzie mogła dostać drugie życie w epoce, w której papier ustępuje pola pixelom. Diabeł ubiera się u Prady 2 to opowieść o klepaniu klawiatur zamiast stukania obcasami — i o tym, że w walce o wpływy wciąż najważniejsze są jedne reguły: pieniądze, władza i kontrola narracji.
Nowa odsłona przenosi nas z błyskotek tradycyjnego wydawnictwa w surowe, szklane biura ery cyfrowej. Miranda Priestly — ikona nieprzejednanej estetyki i zimnego profesjonalizmu — staje oko w oko z kimś, kogo kiedyś znała tylko z boku kariery: Emily. Kiedyś idealna pierwsza asystentka u boku Mirandy, dziś Emily wróciła jako rywalka na kierowniczym stanowisku, odpowiedzialna za tworzenie dochodowych formatów i monetyzację treści w świecie, gdzie reklamy muszą być bardziej chwytliwe niż kiedykolwiek.
O czym jest film? Ramy fabularne są proste, ale bogate w szanse na dramat i satyrę. Gdy wpływy prasy drukowanej topnieją, tytułowy magazyn musi wymyślić nowy model biznesowy. Emily proponuje agresywną ekspansję w sferę influencerów, treści wideo i natywnych kampanii reklamowych — mechanizmy pozwalające utrzymać przychody, lecz podważające redakcyjną autonomię i estetyczne normy Mirandy. Ta ostatnia, wierna swojemu ideałowi smaku i kontroli, widzi w posunięciach Emily zdradę misji i kultury brandu. I zaczyna się gra: nieustanne manewry PR-owe, przecieki do mediów, wojna o reklamy od luksusowych marek i subtelne sabotaże, które mają pokazać, kto naprawdę wyznacza reguły.
Siła filmu tkwi nie w zaskakującym twistcie fabularnym, ale w precyzyjnym szkicowaniu konfliktu generacyjnego i ekonomicznego. Miranda nie jest już tylko „tyrantką” z poprzedniej części — to ktoś, kto wierzy, że jakość i autorytet redakcji mają wartość nieprzeliczalną. Emily z kolei symbolizuje pragmatyzm: świat poszedł naprzód, reklamy i treści to dziś ekosystem, w którym albo się adaptujesz, albo znikasz. Ich konflikt to nie tylko spór o fotel — to spór o przyszłość mediów i rynku mody.
Estetyka i kostiumy pozostają jednym z najcenniejszych atutów filmu. Sceny rozgrywające się w salach konferencyjnych, na afterparty czy w backstage’ach pokazów mody są doprawione detalami — od perfekcyjnie skrojonych płaszczy po minimalistyczne wnętrza startupów, gdzie kolejni „twórcy” walczą o uwagę algorytmów. Projektanci kostiumów mają tu pole do popisu: kontrast między klasyczną garderobą Mirandy a eksperymentalnymi, korporacyjnymi uniformami Millenialsów i Gen Z podkreśla nie tylko estetyczne różnice, lecz także światopoglądowe.
Film nie stroni też od gorzkiego humoru. Sarkastyczne riposty, polityczne intrygi i groteskowe sceny negocjacji reklamowych przypominają, że biuro to dzisiaj ring, a brandy luksusowe są jednocześnie świętością i towarem. Sceny, w których reklamy stają się bardziej widoczne niż treści, działają jak komentarz do hipokryzji branży: wszyscy narzekają na komercjalizację, ale każdy chce jej owoce.
Narracja stawia też pytania moralne. Czy kompromis z reklamodawcami jest zdradą ideału dziennikarskiego? Kiedy? I kto decyduje, jaka jest „wartość” kultury? Film nie daje prostych odpowiedzi. Zamiast tego serwuje paletę postaci, które balansują między ambicją a poczuciem straty. Postaci drugoplanowe — młodzi redaktorzy marzący o viralu, dyrektorzy sprzedaży kalkulujący wskaźniki ROI, wpływowi blogerzy — dodają opowieści nowoczesnej, wielowymiarowej perspektywy.
Jeśli chodzi o tempo, Diabeł ubiera się u Prady 2 korzysta z jednolitego rytmu: szybkie cięcia podczas negocjacji reklamowych, dłuższe, bardziej refleksyjne ujęcia gdy bohaterki konfrontują się prywatnie. Muzyka podkreśla dystans między światem mody a światem startupów — od klasycznych aranżacji do elektronicznych bitów, które symbolizują cyfrową rzeczywistość.
Dla widzów, którzy pamiętają oryginalną opowieść jako historię o dojrzewaniu i etycznych wyborach, sequel oferuje dojrzałe spojrzenie na konsekwencje tamtych decyzji. Dla fanów branży mody to kalejdoskop obserwacji: jak szybko zmienia się rynek, jak nieprzewidywalne stają się sojusze i w jaki sposób nawet najbardziej utwardzone ikony muszą przemyśleć swoją rolę.
Minusy? Niekiedy film może wydawać się zbyt oczywisty w krytyce kapitalizmu mediów — sceny z „korporacyjnymi demonicznymi radcami” mogłyby być subtelniejsze. Ponadto, jeśli twórcy postawią tylko na konflikt Mirandy vs Emily bez rozbudowania świata poza nimi, ryzykują spłycenie tematu, który wymagałby szerokiego spektrum głosów.
Podsumowując: Diabeł ubiera się u Prady 2 to atrakcyjna, aktualna i stylowa odpowiedź na pytanie, jak wygląda front walki o wpływy w dobie upadającej prasy papierowej. To film, który bawi, drażni i zmusza do myślenia — idealny materiał na wieczór dla tych, którzy lubią modę, media i politykę biznesu serwowane z cieniem ironii. Niezależnie od tego, po której stronie barykady się staniesz, jedno jest pewne: w tej wojnie o reklamy nikt nie nosi białych rękawiczek.
Termin
23 maj 2026 12:45 - 14:45
Location
Kino Malta










