03lut19:2021:20Chcę więcej | Sala Marilyn | Kino MaltaKino Malta

Kino Malta Foto: materiały promocyjne

Szczegóły

Chcę więcej — gdy granica między dorosłością a hedonizmem przestaje istnieć

„Chcę więcej” to film, który przyciąga już samym tytułem: obietnicą niewyczerpanej ambicji, apetytu na sukces i groźby, że pragnienie może nas zniszczyć. W centrum historii stoi Marcin — pozornie pewny siebie lider, który pod maską męskości skrywa zagubionego chłopca. Reżyser prowadzi nas przez z pozoru znajomą opowieść o dojrzewaniu, obracając ją jednak w mroczną przypowieść o uzależnieniu od adrenaliny, władzy i pieniędzy.

Zarys fabuły: desperacja, hałas i sieć

Zmuszony dramatyczną sytuacją, Marcin wraz z dziewczyną Hanią i grupą przyjaciół wchodzi w świat cyberprzestępczości. Początkowo wszystko ma charakter pragmatyczny — szybki zysk, sposób na wyjście z tarapatów, plan na „lepsze życie”. Szybko jednak działania grupy zaczynają przynosić realne pieniądze, a to, co miało być chwilowym rozwiązaniem, zamienia się w mechanizm napędzany adrenaliną i błyszczącymi ekranami bankowych przelewów. Autentyczne ryzyko miesza się z iluzją kontroli: im dalej wchodzą, tym trudniej odróżnić, czego naprawdę chcą i po co to robią.

Marcin — lider czy epizod?

Najciekawszym elementem filmu jest postać Marcina. Jego pewność siebie ma cechy fasady: gesty lidera, pewne słowa i decyzje, które sprawiają, że grupa mu ufa. W rzeczywistości jednak Marcin desperacko szuka uznania — w oczach Hani, przyjaciół i przede wszystkim własnej rodziny. Reżyser konsekwentnie odsłania kolejne warstwy jego psychiki: od chłopięcej potrzeby akceptacji, przez rosnącą ekscytację sukcesami, aż po zatrważający upadek moralny, gdy pieniądze i władza zaczynają definiować relacje. Miłość i lojalność stają się testem — i to brutalnym.

Hania — lustro i przeciwwaga

Hania jest ważnym punktem odniesienia: nie tylko jako partnerka Marcina, ale też jako moralne lustro. Jej reakcje gradacyjnie odsłaniają konsekwencje wyborów grupy — od uczestnictwa po krytyczne odchody. To ona najczęściej przypomina o cenie, jaką płacą za szybkie pieniądze. Relacja między nimi, pulsująca napięciem i napięciem, czyni film bardziej intymnym niż typowe kino kryminalne.

Styl i wykonanie: techno-noir spotyka realizm

„Chcę więcej” czerpie z estetyki współczesnych thrillerów technologicznych, ale unika ślepego naśladowania hollywoodzkich wzorców. Zdjęcia operują kontrastem zimnych ekranów laptopów i ciepłych, intymnych kadrów domowego życia — podkreślając rozdźwięk między światem wirtualnym a realnymi konsekwencjami działań bohaterów. Montaż jest rytmiczny; w momentach „akcji” tempo przyspiesza, a dźwięk staje się niemal namacalnym napędem, przypominając o porażającym uroku cyberprzestępczego świata.

Muzyka i dźwięk budują napięcie — syntezatory, basowe pulsy i odgłosy sieci splatają się z ciszą po popełnionych czynach. Reżyser nie boi się zacięć narracyjnych: dłuższe, statyczne sceny budują psychologiczne napięcie, a szybkie cięcia oddają euforię i chaos nielegalnych operacji.

Tematy i kontekst społeczny

Film mówi o wielu rzeczach naraz: o kryzysie męskości, presji społecznej, ekonomicznej niestabilności i pokusie szybkiej poprawy statusu. „Chcę więcej” stawia także ważne pytania o tożsamość w erze cyfrowej — jak anonimowość i skomplikowane mechanizmy sieci umożliwiają złamanie prawa i jednocześnie zatruwają relacje międzyludzkie. To historia o erozji wartości: kiedy sukces mierzony jest wyłącznie pieniądzem i statusem, miłość oraz lojalność stają się towarami deficytowymi.

Porównania: lokalne echa i międzynarodowe inspiracje

Film przypomina najlepsze polskie kino społeczne XXI wieku, które łączy intymną psychologię postaci z krytycznym spojrzeniem na rzeczywistość. Można w nim doszukać się inspiracji thrillerami cybernetycznymi i psychologicznymi dramatami pokolenia millenialsów — ale to opowieść mocno osadzona w naszym kontekście, bez protezy amerykańskiej narracji.

Dla kogo ten film?

„Chcę więcej” przemówi do widzów lubiących kino psychologiczne z mocnym tłem kryminalnym, którzy cenią filmy stawiające pytania, a nie tylko dostarczające akcji. To propozycja dla tych, którzy szukają kina zaangażowanego społecznie, ale też atrakcyjnego wizualnie i dźwiękowo.

Zastrzeżenia i powodów do pochwały

Na korzyść działa konsekwentnie prowadzona postać Marcina i klarowna linia dramatyczna. Film potrafi utrzymać napięcie i buduje silne ostatnie akty, w których cena wyborów staje się oczywista. Z drugiej strony, miejscami narracja może sprawiać wrażenie znajomej — temat pokusy i upadku moralnego był już wielokrotnie przerabiany. Kluczowe jest więc wykonanie: na szczęście „Chcę więcej” ma mocną stronę w realizacji i aktorstwie, które ratuje dobrze poprowadzone, choć przewidywalne momenty.

Podsumowanie

„Chcę więcej” to udana próba połączenia thrillera technologicznego z dramatem psychologicznym. To film o niebezpieczeństwach szybkich rozwiązań i kosztach, jakie niesie ze sobą pogoń za uznaniem. Bogaty w niuanse portret Marcina oraz wiarygodna relacja z Hanią sprawiają, że historia zapada w pamięć — jako przestroga i jako emocjonujący seans. Jeśli szukacie filmu, który zmusi was do refleksji nad granicami ambicji i ceną, jaką płacimy za „więcej” — nie przegapcie tej premiery.

Termin

3 luty 2026 19:20 - 21:20

Location

Kino Malta