Recenzje restauracji i barów

Royal Cook – Król jest nagi

Royal Catering - szrpana wieprzowina  Foto: lepszyPOZNAN.pl / GSM

Wybierając dietę sugerujemy się wieloma czynnikami. Zazwyczaj, to jest dobra opinia wśród znajomych, osóby, które jedzą tą samą dietę, czy po prostu duży rabat. który otrzymamy podczas składania zamówienia. My postanowiliśmy tak nie robić, ale to dla dobra innych.

Historia, która się Nam przydarzyła zasługuje na ten tekst. Od kilku miesięcy jesteśmy na diecie pudełkowej, ja na uporządkowaniu swojej diety mam na koncie zgubionych 25 kilogramów, ale nie o tym będzie artykuł. Postanowiliśmy zrobić sobie krótką przerwę od Naszej głównej kuchni, i pewnie przez myśl Wam przejdzie – dobrze Wam, trzeba było nic nie zmieniać. Z jednej strony chcieliśmy chwilkę odpocząć od jednej ręki przygotującej bardzo dobre posiłki, a z drugiej sprawdzić firmy cateringowe w nieco dłuższej niż dwudniowej formie, które opisujemy w cyklu “We dwoje smakuje lepiej”, ponieważ dzięki takiemu testowi wychodzi na jaw więcej niedoskonałości. Nie sądziliśmy, że pierwszy tydzień przyniesie tyle materiału. Najpierw niech przemówi piar 🙂

Nasze dania pozwolą Ci czuć się po królewsku każdego dnia, bo nie tylko dokładamy starań, żeby nasze pomysły na jedzenie były zdrowe i zbilansowane pod kątem Twoich potrzeb, ale także – żeby za każdym razem zaskakiwały bogactwem smaków – czytamy na stronie Royal Catering.

Skuszony stroną internetową wybrałem dietę “standard” 1800 kcal, moja druga połowa wybrała “wege + ryby” 1500 kcal. A nasza przygoda miała zacząć się od poniedziałku, 2 listopada.

W międzyczasie, dzwoniłem do obsługi klienta z pytaniem, czy wszystko jest ok z Nasza dietą, ponieważ nie otrzymałem żadnego potwierdzenia, że zaczynamy. Zostałem uspokojony, że wszystko w systemie jest prawidłowo przygotowane. Czekaliśmy, aż zmieni się miesiąc. Tymczasem w sobotę 31 października niespodziewanie pod drzwi dociera przesyłka z jedzeniem na przyszły tydzień. Całe szczęście, że byliśmy w domu, bo nikt nas nie poinformował, że jedzenie dotrze do nas tego dnia. Trafiło do lodówki i grzecznie czekało na poniedziałek.

Royal Catering - szrpana wieprzowina Foto: lepszyPOZNAN.pl / GSM

Poniedziałek

W poniedziałek otworzyłem śniadanie, i po jego zjedzeniu stwierdziłem, że jestem jak francuski piesek i po prostu muszę zmienić nieco swoje podejście, bo na pewno nie jest takie źle, jak mi się wydaje. Kolejne dania na pewno nie pozwalały stwierdzić, że to jest super, że to jest dobre, czy że to jest nawet przeciętne.

Nie chcąc się źle nastawiać od samego początku mówię sobie, żeby do takiego wniosku dojść, trzeba jednak sprawdzić kilka dań, a nie po jednym dniu się poddawać i od razu tak negatywnie oceniać. W odbiorczyni drugiego zestawu także nie wzbudzili zachwytu, co więcej od razu odstali minusa za spowodowanie plam w torbie, ponieważ pudełka nie są zbyt dobrze zgrzane i niektóre płyny przesiąkają.

Wtorek

We wtorek nie było pudełek, ponieważ z niewyjaśnionych przyczyn, według firmy zniknęły one spod Naszych drzwi. Ciekawe, że przez ostatnich 7 miesięcy, kurierzy innych firm cateringowych tylko raz pomylili piętra i postawił nie na tym, co trzeba.

Próbuję wyjaśnić sytuację w firmie, dzwonię kilkanaście minut po rozpoczęciu ich pracy, nikt nie odbiera telefonu. Poczekam aż oddzwonią. Po godzinie sam dzwonię kolejny raz i po jakiejś chwili odzywa się obsługa klienta. Przyjmują informację i dowiaduję się, że sprawdzą i dadzą mi znać. Faktycznie po kilkudziesięciu minutach dostaje telefon, że to mało prawdopodobne, żeby nie dostarczyli, bo kurier był gdzieś w okolicy mojego domu i za dowód ma świadczyć screen czyjegoś telefonu. Jednak w ramach zadośćuczynienia mają mi zwrócić kwotę na konto (stan na niedzielę 8 listopada 2020 – pieniądze nadal nie wróciły).

Środa

Zaczynam zauważać, w czym tkwi problem kuchni, dania są przegotowane. Gdzie tylko się da używane są mrożonki. Nadal uważam, że te kilka dni, to jeszcze za mało, żeby moja opinia była negatywna. Cały czas czuję głód po zjedzeniu poszczególnych dań. Nie rozumiem tego. Do tej pory miałem dietę 2000 kcal i nie miałem takich problemów, zmniejszenie kaloryczności o 200 kcal nie powinno spowodować takiej reakcji organizmu.

Czwartek

Kolejne przegotowane dania. Znajduję jeden plus, kucharzowi nie udało się przegotować dziś dzikiego ryżu. Wystarczyło cierpliwie poczekać 🙂 Wieczorem przychodzą dania na piątek, oglądamy, jakie wyzwania czekają nas na koniec tygodnia. Moją uwagę przykuwa sałatka z Camembertem.

Royal Catering - sałatka z serem Camembert Foto: lepszyPOZNAN.pl / GSM

Oto i ona w całej okazałości. To nie jest wielkie pudełko, choć przy mojej diecie powinno mi dostarczyć około 15% dziennego zapotrzebowania, w tym przypadku ok 270 kcal. Wracając do wątku, w tej sałatce mamy (nie widać tego zbyt dobrze na zdjęciu) 3 kawałeczki sera Camembert, każde podobnej wielkości. Zrobiłem mały eksperyment, i z użyciem kalkulatora kalorii dokonałem kilku obliczeń.

składniki:

  • ser Camembert 15 gram (cały krążek ma 120g – na potrzeby analizy przyjąłem, ze otrzymałem 1/8 całego krążka)
  • ogórek zielony 10 gram
  • pomidor koktajlowy 20 gram
  • papryka czerwona 10 gram
  • mix sałat 100 gram
  • sos słodko-kwaśny 10 gram
  • oliwki czarne, a właściwie jedna oliwka w plasterkach 4g

Domyślam się, że przesadziłem z gramaturą niektórych produktów, bo na pewno tyle ich tam nie było. A kalkulator liczył i wyliczył, że tutaj mamy 78 kcal z czego 39 kalorii pochodzi z samego sera. W tym momencie zaczynam rozumieć, co się działo ze mną od poniedziałku. Te dania nijak nie trzymają się wartości kalorycznych. I zamiast dostarczać mi energię do pracy, dostaję po prostu coś do zjedzenia bez sprawdzenia, czy to powinno się zgadzać. Wysyłam maila do firmy z prośbą o podanie mi ile kalorii powinna mieć ta sałatka (stan na niedzielę 8 listopada 2020 – odpowiedzi nadal brak).

Kiedy nie dostarczamy takiej ilości kalorii, żeby Nasz organizm mógł pracować, zaczyna się podjadanie. Chodzimy poddenerwowani, a przecież wiadomo – polak głodny, to polak zły.

Piątek

Na obiad ma być szarpana wieprzowina, choć jak tak zerkam do pudełka, to ona raczej jest krojona i szarpania nie widziała na oczy.

Royal Catering - szrpana wieprzowina Foto: lepszyPOZNAN.pl / GSM

Kasza jaglana również przegotowana, jak inne dodatki w poprzednie dni.

Postanawiam się dowiedzieć, co z moim mailem. Nikt nie odbiera telefonu. Nikt też nie oddzwania. Dopiero koło 16:30 udaje mi się uzyskać połączenie. Jestem zapewniany, że sprawą się zajmą i wieczorem otrzymam informacje, a także propozycję załagodzenia sytuacji (stan na niedzielę 8 listopada 2020 – odpowiedzi nadal brak).

Niedziela

Przyjeżdża spóźniony kurier, dania są zaparowane, co oznacza, że były źle przechowywane. W sumie nie wiem, co jest, bo nie dostaliśmy żadnej kartki z menu – to nie jest problem, ale raczej wątpię, żeby śniadanie, które ma być podane na zimno, bo wygląda jak biały ser ze szpinakiem samo z siebie zaparowało. Niby miała być poprawa, ale chyba niezbyt się przejęli mailem i rozmową od wkurzonego klienta, który zgłosił im zauważone problemy i prosi tylko i aż o nieprzegotowywanie potraw.

Royal Catering - śniadanie Foto: lepszyPOZNAN.pl / GSM

Moja druga połowa postanowiła zrobić wywiad wśród znajomych, którzy jedli serwowane posiłki z Royal Cook. Ich opinia była jednoznacznie negatywna.

Moja decyzja jest jedna, nie wytrwam do końca miesiąca, a ci którzy mnie znają wiedzą, że łatwo się nie poddaję.

Podsumowując

Na początku tej przygody naprawdę nie spodziewałem się, że moja ocena będzie tak negatywna. Dawałem wiele szans na poprawę załodze firmy. Obsługa klienta nie istnieje, maile są zbywane, obiecane rzeczy nie mają miejsca. No możne o konieczności zapłacenia się nie zapomina. Gdyby przejmowali się tym dlaczego ludzie odchodzą, na pewno poprawili by błędy, które popełniają do tej pory.

W trakcie diety muszę zacząć suplementację niektórych minerałów, ponieważ nawet delikatne, codzienne ćwiczenia powodują kurcze mięśni, bo najzwyczajniej w świecie brakuje mi magnezu. Do tej pory przy innych dietach nie miałem tego problemu. A oznacza to wprost, że dietetyk nie widział tych przepisów wcześniej i menu nie było konsultowane z nikim, kto miałby styczność z planowaniem żywienia.

Branża gastronomiczna w tym czasie nie ma lekko, ale to nie oznacza, żeby na takie przedsiębiorstwa było miejsc w przestrzeni.

Jedzenie, tak jak wyżej opisałem. “Zbilansowana dieta”, czy stworzone “z najlepszych produktów, z sercem, talentem i smakiem.”, to tylko wytarte frazesy. Szkoda, bo faktycznie mógłbym się czuć jak król, póki co, czuję się jak król zamknięty w kazamatach.

Mała aktualizacja: z mailami, to ja nieco nabroiłem, ale też i po części zostałem utwierdzony w swoim błędzie. Maile, które do mnie doatrły z adresu no-reply przykryte były w programie pocztowym nadawcą, odpowiadałem na nie i nie zauważyłem, do kogo wysyłam. Normalnie system pocztowy po wysłaniu takiego maila odpowiedziałby, że nie ma takiego odbiorcy, jednak konfiguracja ich poczty przyjmuje wiadomości skierowane do no-reply i nie informuje nadawcy o jego błędzie.

Moja ocena: 0+/10 choć mam nadzieję, że kiedyś będę ją mógł zmienić


Royal Cook
www.royalcook.pl

dieta standard – 56 zł za dzień
dieta wege + ryby – 57 zł za dzień

Użyte w artykule zdjęcia: lepszyPOZNAN.pl / GSM